Izrael przekazał USA informacje wywiadowcze, które według niego wskazują na nowy irański plan zabicia prezydenta Donalda Trumpa - poinformował w czwartek dziennik "Wall Street Journal", powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.
Prezydent USA odniósł się do tych doniesień w rozmowie z "New York Post". - Nie, nie. Izrael z niczym nie wyszedł. Byłem numerem jeden od długiego czasu i takie jest życie - powiedział dziennikarce "NYP" w krótkim wywiadzie telefonicznym. - Mam nadzieję, że będziesz za mną tęsknić - dodał, żartując.
Trump wyjawił jednak, że zostawił instrukcje wojsku, by "jeśli cokolwiek się stanie, ma zbombardować ich na poziomie niewidzianym nigdy wcześniej".
Trump: Iran chce mnie wyeliminować
Bezpieczeństwo prezydenta stało się przedmiotem dyskusji ze względu na decyzję Białego Domu, by wracając ze szczytu NATO w Ankarze, nie użył on - przynajmniej w pierwszej części podróży - nowego Air Force One podarowanego przez Katar. Według "New York Timesa" stało się tak, bo luksusowy Boeing 747-8 nie posiada takich samych środków ochronnych i przeciwrakietowych, jak starsza wersja.
Pytany o to podczas szczytu, Trump powiedział, że "wyszła nowa lista osób, które Iran chce zabić". - Oni chcą wyeliminować przywódcę Stanów Zjednoczonych, mnie - powiedział Trump dziennikarzom w Ankarze. - Jestem na każdej liście. Dziś rano zobaczyłem, że jestem na każdej z ich list. Jak dotąd chyba miałem trochę szczęścia, ale to może nie trwać zbyt długo - dodał.
Powiedział jednak, że nie użył nowego samolotu w drodze z Ankary, bo chciał, by obejrzeli go żołnierze w bazie Mildenhall w Wielkiej Brytanii. Tam właśnie doszło do międzylądowania i zamiany starego samolotu na nowy.
Iran od lat otwarcie zapowiada odwet na Trumpie za zabicie podczas pierwszej kadencji Kasema Sulejmaniego, jednego z najważniejszych generałów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - zwrócił uwagę "WSJ".
W tle medialnych doniesień dotyczących bezpieczeństwa prezydenta Stanów Zjednoczonych, trwa eskalacja wojny USA z Iranem. W trakcie szczytu NATO w Ankarze Trump oświadczył, że "to koniec" zawieszenia broni. Nastąpiło to po wzajemnej wymianie ostrzałów w cieśnie Ormuz. W piątek Trump podtrzymał swoje stanowisko, ale dodał, że Irańczycy poprosili o kontynuacje rozmów.