Piotr Pytel ułaskawiony. Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję

Piotr Pytel
Piotr Pytel ułaskawiony. "To całkowicie historia bez precedensu"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Piotr Pytel jest wśród osób ułaskawionych przez prezydenta Karola Nawrockiego. Informację potwierdził w rozmowie z tvn24.pl adwokat Pytla. Mężczyzna został skazany w Niemczech na dożywocie za niepopełnione przez siebie przestępstwo. Od 2009 roku wyrok odsiadywał w Polsce.

Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby - poinformował w poniedziałek sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Mateusz Kotecki. Personaliów nie podał.

Adwokat Pytla: Piotr dostał komunikat

Skontaktowaliśmy się z adwokatem Piotra Pytla, Pawłem Matyją. Jak podkreślił, informację o ułaskawieniu przekazał mu klient. - Piotr dostał komunikat ze strony kancelarii prezydenta, więc do mnie bezpośrednio ta informacja oficjalnie nie dotarła - powiedział w rozmowie z tvn24.pl.

- Cieszymy się niezmiernie, bo udało się wyeliminować, czy naprawić, jedną z największych patologii w historii wymiaru sprawiedliwości, przynajmniej taką, z jaką ja się spotkałem, żeby niesłuszna osoba przesiedziała ponad 20 lat w więzieniu za czyn, którego nie popełniła - mówił Matyja i przypomniał, że do zabójstwa wiele lat wcześniej przyznał się inny mężczyzna. 

- Ileż lat musiało upłynąć? Ile razy dziennikarze musieli zapytać, kto postradał w wymiarze sprawiedliwości zmysły, że ten człowiek przebywa nadal w zakładzie karnym? - kontynuował. - Ta sprawa pokazuje, że sprawiedliwości po latach stało się zadość, ale też dowodzi tego, że ten system tak działać nie może, bo ta reakcja powinna być znacznie szybciej - podkreślił adwokat Pytla. 

Piotr Pytel "został tą informacją zaskoczony"

Adwokat tłumaczył też, co po ułaskawieniu. - Piotr pozostaje na wolności tak, jak jest od momentu, kiedy wstrzymano wykonywanie kary. Będzie przez okres pięciu lat poddany dozorowi kuratora. To oznacza, że będzie musiał w zasadzie raportować, jak się zachowuje, gdzie mieszka, jak funkcjonuje, by w tym okresie próby zweryfikować, jak on się na wolności zachowuje - wyjaśnił i zaznaczył, że "formalnie decyzja dotyczy zwolnienia go z odbycia reszty pozostałej kary, w tym przypadku dożywocia". 

- Mówiąc szczerze, nie ma znaczenia zupełnie, jak formalnie ta decyzja wygląda. Najważniejsze jest to, że Piotr do więzienia wracać po prostu nie musi - powiedział i przyznał, że dzisiejszy komunikat był dla nich zaskoczeniem. 

- Piotr został tą informacją też zaskoczony. Nie spodziewał się i nie wiedział, że to będzie dzisiaj, więc teraz wybiera się na Jasną Górę z pielgrzymką. Jutro wyrusza z Rzeszowa, by podziękować za to, co się stało - mówił o planach Pytla adwokat. 

Adwokat Matyja ocenił, że "w sprawach nawet oczywistych, takich jak Tomasza Komendy, Piotra Pytla, dopóki nie wydarzy się coś, co spowoduje, że, staniemy się przedmiotem debaty narodowej" oraz "dopóki cały kraj nie stanie za człowiekiem, media nie uczynią z kogoś ofiary wymiaru sprawiedliwości w stopniu skrajnie oczywistym, to decyzje nie następują".  

- Mówię o sprawach tych, które mają wymiar poważny, czyli zabójstwach (…) gdzie zapadają terminalne, długoletnie wyroki - podkreślił. - To mnie przeraża obiektywnie, ale dziś nie jest czas na narzekanie, tylko na świętowanie - powiedział na koniec rozmowy. 

Maciej Zalewski: to jest gorzkie zwycięstwo

Historię Pytla opowiedział reporter Maciej Zalewski w materiale "Osadzony. Podwójna rzeczywistość" w TVN24+. Dopiero po tym reportażu sprawa skazanego nabrała tempa. W poniedziałek Zalewski przypomniał po raz kolejny, za co i w jakich okolicznościach skazano Pytla.

Jak podkreślił, mężczyzna od 22 lat powtarzał, że nie popełnił przestępstwa, za które został skazany. - Tylko nikt nie dawał mu wiary - dodał dziennikarz. - Trzeba przyznać, że to całkowicie sytuacja bez precedensu, jeżeli chodzi o ilość i skondensowanie działań, które zostały podjęte w bardzo krótkim czasie - komentował kroki podjęte przez polski wymiar sprawiedliwości. 

- Jest jednak taka gorycz, biorąc pod uwagę, że były poprzednie wnioski o ułaskawienie, które skończyły się na niczym (…). Dopiero teraz pojawiła się reakcja, więc można powiedzieć, że to jest gorzkie zwycięstwo - dodał. 

Piotr Pytel ułaskawiony. "To całkowicie historia bez precedensu"
Źródło: TVN24

Kim jest Piotr Pytel

Piotr Pytel, będąc już od lat w Niemczech, nawiązał znajomość z 17-letnim wówczas "Tomaszem L." (który później okazał się Tomaszem W., czego Pytel nie był świadomy). Mężczyźni dokonywali napadów. 26 marca 2004 roku w Monachium ich celem stała się Ecaterina I. Rozbój z rabunkiem zakończył się zbrodnią.

Pytel od lat niezmiennie zeznaje i mówi, że w trakcie akcji został na ulicy, a do mieszkania kobiety wszedł tylko "Tomasz L.", który po jakimś czasie wrócił ze zrabowanymi rzeczami. Gdy w mediach pojawiła się informacja o brutalnym zabójstwie, "Tomasz L." uciekł z kraju. Pytel został w Monachium i tam w trakcie śledztwa go aresztowano.

Po dwóch latach Pytel został skazany jedynie na podstawie zeznań współwięźnia - obcokrajowca, któremu groziło wydalenie z Niemiec i miał on osobisty interes we współpracy ze służbami. Pogrążył oskarżonego Polaka, zeznając, że ten przyznał się ponoć do pobytu w mieszkaniu, gdy doszło do zabójstwa.

Mimo braku jakichkolwiek dowodów - nawet braku śladów biologicznych Pytla w mieszkaniu - wyrok dożywocia za rozbój i morderstwo zapadł w październiku 2006 roku. Polak chciał odsiadywać go w Niemczech, bo tam miałby później szansę o ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie, ale w 2009 roku doszło do przekazania go Polsce.

Wyrok odsiadywał w zakładzie karnym w Rzeszowie. W czerwcu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o wznowieniu procedury ułaskawieniowej. Szef MS podjął też decyzję o "przerwie w wykonywaniu kary" przez Pytla. Od tego czasu mężczyzna przebywał na wolności. Jak informowaliśmy, Pytel skierował apel do prezydenta Karola Nawrockiego o zamknięcie sprawy.

OGLĄDAJ: Bez ważnego dowodu i prawa jazdy. Po 22 latach zaczyna życie od nowa
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: