Pacjent zakażony hantawirusem przebywa w szpitalu w Nijmegen od czwartku i jest izolowany. To członek załogi statku wycieczkowego MV Hondius, który w ubiegłym tygodniu został przewieziony do Holandii.
Jak poinformował szpital Radboud University Medical Center, wystąpiły nieprawidłowości dotyczące pobierania i przetwarzania krwi oraz postępowania z moczem pacjenta. Krew została przetworzona zgodnie ze standardową procedurą, choć w tym przypadku należało zastosować bardziej rygorystyczne zasady. Również przy utylizacji moczu w sobotę nie wykorzystano najnowszych międzynarodowych wytycznych.
Pracownicy szpitala na kwarantannie
Choć placówka podkreśla, że ryzyko zakażenia jest niewielkie, w związku z niezastosowaniem się do zaostrzonych procedur 12 pracowników szpitala trafiło na kwarantannę - podał w poniedziałek wieczorem holenderski portal NU.nl.
Decyzja ma charakter zapobiegawczy i potrwa sześć tygodni, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Hantawirus na statku wycieczkowym
WHO poinformowała 3 maja o śmierci trzech osób ze statku, który na początku kwietnia wyruszył w rejs po Atlantyku z południowej Argentyny. Do tej pory organizacja potwierdziła osiem przypadków zakażenia groźnym dla ludzi hantawirusem, który jest przenoszony głównie przez gryzonie.
W niedzielę rano statek MV Hondius pływający pod holenderską banderą zacumował w porcie Granadilla de Abona na Teneryfie, gdzie ewakuowano pasażerów. Zostali oni przebadani na obecność hantawirusa, aby następnie wrócić specjalnymi lotami do swoich krajów.
W poniedziałek poinformowano, że Francuzka i Amerykanka, które zostały ewakuowane ze statku, miały pozytywny wynik testu na hantawirusa.
Wycieczkowiec MV Hondius wraz z częścią załogi z polskim kapitanem Janem Dobrogowskim wyruszył już w kierunku Holandii, gdzie zostanie zdezynfekowany.