W piątek siedleccy policjanci interweniowali wobec dwóch 16-latków. Ich uwagę zwrócił brak kasku u jednego z nich, gdy ten poruszał się hulajnogą elektryczną. Podczas rozmowy z nastolatkiem na jaw wyszło, że w plecaku ma schowany alkohol. Aż 13 butelek. Próbowali też się dowiedzieć, jakim sposobem wszedł w ich posiadanie.
"Podczas zakupu posłużył się podrobionym dokumentem elektronicznym. Chcąc wykazać, że jest osobą pełnoletnią, okazał na ekranie telefonu zrzut ekranu z aplikacji mObywatel. Widniały na nim dane osobowe pełnoletniej osoby, natomiast fotografia przedstawiała 16-latka" - relacjonuje podkomisarz Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Policjanci sporządzili dokumentację dotyczącą interwencji. Zostanie ona przekazana do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Siedlcach, który zdecyduje o ewentualnych konsekwencjach wobec 16-latka.
"Młodzi ludzie powinni pamiętać, że wykorzystanie przerobionego lub podrobionego dokumentu w celu potwierdzenia nieprawdziwego wieku nie jest niewinnym sposobem na zakup alkoholu. Posługiwanie się podrobionym lub przerobionym dokumentem jako autentycznym może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi" - przestrzega podkom. Jastrzębska.