Na środowym nagraniu z uroczystej kolacji w Waszyngtonie można usłyszeć brytyjskiego monarchę mówiącego, że gdyby nie Brytyjczycy, wszyscy Amerykanie mówiliby po francusku [Francja była rywalem Wielkiej Brytanii w kolonizacji Ameryki - red.]. Odwołał się w ten sposób do słów Donalda Trumpa z tegorocznego szczytu w Davos. Amerykański prezydent powiedział wówczas, że bez USA Europejczycy mówiliby po niemiecku.
Francuski prezydent opublikował nagranie z przemówienia brytyjskiego monarchy na platformie X. "To byłoby szykowne!" - napisał, odnosząc się do żartu Karola III.
Wystąpienie Karola pełne było też innych żartów i humorystycznych wtrąceń. Cytował między innymi Oscara Wilde'a, mówiąc, że Brytyjczycy "mają dziś naprawdę wszystko wspólne z Ameryką, poza oczywiście, językiem".
Przyznał też, że oba kraje nie zawsze się zgadzają, "a przynajmniej nie w pierwszej chwili", przywołując wojnę Stanów Zjednoczonych o niepodległość od korony brytyjskiej. Zapewniał też, że mimo że ówczesny król Jerzy III - który nigdy nie był w Ameryce - był jego "pięć razy 'pra' dziadkiem", to on nie przybył do Ameryki "w ramach jakiejś przebiegłej akcji straży tylnej".
Brytyjski monarcha w Stanach Zjednoczonych
Wizyta państwowa brytyjskiego monarchy rozpoczęła się 27 i zakończy 30 kwietnia. Wygłosił on już historyczne przemówienie przed połączonymi izbami Kongresu USA. W trakcie wtorkowego wystąpienia podkreślił rolę NATO, a także wezwał Waszyngton do nieustającego wsparcia Ukrainy. Było to dopiero drugie w historii wystąpienie brytyjskiego monarchy w Kongresie.
Tego samego dnia podczas uroczystej kolacji, Karol III i Donald Trump wymienili się dyplomatycznymi prezentami.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: ANA-MPA