"Pseudokontrola" w Poznaniu. Pierwszy raz zobaczyliśmy "ruskiego szpiega w działaniu"
Mężczyźni, którzy próbowali wejść i "skontrolować” biuro zajmujące się pomocą prawną Ukraincom w Poznaniu, zostali zatrzymani i usłyszeli już zarzuty.
Według nieoficjalnych ustaleń TVN24, jeden z nich, Jarosław K. to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.
Zdarzenie w Poznaniu i nowe ustalenia w sprawie komentowali w "Faktach po Faktach" w TVN24 Aleksandra Gajewska (KO) wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej i Ryszard Petru, poseł Centrum. - To jest bardzo ważna informacja (…) po raz pierwszy widzimy w działaniu ruskiego szpiega na terytorium Polski - powiedział Petru.
- To ma doprowadzić do atmosfery w Polsce, która ma spowodować, że Polacy będą przeciwko pomaganiu Ukrainie - dodał.
- Niektórym się wydaje, że mundur to jest kostium (…) Takie pseudokontrole, które chcieli przeprowadzać ci watażkowie chuligańscy, między innymi chociażby w Warszawie przy Dworcu Centralnym, pokazują, że jeżeli nie powiemy stop, nie postawimy granic, to niektórym się będzie wydawało, że po prostu mogą w ten sposób próbować prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze - oceniła Gajewska i podkreśliła, że nie można "bagatelizować" podobnych nastrojów.
Petru: służby mają prawo sprawdzić wpływ rosyjskiego wywiadu w partiach
Zdaniem Petru "błąd Zełenskiego" o nadaniu imienia "bohaterów UPA" jednostce wojskowej "fantastycznie wykorzystują rosyjskie służby".
Polityk nawiązał w TVN24 też do antyukraińskiej narracji w wypowiedziach polskich polityków. - Zastanawiam się na przykład, poseł (Janusz) Kowalski, jak występuje, czy on sam to wymyśla? (…) Nie zakładam, że on jest szpiegiem rosyjskim, żeby było jasne, ale ma swoich doradców. I apelowałbym również do pana (Przemysława) Czarnka, żeby sprawdził, kto mu doradza bardzo podobne teksty, jak wypowiadali ci panowie - mówił Petru w "Faktach po Faktach".
Na początku czerwca Czarnek wzywał z sejmowej mównicy do zwołania konwentu seniorów celem wyjaśnienia - jak mówił - "dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków". Występujący zaraz po nim były poseł PiS - obecnie niezrzeszony - Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską w sprawie "ukrainizacji" administracji rządowej.
Zdaniem Petru polskie służby powinny również sprawdzić partię Grzegorza Brauna. - Służby mają prawo sprawdzić, czy w partiach politycznych mamy po prostu ewidentny wywiad rosyjski, który wpływa - powiedział.
Gajewska o zdarzeniu w Poznaniu: pokazuje, do czego doprowadzają skrajne nastroje polityczne
Gajewska zwróciła uwagę na konieczność reakcji służb w sytuacji, gdy konkretnym grupom "wydaje się, że mogą w ogóle doprowadzać do polaryzacji, do radykalizacji postaw, wręcz do szczucia ludzi".
Wiceministra wspomniała też o nagraniu ze zdarzenia w Poznaniu. Jej zdaniem pokazuje ono, "do czego doprowadzają skrajne nastroje polityczne i kto próbuje tym zarządzać".
- Apeluję do każdej osoby, która klika w jakiś artykuł i która zapoznaje się z tymi treściami o naprawdę weryfikację i postawę, która jest zdroworozsądkowa - powiedziała Gajewska. - Dezinformacja w Polsce zaczyna osiągać taki poziom, że wpływa na nastroje Polak i Polek - oceniła.
>>> Więcej o antyukraińskiej manipulacji w internecie i deizinformacji przeczytasz w Konkret24
Szarpanina Obajtka z prezesem kopalni soli. "Niesmaczne, żenujące" i "bulwersujące"
Były prezes Orlenu Daniel Obajtek przyszedł w czwartek do inowrocławskiej kopalni soli "Solino", by poprzeć strajkujących tam pracowników. Próbował siłowo przedostać się do siedziby spółki. Doszło do szarpaniny europosła PiS z prezesem kopalni Wojciechem Kotlarkiem.
Goście TVN24 komentowali zachowanie Obajtka. - To jest żenujące. To ustawka i pajacowanie, niegodne europosła - mówił Petru.
Gajewska również przyznała, że to "bulwersujące". - Mamy w tle konflikt pracowniczy, dochodzenie pracowników do swoich praw i nagle wpada tam ktoś taki jak Obajtek, pajacuje i chce grać główną rolę w jakimś spektaklu - powiedziała i dodała, że polityk PiS "odsuwa uwagę od naprawdę poważnych wyzwań w tym sektorze, potrzeb tej spółki".
Poseł Centrum zwrócił się też do protestujących pracowników kopalni: - Pan Obajtek wam nie pomógł, tylko utrudni wam sytuację. Zrobił z tego spektakl, który wydaje mi się niesmaczny.