Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie

Wystrzelenie irańskiego pocisku balistycznego. Nagranie upublicznione przez Teheran
Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters, Wana
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Siły Stanów Zjednoczonych zaatakowały w niedzielę irańską wyspę Larak. Iran odpowiedział, przeprowadzając uderzenia na amerykańskie bazy wojskowe położone w Jordanii. Amerykańska operacja była ich pierwszą akcją wojskową w regionie od miesiąca.

Według Tima Hawkinsa, rzecznika Centralnego Dowództwa USA, zaobserwowano, że siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej przygotowują się na wyspie Larak do wystrzelenia rakiet z minami morskimi w kierunku cieśniny. Wojsko amerykańskie w zeszłym tygodniu zakończyło usuwanie min morskich z międzynarodowych szlaków żeglugowych cieśniny, dodał rzecznik.

Operacje na pokładzie lotniskowca USS George Washington (30.08)
Operacje na pokładzie lotniskowca USS George Washington (30.08)
Źródło zdjęcia: x.com/CENTCOM

Półoficjalne media w Iranie donosiły o odgłosach eksplozji w pobliżu wyspy. Gwardia Narodowa w oświadczeniu przekazanym przez irańską stację nadawczą odnotowała "męczeństwo i obrażenia kilku naszych bojowników i rodaków”. Według irańskiej agencji Tasnim w ataku zginęły dwie osoby, a dwie kolejne zostały ranne.

Irańska odpowiedź na amerykańskie uderzenie

Później irańska telewizja państwowa pokazała, jak twierdziła, rakiety balistyczne wystrzelone przez Iran w kierunku baz amerykańskich w Jordanii w odpowiedzi na amerykańskie ataki. Jordańskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek rano przechwyciły osiem pocisków, które przeniknęły przestrzeń powietrzną kraju na Bliskim Wschodzie.

Irański nadawca przekazał też, powołując się na oświadczenie armii, że Teheran uderzył w bazę Al-Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Według komunikatu ​​celem ataku dronowego były miejsca, w których na terenie bazy stacjonowały amerykańscy żołnierze i śmigłowce. Ministerstwo Obrony ZEA potwierdziło, że siły powietrzne zaatakowały drona nad swoimi wodami terytorialnymi, który przyleciał z Iranu.

Nie podano dalszych szczegółów na temat bezzałogowca, w tym informacji o tym, czy został zestrzelony ani jaki był jego cel. Resort obrony zaprzeczył natomiast, że dron był wymierzony w bazę Al-Minhad.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował również o zestrzeleniu nad cieśniną Ormuz amerykańskiego bezzałogowca MQ-9 Reaper, wykorzystywanego między innymi do działań rozpoznawczych.

Dowództwo USA: to była ograniczona, precyzyjna akcja

Amerykańscy urzędnicy wojskowi zakwestionowali twierdzenia Iranu, jakoby ostatnie amerykańskie ataki były aktem agresji, nazywając je "ograniczoną, precyzyjną akcją" przeciwko siłom, które - jak twierdzili - stawiały miny.

"W istocie Iran stworzył zagrożenie, a wojsko USA je wyeliminowało, aby chronić cywilną marynarkę, żeglugę handlową i swobodny przepływ handlu międzynarodowego” - poinformowało w niedzielny wieczór Centralne Dowództwo USA w oświadczeniu.

Operacje na pokładzie lotniskowca USS George Washington (30.08)
Operacje na pokładzie lotniskowca USS George Washington (30.08)
Źródło zdjęcia: x.com/CENTCOM

Niedzielny atak był "fatalnym błędem reżimu Trumpa podczas wojny gospodarczej", a wróg poniesie konsekwencje militarne i gospodarcze - powiedział rzecznik Gwardii Narodowej, generał Hossein Mohebi, w oświadczeniu opublikowanym przez irańskie media.

Ostatnie uderzenia na Bliskim Wschodzie

Po raz ostatni wojsko amerykańskie potwierdziło atak na Iran 29 lipca, ogłaszając "silną falę ataków" na dziesiątki celów Gwardii Rewolucyjnej, w tym na obiekty nadzoru i obrony wybrzeża. 1 sierpnia prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nakaże wojsku wstrzymanie się z nowymi atakami na prośbę sojuszników z Zatoki Perskiej: Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Niedzielny atak nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak administracja Trumpa zapowiedziała, że skupi się na zwiększaniu presji ekonomicznej - zamiast działań militarnych – aby spróbować zakończyć wojnę z Iranem. Zmieniająca się strategia koncentruje się na groźbach ukarania każdego kraju lub podmiotu, który nadal prowadzi interesy z Teheranem.

Zwrot USA w kierunku sankcji nastąpił w momencie, gdy administracja rozważa zmniejszenie zapasów amunicji po miesiącach wojny, co wzbudziło obawy, że przedłużający się konflikt może podważyć gotowość militarną USA w innych częściach świata.

OGLĄDAJ: "Powinniśmy na to patrzeć z przerażeniem". Co USA planują wokół Europy?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: