Matka Magdy była już - w złym tego słowa znaczeniu - bohaterką mediów, gdy okazało się, że oszukiwała policję, sąsiadów i opinię publiczną. Najpierw twierdziła, że została napadnięta, a jej córka porwana. Po kilku dniach przyznała, że dziewczynka nie żyje, zmarła w domu, a jej ciało poza domem ukryła ona. Matka.