Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy organizacji konkursu na prowadzącego szpitalny SOR, które złożył działacz Partii Razem i lider lokalnego ruchu społecznego w obronie szpitala powiatowego w Lesku Duszan Augustyn. W jego ocenie okoliczności postępowania mogą wskazywać na zmowę przetargową i naruszenie zasad uczciwej konkurencji.
- Od trzech lat walczymy o to, by szpital w Lesku działał. Walczyliśmy przeciwko likwidacji porodówki i oddziału ginekologicznego, a ostatnio o utrzymanie szpitalnego oddziału ratunkowego. Chcielibyśmy się cieszyć tym, że udało się SOR utrzymać. Niestety, wiele wskazuje na to, że doszło tu do zmowy przetargowej - stwierdził Duszan Augustyn.
Konkurs jeszcze trwał, a personel miał już rozmawiać z firmą
Jego wątpliwości budzą wydarzenia poprzedzające rozstrzygnięcie konkursu, jak np. to, że kilka dni wcześniej ze strony internetowej i z Biuletynu Informacji Publicznej szpitala zniknęło, bez podania przyczyn, ogłoszenie o postępowaniu.
Jak wskazał zawiadamiający, stało się to po posiedzeniu Komisji Zdrowia Rady Powiatu, na którym zadawano pytania dotyczące konkursu, a dyrektor szpitala miał wielokrotnie odnosić się do konkretnej firmy, która później wygrała konkurs.
Dodał, że również z relacji pracowników szpitala wynika, że jeszcze przed zakończeniem postępowania były prowadzone rozmowy sugerujące, kto zostanie jego zwycięzcą, a personel miał się spotykać z przedstawicielami tej firmy za wiedzą dyrektora szpitala.
Nagranie ze spotkania przed rozstrzygnięciem konkursu
Zawiadomienie złożone przez Augustyna zostało uzupełnione nagraniem ze spotkania dyrektora szpitala z pracownikami jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu, na którym informuje ich, że będą musieli szukać zatrudnienia w konkretnej prywatnej spółce, która miała przejąć prowadzenie SOR-u.
Nagranie to uzyskała "w ramach wykonywania mandatu poselskiego" posłanka Partii Razem Marcelina Zawisza.
Augustyn wskazał także, że firma, której powierzono prowadzenie SOR-u w leskim szpitalu, w lutym tego roku wygrała także konkurs na udzielanie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Sprawę leskiego SOR-u bada prokuratura
Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, w związku z tym zawiadomieniem prokuratura w Lesku wszczęła śledztwo w sprawie utrudniania lub udaremniania w okresie od 26 czerwca do 9 lipca 2026 roku przetargu na wyłonienie podwykonawcy udzielającego świadczeń zdrowotnych z zakresu zabezpieczenia SOR w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Lesku.
Dodała, że działano w ten sposób na szkodę instytucji, na rzecz której przetarg był dokonywany, i na szkodę interesu publicznego.
Śledztwo zostało powierzone do prowadzenia Komendzie Powiatowej Policji w Lesku.
- W postępowaniu obecnie wykonywane są czynności procesowe mające na celu kompleksowe zgromadzenie materiału dowodowego i ustalenie stanu faktycznego sprawy - przekazała prokurator Kolendowska-Matejczuk.
Zaznaczyła, że postępowanie znajduje się na początkowym etapie i dla jego dobra na razie nie będą udzielane bardziej szczegółowe informacje.
Rzecznik Okręgu Podkarpackiego Partii Razem Paweł Preneta poinformował, że "składający zawiadomienie oczekują, że prokuratura zweryfikuje, czy przebieg postępowania konkursowego był zgodny z prawem". W razie potwierdzenia nieprawidłowości domagają się unieważnienia konkursu, wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych i "zapewnienia transparentnego zarządzania szpitalem powiatowym".
O szpitalu w Lesku w ostatnim czasie było głośno. Od stycznia przestał działać tamtejszy oddział ginekologiczno-położniczy. Zagrożone było również funkcjonowanie szpitalnego oddziału ratunkowego. W obronie szpitala protestowali mieszkańcy regionu i lokalny ruch społeczny kierowany przez Duszana Augustyna. Organizowana była m.in. zbiórka podpisów i protest przed Sejmem.