Starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej przekazał, że strażacy dostali zgłoszenie o godzinie 15.50.
- W momencie, gdy na miejsce przyjechali strażacy, okazało się, że w okolicach Rzeszowa, niedaleko (miejscowości - red.) Malawa, na trudno dostępnym terenie, runął śmigłowiec typu Robinson R44. Strażacy dogasili płonącą maszynę, w środku znaleźli ciała dwóch osób - przekazał w rozmowie z TVN24.
Dodał, że najprawdopodobniej był to śmigłowiec prywatny.
Dwie osoby nie żyją
- W tej chwili strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz przeszukują okoliczny teren, aby na pewno upewnić się, czy w środku, czy na pokładzie maszyny nikogo więcej nie było. Została także poinformowana Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Specjaliści określą i wyjaśnią przyczyny, które doprowadziły do tej tragedii - mówił dalej starszy brygadier Betleja.
Autorka/Autor: MAK, mjz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Darek Delmanowicz