Frontstory opisuje rozmowę telefoniczną między węgierskim ministrem spraw zagranicznych Peterem Szijjarto a jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, do której miało dojść 30 sierpnia 2024 roku, zaledwie godzinę po powrocie szefa węgierskiej dyplomacji z Petersburga do Budapesztu.
Powodem telefonu od Ławrowa jest prośba: rosyjski oligarcha Aliszer Usmanow chce, aby jego siostra Gulbahor Ismailowa zniknęła z list sankcji UE. Szijjártó obiecał pomoc w tej sprawie
- pisze portal. Usmanow to rosyjsko-uzbecki miliarder, który zgromadził majątek w górnictwie, przemyśle, telekomunikacji i mediach.
"Sprawa wygląda tak, że razem ze Słowakami składamy wniosek do Unii Europejskiej o jej [Ismailowej - red.] wykreślenie. Złożymy go w przyszłym tygodniu, a ponieważ zaczyna się nowy okres przeglądu [sankcji - red.], sprawa trafi do agendy i zrobimy wszystko, żeby ją zdjąć z listy" - odpowiada Ławrowowi cytowany przez Frontstory Szijjarto.
Ismailowa znika z listy sankcyjnej
Według portalu podczas rozmowy obaj politycy narzekają też na Unię Europejską, szczególnie na kraje wspierające Ukrainę.
Jak podaje Fronstory, siedem miesięcy później Ismailowa zostaje usunięta z listy sankcyjnej Unii Europejskiej.
Portal opisuje, że rozmowa, która jest jedną z wielu prowadzonych w latach 2023-2025, "pokazuje wyjątkową zażyłość między Szijjarto, reprezentującym kraj UE i NATO, a Ławrowem, reprezentującym państwo, które zaatakowało i okupuje europejski kraj oraz prowadzi wojnę hybrydową, z agresywnymi sabotażami i podpaleniami w krajach wschodniej flanki NATO".
Nagrania i transkrypcje rozmów obu ministrów zdobyło i potwierdziło konsorcjum mediów śledczych (VSquare, Frontstory, Delfi Estonia, The Insider, ICJK).
Rozmowy "gęste od wrażliwych informacji"
Według Frontstory "rozmowy są gęste od wrażliwych informacji o wewnętrznych ustaleniach w Budapeszcie i Brukseli - bez wątpienia interesujących dla Kremla" i są "jaskrawym dowodem, że to Rosja stoi za próbami blokowania sankcji UE przez Węgry i Słowację".
Jak czytamy, węgierski minister spraw zagranicznych regularnie informował Ławrowa o szczegółach poufnych rozmów europejskich dyplomatów. Frontstory jako przykład podaje wspomnianą rozmowę z 30 sierpnia 2024 roku, podczas której Szijjarto "zdradza szczegóły posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych UE, w którym uczestniczył dzień wcześniej".
Z transkrypcji innej rozmowy, z wiceministrem energii Rosji Pawłem Sorokinem, wynika, że Węgry dokładały starań, by uchylić pakiet sankcji UE wymierzony w rosyjską flotę cieni.
W rozmowie z czerwca 2025 r. Szijjarto skarżył się, że UE odmówiła mu okazania dokumentów związanych z proponowanym nałożeniem sankcji na 2Rivers, firmę z siedzibą w Dubaju, handlującą rosyjską ropą. "Twierdzą, że nie ma wyraźnego interesu Węgier, który mogliby zidentyfikować, a zatem Węgry nie mogą prawnie żądać usunięcia ich z listy" - wyjaśnił szef węgierskiej dyplomacji.
Nie jest jasne, jaki interes Węgry - państwo śródlądowe, które odbiera ropę rurociągami - mogłyby mieć w próbach utrzymania działalności rosyjskiej floty. Korzyści dla Rosji są jednak oczywiste - zaznaczyli dziennikarze śledczy.
