Sprzeczka w Sejmie o zdjęcia z Mateuszem Morawieckim. Łukasz Kmita kontra Filip Kaczyński
"Pewien poseł z małopolski - masowo kasuje zdjęcia z Mateuszem Morawieckim z mediów społecznościowych. Jakby wstydzili się dobrej, wspólnej i owocnej pracy na rzecz Polski. Ja ze swojej pamięci nigdy nie wymarzę Prawa i Sprawiedliwości" - napisał we wtorek w serwisie X poseł i członek Stowarzyszenia Rozwój Plus Łukasz Kmita.
W związku z tym wpisem dziennikarz TVN24 Radomir Wit dociekał w środę, kogo dokładnie Kmita miał na myśli. Poseł odparł w rozmowie z dziennikarzem, że nie będzie wskazywał konkretnej osoby, jednak "trochę żałuje" tego, co napisał.
- Tych zdjęć parę zniknęło, parę zostało, że tak powiem schowanych, a potem odkrywanych, ale to nie jest ważne. Nie niszczmy naszej własnej historii i naszego świetnego dorobku jako Prawa i Sprawiedliwości - mówił Kmita. - Generalnie uważam, że trzeba być chłopakiem w długich spodniach, a nie chłopakiem w krótkich spodenkach, idąc do polityki - dodał.
Sprzeczka posłów w Sejmie. "Dlaczego pan kłamie na mój temat?"
Chwilę później na sejmowym korytarzu pojawił się poseł PiS Filip Kaczyński, a Radomir Wit zaczął dopytywać, czy to właśnie o niego chodzi. - Nie wiem, nieważne - odpowiedział Kmita.
Radomir Wit podszedł jednak do Filipa Kaczyńskiego, dopytując go, czy to o nim mowa. - Panie pośle, dlaczego pan kłamie na mój temat? - odparł Kaczyński, zwracając się do Kmity.
Po tym Kaczyński wyjął telefon, chwilę scrollował, po czym pokazał ekran w stronę kamer. - Jedno, drugie, proszę! - oznajmił, prezentując zdjęcia do kamery. Następnie zwrócił się ponownie do Łukasza Kmity, by ten "przestał kłamać", po czym odszedł.
- Czemu ty tak słabo wyglądasz dzisiaj? Słabo wyglądasz! - mówił poseł Kmita do odchodzącego Kaczyńskiego.