Ekscentryczna gwiazda brytyjskiej polityki stanie na czele rządu. Kim jest Boris Johnson?

TVN24


Przez osiem lat rządził Londynem - jako konserwatysta stanął na czele administracji miasta uznawanego za tradycyjnie sprzyjające Partii Pracy. Potem kierował resortem spraw zagranicznych. Barwny, charyzmatyczny, nierzadko kontrowersyjny, został jedną z twarzy kampanii na rzecz brexitu. Boris Johnson został ogłoszony we wtorek nowym liderem Partii Konserwatywnej, pokonując w partyjnych wyborach obecnego szefa dyplomacji Jeremy'ego Hunta. Objęcie przywództwa w rządzącym ugrupowaniu otwiera Johnsonowi drogę do otrzymania od królowej misji utworzenia nowego rządu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Boris Johnson następcą Theresy May

Boris Johnson, właściwie Alexander Boris de Pfeffel Johnson, urodził się 19 czerwca 1964 roku w Nowym Jorku. Jako dziecko mieszkał także w Brukseli i Londynie. Do Anglii przeniósł się na stałe do szkoły z internatem.

Zaczynał jako dziennikarz

Jest najstarszym z czworga dzieci Stanleya Johnsona, byłego członka Parlamentu Europejskiego z ramienia brytyjskiej Partii Konserwatywnej, urzędnika Komisji Europejskiej oraz Banku Światowego i jego pierwszej żony, malarki Charlotte Johnson Wahl, córki znanego prawnika sir Jamesa Fawcetta.

Jeden z jego pradziadków, Ali Kemal, był znanym tureckim dziennikarzem i krótko ministrem. Jego syn, dziadek Johnsona, wyemigrował do Anglii, gdzie zmienił nazwisko. Matka jego drugiej żony Mariny pochodzi natomiast z Indii. - Moje dzieci są także w jednej czwartej Indusami - podkreśla często Johnson.

Johnson skończył studia klasyczne na Oksfordzie. Karierę zawodową zaczął zaczął od stażu w gazecie "The Times", jednak został zwolniony za zmyślenie cytatu. W późniejszym czasie był korespondentem konkurencyjnego "Daily Telegraph" w Brukseli, potem jako redaktor naczelny tygodnika "The Spectator" osiągnął jego rekordową sprzedaż. Występował jako gość satyrycznego programu "Have I Got News for You". Pisał też telewizyjne scenariusze.

Pierwszy raz do polityki próbował wejść w 1997 roku, ale wtedy przegrał wybory do Izby Gmin.

Falstart w wyścigu o fotel premiera

W 2001 roku zdecydował się na podjęcie kolejnej próby. Tym razem mu się udało i uzyskał mandat parlamentarzysty w okręgu wyborczym w hrabstwie Oxfordshire, łącząc karierę polityczną z dziennikarstwem.

Bywał częstym gościem programów telewizyjnych, gdzie wzbudzał spore kontrowersje swoim zachowaniem, wyglądem i poglądami. Szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków w kraju. W 2007 roku niespodziewanie został burmistrzem lewicowego Londynu, pokonując ubiegającego się o reelekcję polityka Partii Pracy Kena Livingstone'a. Podczas swoich rządów skupił się między innymi na walce z przestępczością, przygotowaniach do igrzysk olimpijskich 2012 roku i reformie systemu transportu. W 2012 roku uzyskał reelekcję.

Do Izby Gmin wrócił w 2015 roku, zachowując stanowisko burmistrza Londynu do 2016 roku. W kolejnych wyborach na szefa miejskiej administracji nie wziął udziału. Stał się twarzą kampanii na rzecz brexitu. 52 procent Brytyjczyków zagłosowało wówczas za wyjściem z Unii Europejskiej, a ówczesny premier David Cameron podał się do dymisji.

Spodziewano się, że to Johnson zostanie jego następcą. Jednak dzień przed zgłoszeniem kandydatury opuścił go kluczowy polityczny sojusznik - Michael Gove, minister sprawiedliwości. Zamiast poprzeć Johnsona, sam postanowił walczyć o przywództwo w partii konserwatywnej.

Media mówiły wtedy o szekspirowskiej zdradzie, a Johnson z powodu braku poparcia musiał wycofać swoją kandydaturę. Finalnie to nie Gove został premierem, lecz Theresa May.

Minister spraw zagranicznych, eurosceptyk

May nie mogła zlekceważyć mającego szerokie poparcie społeczne Borisa Johnsona. W 2016 roku został ministrem spraw zagranicznych. Ze stanowiska szefa dyplomacji ustąpił w lipcu 2018 roku, wkrótce po dymisji negocjatora ds. brexitu, Davida Davisa.

Stał się jednym z liderów eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej, które w ramach wewnętrznej opozycji trzykrotnie doprowadziło do odrzucenia w parlamencie proponowanej przez May treści umowy wyjścia z Unii Europejskiej i w efekcie wymusiło rezygnację premier.

Johnson pozostaje zwolennikiem twardego brexitu.

Kariera polityczna Borisa Johnsonatvn24.pl

Barwna postać brytyjskiej polityki

Politolodzy wskazują, że Johnson jest mistrzem PR-u, umiejętnie skrywa ambicje i potrafi być zabawny. Sam określa siebie jako socjalnego konserwatystę.

Oprócz barwnej kariery politycznej, Johnson słynie z burzliwego życia prywatnego i licznych romansów, którym często towarzyszą skandale medialne. Po rozwodzie z pierwszą żoną, kiedy jego kochanka i późniejsza druga żona Marina Wheeler już była w ciąży, był wielokrotnie publicznie posądzany o niewierność. W 2004 roku doprowadziło to do zwolnienia go z gabinetu cieni za kłamstwo dotyczące relacji z jedną z kobiet, która później przyznała się do aborcji. Po wieloletniej sprawie sądowej udowodniono mu, że ma jeszcze co najmniej jedno dziecko pozamałżeńskie, choć media spekulują o dwóch.

Jesienią ubiegłego roku Johnson rozstał się po 25 latach z Wheeler, wchodząc w nowy związek z młodszą o 24 lata byłą szefową komunikacji Partii Konserwatywnej Carrie Symonds. Kilka tygodni przed ogłoszeniem wyniku wyborów wewnątrz Partii Konserwatywnej ich relacja trafiła na okładki gazet, gdy głośna kłótnia w mieszkaniu jego nowej partnerki wzbudziła obawy sąsiadów, którzy wezwali policję. Krytycy Johnsona - w tym współpracownicy z czasów kariery w dziennikarstwie i brytyjskim resorcie spraw zewnętrznych - wskazywali w ostatnich miesiącach na nadmiernie barwny język i częste nieścisłości lub półprawdy w jego wypowiedziach, a także ciągnącą się za nim opinię skupionego wyłącznie na swojej karierze i dążącego do władzy cynika i egoisty, który z łatwością może zmieniać poglądy w zależności od swoich interesów. Zwolennicy Johnsona odpierają te zarzuty, skupiając się na jego popularności wśród torysów i rozpoznawalności wśród elektoratu, a także niezaprzeczalnej charyzmie i zaraźliwym entuzjazmie w dyskusjach poświęconych planowanemu wyjściu z Unii Europejskiej "za wszelką cenę" w terminie 31 października.

Jeśli przetrwa dobę na Downing Street...

Johnson stanowisko premiera najprawdopodobniej obejmie 24 lipca, po cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi, która będzie dla ustępującej szefowej gabinetu, Theresy May, okazją do pożegnania się z urzędem. Zgodnie z zaplanowaną procedurą, ustępująca premier wróci potem na Downing Street, gdzie wygłosi swoje ostatnie przemówienie. Następnie uda się na audiencję do królowej Elżbiety II, podczas której złoży rezygnację ze stanowiska.

Następnie Pałac Buckingham zaprosi Borisa Johnsona na spotkanie z monarchinią, na którym zostanie on poproszony o stworzenie nowego rządu Jej Królewskiej Mości.

Parlament kończy pracę 25 lipca. Jak podkreślają obserwatorzy, jeśli Johnson przetrwa na Downing Street pierwszą dobę, będzie mieć "gwarancję spokoju" i "miesiąc miodowy" do początku września, kiedy deputowani wrócą po wakacjach.

Autor: Maksymilian Żywocki, akw//rzw / Źródło: tvn24.pl, BBC, PAP, TVN24 BiS

Tagi:
Raporty:
0