|

"Obcy są wśród nas"? Kosmiczny spektakl Trumpa

"Obcy są wśród nas" - screenshot z animacji, opublikowanej przez Biały Dom
"Obcy są wśród nas" - screenshot z animacji, opublikowanej przez Biały Dom
Źródło zdj. gł.: X/@WhiteHouse
To historia, która dzieje się naprawdę, choć momentami trudno w to uwierzyć. - W obliczu sugerowanego starcia między obywatelami USA a rzekomo czyhającymi na nich "obcymi" narracja Białego Domu nie pozostawia odbiorcom wyboru: jesteście z nami lub przeciw nam - mówi w rozmowie z TVN24+ amerykanista dr Rafał Kuś. Artykuł dostępny w subskrypcji

Od sześćdziesięciu lat rząd Stanów Zjednoczonych ukrywa pilnie strzeżoną tajemnicę. Obcy są wśród nas. Zamieszkują nasze dzielnice. Stykamy się z nimi każdego dnia. Robią zakupy w tych samych sklepach. Siedzą w szkolnych ławkach obok naszych dzieci. Wiodą pozornie normalne, ludzkie życie. Z jednym wyjątkiem - nie mają prawa tu być. 

Miliony przybyły pod osłoną nocy i przeniknęły wprost do tkanki naszego społeczeństwa. Niezliczeni prezydenci, kongresmeni i wysokiej rangi urzędnicy doskonale wiedzieli, co się dzieje. Zamiast chronić amerykańskich obywateli, wybrali zmowę milczenia - a nawet przyspieszyli inwazję.

W końcu znalazł się jeden człowiek, który miał odwagę powiedzieć prawdę. Odważny. Bezkompromisowy. Nieustraszony.

To nie opis nowego sezonu "Stranger Things" ani napisy początkowe odcinka "Z Archiwum X". To treść oficjalnej strony internetowej uruchomionej pod koniec maja przez Biały Dom. Fosforyzująco zielona czcionka monospace wprost nawiązuje do klasycznej estetyki filmów o kosmitach, a także słynnego "deszczu kodu" z Matrixa, który stał się symbolem symulacji rzeczywistości i ukrytej prawdy. 

Wbrew pozorom nie chodzi tutaj o zjawiska paranormalne, a zjawisko społeczne: nielegalną migrację. "Odważny, bezkompromisowy i nieustraszony" to oczywiście Donald Trump.

Czytaj także: