Gorąco między Ukrainą a Węgrami. Wezwanie ambasadora i "stanowczy protest"

Viktor Orban
Chce naprawienia "1000-letniej przyjaźni węgiersko-polskiej". Anita Orban kandydatką opozycji na szefową dyplomacji
Źródło: TVN24
Ambasador Węgier w Kijowie został wezwany do ukraińskiego MSZ. To reakcja na podobny ruch ze strony Budapesztu, który oskarża Kijów o rzekomą ingerencję Ukrainy w nadchodzące na Węgrzech wybory parlamentarne. Z kolei premier Viktor Orban pisze o "przekroczonej granicy" przez ukraiński rząd.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wezwało w środę węgierskiego ambasadora, "aby wyrazić stanowczy protest w związku z niedawnymi fałszywymi oświadczeniami władz węgierskich dotyczącymi rzekomej ingerencji Ukrainy w przebieg wyborów parlamentarnych na Węgrzech" - poinformowało ukraińskie MSZ.

Jak podkreślono, "strona węgierska została wezwana do zaprzestania agresywnej retoryki antyukraińskiej, aby uniknąć negatywnych konsekwencji dla stosunków między dwoma sąsiednimi państwami".

Budapeszt o "agresywnej kampanii ingerencji"

Jest to odpowiedź na podobny ruch ze strony Budapesztu. W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech premier Viktor Orban i jego ministrowie zaostrzyli w ostatnim czasie krytykę Ukrainy i Unii Europejskiej.

We wtorek szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto oskarżył Kijów o próby wpłynięcia na kampanię wyborczą w tym kraju. "W ostatnich tygodniach prezydent Ukrainy i ukraiński rząd prowadzą otwartą, bezwstydną i agresywną kampanię ingerencji. Ich cel jest jasny: wpłynąć na wybory na Węgrzech na korzyść TISZY" - napisał Szijjarto w komunikacie.

Viktor Orban ogłosił, że wezwał w tej sprawie do węgierskiego MSZ ambasadora Ukrainy. "Nie pozwolimy nikomu zagrozić suwerenności Węgier ani integralności naszych wyborów. Dzisiaj poleciłem Peterowi Szijjarto wezwać ambasadora Ukrainy na Węgrzech na spotkanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych" - napisał na X.

Orban: Ukraina przekroczyła granicę

Z kolei w środę Orban zaatakował Kijów ponownie. "Ukraińskie władze przekroczyły granicę. Nie szukaliśmy konfliktu, a jednak od kilku dni Węgry znajdują się na celowniku. Jednak ani groźby ze strony prezydenta, ani ministra spraw zagranicznych, ani ekstremistycznych ugrupowań wojskowych nie powstrzymają nas przed obroną interesów Węgrów" - napisał.

Podkreślił ponadto antyukraińskie stanowisko Węgier. "Nie wyślemy pieniędzy na Ukrainę", "nie pozwolimy na zakaz importu rosyjskiego gazu i ropy" i "nie pozwolimy, żeby Ukraina została wepchnięta do Unii Europejskiej w ciągu dwóch lat, depcząc unijne prawo" - wymieniał węgierski premier. Jak dodał, to ostatnie oznaczałoby "wprowadzenie do Unii Europejskiej również wojny".

Opozycja na prowadzeniu przed wyborami

Opozycyjna partia TISZA od wielu miesięcy z niedużą przewagą prowadzi w sondażach z rządzącym od 2010 roku Fideszem Viktora Orbana. Według najnowszego badania przeprowadzonego przez Zavecz Research, partia Petera Magyara zdobywa 49 procent głosów, podczas gdy Fidesz - 39 procent.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.

Czytaj także: