Media o kluczowej postaci w mediacjach między USA a Iranem

Szef pakistańskiej armii Asim Munir 
Maciej Woroch o trójstronnych rozmowach w Pakistanie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Hamed Malekpour/Iranian Parliament Communication Office/Handout via Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kluczową rolę w mediacjach Iranu ze Stanami Zjednoczonymi odgrywa szef sztabu pakistańskiej armii Asim Munir - donoszą media. Według dziennika "Financial Times" wojskowy wykorzystuje swoje kontakty z obiema stronami konfliktu do utrzymania rozmów.

- Feldmarszałek Munir jest siłą napędową. Bez niego to by się nie udało - powiedziała Maleeha Lodhi, była ambasadorka Pakistanu przy ONZ, USA i Wielkiej Brytanii, cytowana przez brytyjski "The Guardian". Według dziennika dowódca pakistańskiej armii był jednym z nielicznych, którzy potrafili skontaktować się telefonicznie z przywódcami USA i Iranu, przekazując wiadomości obu stronom jako zaufany pośrednik.

Telefony po groźbach Trumpa, że "zginie cała cywilizacja"

Swoją silną pozycję Asim Munir zbudował dzięki dobrym relacjom z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz z jego otoczeniem, a także z irańską Gwardią Rewolucyjną. Jak napisał "FT", powołując się na źródło, latem 2025 roku - niedługo po tym, jak Stany Zjednoczone przyłączyły się do 12-dniowej wojny Izraela przeciwko Iranowi - Munir podpowiedział, by zbombardować irańskie ośrodki nuklearne. W tym czasie spotkał się z Trumpem, ale też uczestniczył w spotkaniu z ajatollahem Alim Chameneim.

Premier Pakistanu Shehbaz Sharif, prezydent USA Donald Trump oraz szef sztabu pakistańskiej armii Asim Munir
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif, prezydent USA Donald Trump oraz szef sztabu pakistańskiej armii Asim Munir
Źródło zdjęcia: whitehouse.gov

Munir wcześniej kierował pakistańskim wywiadem. Dzięki temu miał dużą wiedzę o irańskich bazach wojskowych. W kwietniu bieżącego roku odwiedził irańską kwaterę główną dowództwa połączonych sił zbrojnych w Teheranie i spotkał się z dowódcą irańskich sił zbrojnych generałem Alim Abdollahim Aliabadim.

Według "Guardiana" to właśnie telefony Munira doprowadziły do zawarcia w ostatniej chwili zawieszenia broni po groźbie Donalda Trumpa, że "w nocy zginie cała cywilizacja". Prezydent USA miał bezpośrednio naciskać na Munira, aby wykorzystał swoje wpływy i wiedzę o Irańczykach i pomógł w osiągnięciu porozumienia. A kiedy delegacje Stanów Zjednoczonych i Iranu spotkały się w Islamabadzie w sobotę, Munir był tam obecny.

OGLĄDAJ: Iran przeszkadza, oni nie. Chociaż mają "islamską bombę"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Pakistan "ma własny interes"

Mimo wpływowej pozycji Munira Iran nie uważa Pakistanu za obiektywnego mediatora. Ma to związek z zależnością Islamabadu od Stanów Zjednoczonych i relacjami z Arabią Saudyjską, z którą podpisał w zeszłym roku umowę o wzajemnej obronie. - [Pakistan - red.] ma relacje patronacko-klienckie ze Stanami Zjednoczonymi i państwami Zatoki Perskiej oraz własny interes w uniemożliwieniu Iranowi zdobycia broni jądrowej - skomentowała Farzana Shaikh z brytyjskiego think tanku Chatham House.

"FT" zauważa, że większość dotychczasowych mediatorów między USA a Iranem nie osiągnęła trwałych rezultatów, a ostatnie wysiłki Munira na rzecz skłonienia walczących stron do powrotu do stołu negocjacyjnego także zakończyły się we wtorek impasem. Zadaniem Munira jest balansowanie między nieprzewidywalnością Stanów Zjednoczonych a podejrzliwością Iranu - podkreśla brytyjski dziennik.

Źródło: PAP, Guardian
Czytaj także: