Minister oświaty i nauki Austrii Heinz Fassmann poinformował o badaniu, które wskazuje, że faktyczna liczba zakażeń koronawirusem w Austrii była na początku kwietnia znacznie wyższa niż podawana oficjalnie. Kanclerz Sebastian Kurz ocenia jednak, że "do tej pory Austria radziła sobie lepiej z kryzysem niż inne kraje".

Kilkunastogodzinne zmiany nie robią już na nich wrażenia, tak samo jak zmęczenie, które im towarzyszy. Przez prawie siedem tygodni szpital był ich drugim domem. Dziesięcioro medyków ze szpitala w Cremonie, po skończonej pracy, przy zmianie warty, wyszło na lądowisko dla helikopterów i chwyciło się za ręce.

Liczba zakażonych koronawirusem w Moskwie gwałtownie rośnie i w piątek zbliżała się do ośmiu tysięcy. Władze stolicy alarmują: szpitale i pogotowie ratunkowe pracują "na granicy swoich możliwości". Przyznają przy tym, że do szczytu epidemii "jeszcze daleko".

Światowy Program Żywnościowy ONZ ogłosił, że jest zmuszony zmniejszyć o połowę pomoc humanitarną dla Jemeńczyków mieszkających na terenach zajętych przez rebeliantów. Część darczyńców, w tym USA, zapowiedziała wstrzymanie finansowania. Tymczasem pogrążony w wojnie domowej kraj doświadcza jednego z najtragiczniejszych kryzysów humanitarnych na świecie, który może się zaostrzyć w obliczu zbliżającej się do tego kraju epidemii COVID-19.

Naczelni lekarze Kanady przekazali informacje o możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji w kraju. Ich zdaniem w zależności od zastosowanych środków zapobiegawczych, umrzeć może od 11 do 300 tysięcy osób.

Dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych Anthony Fauci twierdzi, że z powodu koronawirusa może umrzeć około 60 tysięcy osób. Wcześniej mówiono o 100-200 tysiącach zgonów.