Na ulicy Zakopiańskiej w Gilowicach w pobliżu skrzyżowania z ulicą Siedlakówka, tam, gdzie pod koła wpadł Maksymilian, spotkali się przedstawiciele policji, gminy i zarządu drogi. Była to tak zwana lustracja miejsca wypadku śmiertelnego, rutynowa czynność po takiej tragedii.
Pozostało 97% artykułu