Prezydent Jair Bolsonaro zawalczy o drugą kadencję

Źródło:
PAP

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro poinformował oficjalnie w niedzielę, że będzie ubiegać się o reelekcję. Swój start w wyborach prezydenckich ogłosił w obecności blisko dziesięciotysięcznej publiczności na konwencji Partii Liberalnej w Rio de Janeiro, dawnej stolicy kraju, gdzie ma najwięcej zwolenników.

Jair Bolsonaro potwierdził w swym wystąpieniu, że jako kandydata na swego zastępcę wyznaczył zaufanego współpracownika, generała armii Waltera Bragę Netto.

Generał był w 2020 roku dyrektorem jego gabinetu, w 2021 roku objął stanowisko ministra obrony, po czym sprawował do lipca roku bieżącego funkcje "specjalnego doradcy" prezydenta. W tym charakterze towarzyszył mu w trakcie rozmowy, którą Jair Bolsonaro prowadził podczas wizyty w Rosji z prezydentem Władimirem Putinem, m.in. w sprawie dostaw nawozów sztucznych dla brazylijskiego rolnictwa. W rezultacie tego spotkania, jak powiedział Jair Bolsonaro na wiecu w Rio , "dwa miesiące później do brazylijskich portów zawinęło 26 statków z nawozami sztucznymi z Rosji".

AFP w swej relacji z przebiegu przedwyborczego wiecu zwolenników prezydenta Brazylii w Rio de Janeiro cytuje wezwanie, z którym zwrócił się do jego uczestników: - Po raz ostatni przed wyborami wyjdźcie na ulice 7 września! (koniec kampanii wyborczej - red.).

Agencja nawiązuje przy tym do wcześniejszych krytycznych wypowiedzi prezydenta Bolsonaro na temat sędziów brazylijskiego Federalnego Sądu Najwyższego, gdy nie zgadzał się z orzeczeniami jego członków, przytacza słowa prezydenta, którymi zakończył swój apel do uczestników niedzielnego wiecu: - Ci nieliczni głusi w czarnych togach powinni zrozumieć, co to znaczy głos ludu!

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w Brazylii 2 października tego roku.

Sondaże prowadzone od maja do połowy lipca dawały w niej obecnemu szefowi państwa poparcie od 31 do 37 proc. wyborców, a jego głównemu przeciwnikowi, byłemu lewicowemu prezydentowi, Luizowi Inacio Luli da Silvie (Luiz Inacio Lula da Silva) 35 do 45 procent. Najnowsze badania przedwyborcze zdają się wskazywać na zmniejszanie się różnicy w poparciu dla obu kandydatów.

Autorka/Autor:momo

Źródło: PAP