Lesko

Zamiast zamkniętej porodówki zakład opiekuńczo-leczniczy

Szpital Powiatowy w Lesku
"Chyba nadchodzi kres". Szpital w Lesku zamyka kolejne oddziały
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Google Maps
Szpital w Lesku, który wcześniej zamknął oddział położniczy, od 1 lipca uruchomi Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Dyrektor placówki wskazuje na rosnące potrzeby opieki nad osobami starszymi i schorowanymi. Na 10 zakontraktowanych miejsc czeka już ponad 25 pacjentów.

Dyrektor szpitala Mirosław Leśniewski przekazał, że decyzję wymusiły zarówno potrzeby starzejącej się populacji, jak i konieczność zagospodarowania personelu po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego. Oddział zakończył działalność w styczniu 2026 roku z powodu wysokich kosztów i malejącej liczby porodów, a także braków kadrowych.

Jak powiedział dyrektor szpitala, głównym powodem utworzenia Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego jest rosnące zapotrzebowanie na opiekę długoterminową. - Jest bardzo dużo osób starszych, schorowanych, które nie radzą sobie samodzielnie - tłumaczył Leśniewski.

25 osób chętnych na 10 łóżek

Placówka ma kontrakt na 10 łóżek do końca roku, jednak zainteresowanie znacznie przewyższa możliwości. - Już teraz mamy więcej chętnych, niż miejsc. Na te 10 łóżek jest ponad 25 osób w kolejce - poinformował.

Dyrektor ocenił, że przy dodatkowym finansowaniu szpital mógłby szybko zwiększyć liczbę miejsc. - Gdybym dostał pieniądze, od zaraz mogę postawić tam 40 łóżek. Trochę trudniej byłoby z personelem, ale myślę, że też dałoby się to załatwić - dodał.

Szpital w Lesku
Szpital w Lesku
Źródło zdjęcia: TVN24

W ZOL zatrudnienie znajdą położne

ZOL zapewni całodobową opiekę pielęgniarską, wyżywienie, podstawową rehabilitację i zajęcia aktywizujące. Uruchomienie jednostki jest również sposobem na utrzymanie zatrudnienia położnych ze zlikwidowanej porodówki.

- Po likwidacji oddziału zostały położne, nie mogę ich zwolnić, bo są w wieku ochronnym. Mogą pracować w ZOL, więc to także sposób, by zarobiły na swoje pensje - wyjaśnił Leśniewski.

Uruchomienie zakładu było możliwe dzięki podpisaniu umowy z Podkarpackim Oddziałem Wojewódzkim NFZ, która obowiązuje od 1 lipca. Jak poinformował rzecznik NFZ Rafał Śliż, od tego dnia pacjenci mogą być już obejmowani opieką, a ich pobyt finansuje Fundusz. Wartość kontraktu od lipca do grudnia 2026 roku wynosi nieco ponad 556 tys. zł, a wysokość finansowania na kolejny rok zostanie ustalona pod koniec 2026 r.

Szpital w Lesku ma ponad 160 milionów złotych długu

Dyrektor leskiego szpitala przyznał, że nowe świadczenia tylko w ograniczonym stopniu poprawią sytuację finansową placówki. - Minimalnie wpłynie in plus. Będziemy mieli więcej pieniędzy do dyspozycji, ale przy 10 łóżkach koszty są wyższe niż wpływy - zaznaczył. Zadłużenie szpitala przekracza 125 mln zł, a łączna wartość zobowiązań sięga około 164 mln zł.

Dyrektor zapowiedział, że po zakończeniu remontu pomieszczeń po dawnym oddziale położniczym szpital będzie chciał uruchomić wieloprofilowy oddział zabiegowy. - Po wakacjach, kiedy remont się zakończy, spróbuję otworzyć oddział zabiegowy, w ramach którego chciałbym reaktywować ginekologię - już bez położnictwa - powiedział. 

Porodówka w Leskim szpitalu oficjalnie przestała działać 1 stycznia tego roku. Wcześniej prace oddziału wstrzymano z powodu remontu.

Po likwidacji oddziału położniczo-ginekologicznego w Sanoku i Ustrzykach Dolnych, porodówka w Lesku była ostatnim takim oddziałem w tej części Polski. W 2017 roku z powodu braków kadrowych zlikwidowana została porodówka w Sanoku, trzy lata później z powodów ekonomicznych przestała działać porodówka w Ustrzykach Dolnych. Aktualnie ciężarne z Bieszczadów muszą jeździć rodzić do szpitali w Brzozowie i Przemyślu. Czasem do przejechania mają ponad sto kilometrów.

Porodówka w Lesku to ostatni taki oddział w tym regionie Podkarpacia
Porodówka w Lesku to ostatni taki oddział w tym regionie Podkarpacia
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: