Wreszcie na horyzoncie widać przedwojenną stolicę. "Warszawa 1935" właśnie się "renderuje", co w języku filmowym, czy telewizyjnym oznacza etap ostateczny: komputerowe zgrywanie w całość. Dobrych wieści jest więcej - opowieść o przedwojennej Warszawie zyskała wreszcie uznanie wśród krytyków i sponsorów.