Prezydent Donald Trump we wpisie w swoim serwisie społecznościowym Truth Social opublikował zdjęcia z wizyty w Gabinecie Owalnym izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu. Przekazał, że było to "bardzo dobre spotkanie", podczas którego "omówiono wiele ważnych tematów".
Prezydent USA Donald Trump i premier Izraela Bejmamin Netanjahu zgodnie deklarowali, że celami agresji na Iran było zniszczenie potencjału nuklearnego i rakietowego tego państwa, a nawet zmiana władz w Teheranie. W żadnym z tych punktów nie udało się odnieść zwycięstwa, a wojna okazała się dla amerykańskiego przywódcy bardzo kosztowna politycznie i ekonomicznie - napisał portal Times of Israel.
"Obu przywódców w najbliższych miesiącach czekają wybory, a ich stanowiska w kwestii Iranu wydają się coraz bardziej rozbieżne"- zaznaczył "New York Times".
Gazeta skomentowała, że dla Izraela nadal najważniejszą kwestią jest całkowite zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i dlatego Netanjahu chciałby skłonić Trumpa do kolejnych uderzeń na to państwo. Amerykański przywódca skupia się z kolei na odblokowaniu cieśniny Ormuz - dodał "NYT".
Netanjahu dąży do kolejnej agresywnej konfrontacji, którą mógłby przedstawić jako zwycięstwo przed zaplanowanymi na koniec października wyborami parlamentarnymi - podkreślił Times of Israel. Portal dodał, że Trumpowi bardziej zależy na porozumieniu z Iranem, co mogłoby doprowadzić do obniżki cen paliw dla Amerykanów, którzy jesienią również zagłosują w wyborach parlamentarnych.
Trump zirytowany. "Bibi nie musi mi o tym mówić"
Trump przed wtorkowym spotkaniem nie krył irytacji wobec Netanjahu - napisał Reuters. Przed ich rozmową izraelskie media informowały, że Netanjahu ma przekazać amerykańskiemu prezydentowi nowe informacje wywiadowcze dotyczące irańskiego programu nuklearnego.
- Bibi [Netanjahu - red.] nie musi mi o tym mówić. On mi to mówi, bo chce, żebym pozostał zaangażowany - powiedział Trump pytającym go o tę sprawę dziennikarzom. Uzupełnił, że "dokładnie wie" o raportach, które według doniesień chciał mu pokazać izraelski przywódca.
Poprzednie prezentacje Netanjahu dla Trumpa na temat irańskiego programu jądrowego znacznie przyczyniły się do przekonania go do ataku na to państwo - zaznaczył Times of Israel. Serwis przypomniał, że zdaniem wielu Amerykanów to właśnie Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę w Iranie.
Nieufność między Trumpem i Netanjahu "widoczna gołym okiem"
Było to ósme osobiste spotkanie Trumpa z Netanjahu od czasu, gdy amerykański prezydent po raz drugi objął urząd w styczniu 2025 roku. Obaj przywódcy po raz ostatni rozmawiali w Białym Domu w lutym, na blisko dwa tygodnie przed rozpoczęciem wojny.
Od tego czasu wiele się zmieniło, konflikt z Iranem przerodził się w "katastrofalnie nierozstrzygniętą" wojnę, nieufność między Trumpem a Netanjahu jest widoczna gołym okiem, a w opinii publicznej w USA spada poparcie dla działań Izraela, również pośród amerykańskich Żydów - wyliczył krytyczny wobec Netanjahu izraelski dziennik "Haaerec".
Netanjahu przyleciał do Waszyngtonu na pogrzeb republikańskiego senatora Lindseya Grahama. We wtorek Trump przyjął również prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Biały Dom poinformował później, że oba spotkania były "pozytywne i produktywne". Netanjahu przekazał na platformach społecznościowych, że jego rozmowa z Trumpem była "jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek odbyli".