Schorowany 65-latek wyszedł z domu i nie wrócił. Namierzył go dron

Mężczyznę dostrzeżono dzięki kamerze z drona
Do zdarzenia doszło w Zielonej Górze
Źródło: Google Earth

Dzięki użyciu drona z kamerą termowizyjną pod Zieloną Górą (woj. lubuskie) udało się odnaleźć schorowanego 65-latka. Mężczyzna wyszedł z domu i nie był w stanie sam do niego wrócić - podaje policja.

W poniedziałek przed godziną 22 do Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze zgłosiła się kobieta, która powiadomiła o zaginięciu swojego 65-letniego męża. Z relacji zgłaszającej wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w Łężycy około godziny 17.

"Kobieta poinformowała także, że 65-latek nie jest w pełni sprawny i porusza się o kulach. Mężczyzna codziennie wychodził na spacer, który zajmował mu około 1,5 godziny. Gdy nie wrócił o zwykłej porze, żona zaczęła poszukiwania na własną rękę, a gdy to nie przyniosło rezultatów, powiadomiła policję" - informuje Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze.

Poprosili o pomoc strażaków

Dyżurny zaraz po zgłoszeniu zaangażował do poszukiwań patrole na terenie całego miasta, ogłoszono też alarm dla służb kryminalnych. Na miejsce wezwano Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą Ochotniczej Straży Pożarnej w Jarogniewicach, która dysponuje specjalistycznym sprzętem i ma doświadczenia w prowadzeniu akcji poszukiwawczych.

Mężczyznę dostrzeżono dzięki kamerze z drona
Mężczyznę dostrzeżono dzięki kamerze z drona
Źródło: OSP Jarogniewice

"Ratownicy z grupy poszukiwawczej udali się w wytypowany rejon i podzielili go na sektory, które następnie zaczęli przeszukiwać wspólnie z policjantami" - czytamy w komunikacie.

Ludzie działali na ziemi, natomiast specjalny dron z kamerą termowizyjną patrolował rejon z powietrza. Po około dwóch godzinach okazało się, że trafnie wytypowano rejon poszukiwań.

Dzięki kamerze termowizyjnej mężczyzna został odnaleziony.

Mężczyzna widoczny na kamerze termowizyjnej
Mężczyzna widoczny na kamerze termowizyjnej
Źródło: OSP Jarogniewice

Pierwsi na miejsce przybyli policjant i ratownik z grupy poszukiwawczej.

"65-latek leżał twarzą zwróconą do ziemi. Był wycieńczony, a jego zdrowiu zagrażało niebezpieczeństwo. Ze względu na swoje ograniczenia ruchowe nie mógł się sam podnieść. Mężczyzna miał dużo szczęścia, że został odnaleziony tak szybko - temperatura powietrza była wysoka, dzięki czemu nie doszło do wychłodzenia organizmu. Zaraz po odnalezieniu przewieziono go do szpitala na badania" - informuje policja.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: