Kolejne sankcje nakładane są na Rosję w związku z uznaniem za niepodległe dwóch separatystycznych "republik" w Donbasie na wschodzie Ukrainy. - Liczę, że jednak te mocne sankcje w jakiś sposób uderzą w oligarchów, którzy mają wpływ na Władimira Putina - mówił w "Kropce nad i" generał Roman Polko.
Decyzja Władimira Putina o uznaniu separatystycznych "republik ludowych" - donieckiej i ługańskiej - w ukraińskim Donbasie za niezależne pociągnęła za sobą reakcję Zachodu. Wielka Brytania, USA i Unia Europejska zdecydowały się nałożyć sankcję na Rosję, a Niemcy wstrzymały procesu zatwierdzania Nord Stream 2. Ze strony światowych przywódców są jednak obawy, że Rosja podejmie kolejne kroki zagrażające Ukrainie.
- Liczyłem na to i w dalszym ciągu liczę, że jednak te mocne sankcje w jakiś sposób uderzą w oligarchów, którzy mają jednak wpływ na Putina - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 emerytowany generał dywizji Roman Polko, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM.
Gen. Polko: wolę, żeby córka jakiegoś oligarchy nie mogła studiować za granicą, niż żeby ginęli ludzie
Wskazywał przy tym, że sankcje "muszą uderzać w całe rodziny".
- Wiem, że dzieci nie są winne temu, co robią ojcowie, ale wolę, żeby córka jakiegoś rosyjskiego oligarchy nie mogła studiować za granicą, niż żeby ginęli ludzie na Ukrainie, cywile. Bo we współczesnych konfliktach głównie giną cywile, a nie żołnierze - mówił gen. Polko.
Sytuacja w Doniecku. Gen. Polko: nie ulega dla mnie wątpliwości, że te siły pójdą dalej
Jak ocenił gość TVN24, Putin teraz "testuje cierpliwość Zachodu, jakie sankcje będą wprowadzone". - I pewnie zastanawia się, czy będzie to w sposób wytrwały, długofalowo realizowane, czy też będzie tak jak po 2014 roku, że wprowadzono sankcje, ale później dosyć szybko się z nich wycofywano i wręcz zaakceptowano aneksję Krymu - powiedział gen. Polko.
- Nie ulega dla mnie wątpliwości, że te siły, które zostały wprowadzone w rejon Doniecka, pójdą dalej. Będą dążyły do tego, żeby opanować chociażby Mariupol - dodał.
Jego zdaniem w samozwańczych "republikach" w Doniecku "pewnie rozpocznie się walka, krwawa walka". - I teraz będzie to kluczowe pytanie, na ile Ukraińcy będą musieli zapłacić krwią za ochronę własnej niepodległości, suwerenności - dodał były dowódca jednostki GROM.
Gen. Polko o tym, co jest "kluczowe dla Ukrainy"
Według gościa "Kropki nad i" "kluczowe dla Ukrainy jest to, żeby Zachód zdecydował się na zaciśnięcie pasa samemu sobie". Argumentował, że "te sankcje, które nakładamy, gospodarcze, ekonomiczne, one również w nas uderzą, taka jest rzeczywistość".
- Ale też nie możemy pozwolić, żeby za nasze pieniądze, z naszych funduszy była kupowana broń, uzbrojenie, żeby Rosja miała rzeczywiście narzędzia, którymi będzie mordować Ukraińców - dodał. Jak ocenił, "to będzie długotrwała, krwawa wojna na wyniszczenie".
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24