FAKTY PO FAKTACH

"Pseudokontrola" w Poznaniu. Pierwszy raz zobaczyliśmy "ruskiego szpiega w działaniu"

zatrzymanie
Petru o antyukraińskim incydencie w Poznaniu: po raz pierwszy widzimy w działaniu ruskiego szpiega na terytorium Polski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jeśli nie postawimy granic, to niektórym będzie się wydawało, że po prostu mogą w ten sposób próbować prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze - powiedziała wiceministra Aleksandra Gajewska w "Faktach po Faktach" w TVN24. W ten sposób odniosła się do antyukraińskiego incydentu w Poznaniu. Według posła Centrum Ryszarda Petru "bardzo ważną informacją" są ustalenia dotyczące przeszłości jednego z mężczyzn, który pojawił się przed ukraińskim biurem. Goście TVN24 komentowali też szarpaninę Daniela Obajtka z prezesem kopalni soli "Solino".

Mężczyźni, którzy próbowali wejść i "skontrolować” biuro zajmujące się pomocą prawną Ukraincom w Poznaniu, zostali zatrzymani i usłyszeli już zarzuty. 

Według nieoficjalnych ustaleń TVN24, jeden z nich, Jarosław K. to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji

Zdarzenie w Poznaniu i nowe ustalenia w sprawie komentowali w "Faktach po Faktach" w TVN24 Aleksandra Gajewska (KO) wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej i Ryszard Petru, poseł Centrum. - To jest bardzo ważna informacja (…) po raz pierwszy widzimy w działaniu ruskiego szpiega na terytorium Polski - powiedział Petru. 

- To ma doprowadzić do atmosfery w Polsce, która ma spowodować, że Polacy będą przeciwko pomaganiu Ukrainie - dodał.

- Niektórym się wydaje, że mundur to jest kostium (…) Takie pseudokontrole, które chcieli przeprowadzać ci watażkowie chuligańscy, między innymi chociażby w Warszawie przy Dworcu Centralnym, pokazują, że jeżeli nie powiemy stop, nie postawimy granic, to niektórym się będzie wydawało, że po prostu mogą w ten sposób próbować prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze - oceniła Gajewska i podkreśliła, że nie można "bagatelizować" podobnych nastrojów. 

Petru: służby mają prawo sprawdzić wpływ rosyjskiego wywiadu w partiach

Zdaniem Petru "błąd Zełenskiego" o nadaniu imienia "bohaterów UPA" jednostce wojskowej "fantastycznie wykorzystują rosyjskie służby". 

Polityk nawiązał w TVN24 też do antyukraińskiej narracji w wypowiedziach polskich polityków. - Zastanawiam się na przykład, poseł (Janusz) Kowalski, jak występuje, czy on sam to wymyśla? (…) Nie zakładam, że on jest szpiegiem rosyjskim, żeby było jasne, ale ma swoich doradców. I apelowałbym również do pana (Przemysława) Czarnka, żeby sprawdził, kto mu doradza bardzo podobne teksty, jak wypowiadali ci panowie - mówił Petru w "Faktach po Faktach".

Na początku czerwca Czarnek wzywał z sejmowej mównicy do zwołania konwentu seniorów celem wyjaśnienia - jak mówił - "dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków". Występujący zaraz po nim były poseł PiS - obecnie niezrzeszony - Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską w sprawie "ukrainizacji" administracji rządowej. 

"Bardzo świadomie dolewa oliwy do ognia"
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

"Bardzo świadomie dolewa oliwy do ognia"

Zdaniem Petru polskie służby powinny również sprawdzić partię Grzegorza Brauna. - Służby mają prawo sprawdzić, czy w partiach politycznych mamy po prostu ewidentny wywiad rosyjski, który wpływa - powiedział.

Gajewska o zdarzeniu w Poznaniu: pokazuje, do czego doprowadzają skrajne nastroje polityczne

Gajewska zwróciła uwagę na konieczność reakcji służb w sytuacji, gdy konkretnym grupom "wydaje się, że mogą w ogóle doprowadzać do polaryzacji, do radykalizacji postaw, wręcz do szczucia ludzi". 

Wiceministra wspomniała też o nagraniu ze zdarzenia w Poznaniu. Jej zdaniem pokazuje ono, "do czego doprowadzają skrajne nastroje polityczne i kto próbuje tym zarządzać". 

Klatka kluczowa-548192
"Chcieliśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery"
Źródło: Przemysław G.

- Apeluję do każdej osoby, która klika w jakiś artykuł i która zapoznaje się z tymi treściami o naprawdę weryfikację i postawę, która jest zdroworozsądkowa - powiedziała Gajewska. - Dezinformacja w Polsce zaczyna osiągać taki poziom, że wpływa na nastroje Polak i Polek - oceniła. 

Gajewska o antyukraińskim incydencie w Poznaniu: nie można bagatelizować tych nastrojów
Źródło: TVN24

>>> Więcej o antyukraińskiej manipulacji w internecie i deizinformacji przeczytasz w Konkret24

Szarpanina Obajtka z prezesem kopalni soli. "Niesmaczne, żenujące" i "bulwersujące"

Były prezes Orlenu Daniel Obajtek przyszedł w czwartek do inowrocławskiej kopalni soli "Solino", by poprzeć strajkujących tam pracowników. Próbował siłowo przedostać się do siedziby spółki. Doszło do szarpaniny europosła PiS z prezesem kopalni Wojciechem Kotlarkiem.

Goście TVN24 komentowali zachowanie Obajtka. - To jest żenujące. To ustawka i pajacowanie, niegodne europosła - mówił Petru. 

Gajewska również przyznała, że to "bulwersujące". - Mamy w tle konflikt pracowniczy, dochodzenie pracowników do swoich praw i nagle wpada tam ktoś taki jak Obajtek, pajacuje i chce grać główną rolę w jakimś spektaklu - powiedziała i dodała, że polityk PiS "odsuwa uwagę od naprawdę poważnych wyzwań w tym sektorze, potrzeb tej spółki". 

Szarpanina Obajtka z prezesem kopalni. "Żenujące, pajacowanie"
Źródło: TVN24

Poseł Centrum zwrócił się też do protestujących pracowników kopalni: - Pan Obajtek wam nie pomógł, tylko utrudni wam sytuację. Zrobił z tego spektakl, który wydaje mi się niesmaczny.

OGLĄDAJ: Obajtek ruszył na prezesa kopalni. "Żenujące" i "niegodne europosła"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: