W piątek we wschodniej części kraju aura jest niestabilna. Jak opisuje synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, rozciąga się tam front atmosferyczny, na którym pada deszcz i rozwijają się burze.
Zalążek trąby powietrznej na Lubelszczyźnie
Miejscami burzom towarzyszą efektowne zjawiska. Sieć Obserwatorów Burz poinformowała, że w miejscowości Kuraszew w województwie lubelskim pojawił się lej kondensacyjny. Eksperci uważają, że lej prawdopodobnie nie miał kontaktu z ziemią i dodali, że konwekcja występująca we wschodniej Polsce może doprowadzić do powstania kolejnych tego typu zjawisk.
Jak wyjaśnia nasza synoptyk Arleta Unton-Pyziołek, choć burze występujące we wschodniej Polsce nie są szczególnie intensywne, to pojawiły się odpowiednie warunki do powstania leja.
- Nad Polskę spłynęło bardzo chłodne powietrze, ale pod koniec czerwca grunt został mocno wygrzany. Powietrze ogrzewa się od gruntu i mocno unosi w postaci kominów będących motorem napędowym konwekcji, czyli piętrzenia się chmur. W chłodnym powietrzu jest sporo wilgoci, a gdzieś nad Lubelszczyzną pojawił się uskok wiatru, co w tak turbulentnej masie nie jest niczym dziwnym. Prąd wznoszący w chmurze lekko zawirował i lej gotowy - opisała.
Lej kondensacyjny. Czym jest
Lej kondensacyjny to wirujący słup powierza o charakterystycznym kształcie odwróconego stożka. Tworzy się pod podstawą chmury burzowej, najczęściej kłębiasto-deszczowej, gdy powietrze gwałtownie ochładza się i zaczyna obracać. Do powstania wymaga dużej wilgotności powietrza. W przeciwieństwie do trąby powietrznej nie dotyka ziemi ani powierzchni wody.