Walka o pakiet sankcji. "Robię, co w mojej mocy"
Szijjarto informował też Sorokina o stanie trwających wówczas negocjacji w sprawie 18. pakietu sankcji UE. Minister wyjaśnił, że głosowanie nie zostało jeszcze wpisane do porządku obrad z powodu jego przełożenia przez Węgry i Słowację. Przełożenie to miało obowiązywać do czasu, aż UE zgodzi się "zrobić wyjątek" dla tych krajów i "umożliwić im dalsze kupowanie rosyjskiego gazu i ropy".
Pakiet ten został zaproponowany przez Komisję Europejską 10 czerwca 2025 r., ale Szijjarto ogłosił 23 czerwca, że Węgry i Słowacja go blokują jako "odpowiedź na plany UE, dotyczące stopniowego wycofywania rosyjskiego importu energii". W rozmowie z Sorokinem tydzień później mówił, że walczy z całym pakietem i stara się uratować jak najwięcej rosyjskich podmiotów. "Robię, co w mojej mocy, aby go uchylić. Usunąłem już 72 podmioty z listy, a było ich 128" - powiedział Szijjarto.
"Jeśli (Rosjanie) pomogą mi zidentyfikować bezpośrednie i negatywne skutki dla Węgier, będę bardzo wdzięczny" - dodał Szijjarto. "Jeśli pokażę coś takiego, będę miał szansę przekonać UE" - argumentował.
Szef węgierskiej dyplomacji zabiegał też o usunięcie z listy sankcji rosyjskich banków.
Po tygodniach opóźnień ze strony Węgier i Słowacji, Unia Europejska ostatecznie przyjęła 18. pakiet sankcji 18 lipca 2025 r. 2Rivers został w nim uwzględniony, co skłoniło go do rozpoczęcia procesu samorozwiązania. Restrykcje te zadały również poważny cios rosyjskiej flocie cieni i próbom obejścia sankcji przez załogi tych statków.
Donald Tusk: Orban i Szijjarto już opuścili UE
Premier Donald Tusk został zapytany o ujawnione rozmowy szefa węgierskiej dyplomacji na wtorkowej konferencji prasowej z premierem Irlandii Michealem Martinem.
- To, co dzisiaj usłyszeliśmy i czego się domyślaliśmy, jest tylko potwierdzeniem bardzo niepokojącej zależności politycznej rządu Viktora Orbana i jego ministra spraw zagranicznych, pana Szijjarto, bezpośrednio od władz moskiewskich - ocenił.
Szef rządu stwierdził, że nagrania ujawniły także "jak nieakceptowalna, jak osobliwa jest ta relacja". - No słuchajcie, minister spraw zagranicznych europejskiego kraju, członka Unii Europejskiej, melduje ministrowi spraw zagranicznych Rosji o wykonaniu zadania i prosi o cierpliwość, bo wie, że jeszcze kilka zadań ma do wykonania. Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać - podsumował.
- Smutne jest to, że rząd Viktora Orbana, na pewno Viktor Orban i minister Szijjarto, tę Unię Europejską już dawno opuścili - skwitował Tusk. Jednocześnie zapewnił, że historyczna przyjaźń polsko-węgierska się przez to nie zmieniła.
Szefowa unijnej dyplomacji interweniuje
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper, odnosząc się do ujawnionych informacji, poinformowała we wtorek, że szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas rozmawiała z szefem węgierskiego MSZ na temat przekazywania przez niego Moskwie poufnych informacji z unijnych posiedzeń.
- Wysoka przedstawicielka rozmawiała na początku tego tygodnia z ministrem spraw zagranicznych, przypominając o wadze poufności rozmów za zamkniętymi drzwiami, ale jednocześnie podkreślając, że wewnętrzne obrady nie mogą być ujawniane stronom trzecim - powiedziała rzeczniczka KE.
Szijjarto jako szef MSZ Węgier bierze udział w posiedzeniach ministrów spraw zagranicznych wszystkich państw UE, na których omawiane są m.in. sankcje w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę, a którym przewodniczy wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych Kaja Kallas.
Hipper przypomniała, że "sankcje są nakładane jednomyślnie, więc nie chodzi o jeden kraj jako taki".
Źródło: Frontstory, PAP
Źródło zdjęcia głównego: facebook.com/szijjarto.peter.official