Policja chciała ukarania 14-latki za udział w Strajku Kobiet. Sąd: brak podstaw do wszczęcia postępowania

TVN24 | Pomorze

Autor:
eŁKa/gp/kwoj
Źródło:
TVN24 Pomorze/PAP
Policja o wylegitymowaniu 14-latki w OlsztynieTVN24
wideo 2/11
TVN24Policja o wylegitymowaniu 14-latki w Olsztynie

14-latka z Olsztyna nie zostanie ukarana za współzorganizowanie i udział w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Sąd Rejonowy w Olsztynie odmówił wszczęcia postępowania wobec nastolatki.

Nie ma podstaw, by ukarać 14-latkę za współorganizację marszu w Olsztynie, który miał wyrażać sprzeciw wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. O decyzji sądu podjętej w środę poinformował media rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski. Dodał, że decyzja sądu zapadła na posiedzeniu niejawnym.

- Sąd w pierwszej kolejności ustalił, że 14-latka nie była wcześniej notowana w III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego w Olsztynie jako nieletni sprawca czynów karalnych. Natomiast dziś zostało wydane postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania wobec nastolatki, z uwagi na brak podstaw do jego wszczęcia - podał sędzia Dąbrowski-Żegalski.

Wydłuża się lista żądań protestującychTVN24

"Szła na czele marszu, więc współorganizowała"

W wydanym w tej sprawie we wtorek komunikacie sędzia Dąbrowski-Żegalski informował, że "sąd może odmówić wszczęcia postępowania wobec nieletniej, jeśli stwierdzi brak jakichkolwiek okoliczności świadczących o zagrożeniu jej demoralizacją".

14-letnia dziewczyna została wylegitymowana przez policję na pierwszej manifestacji strajku kobiet w Olsztynie, który odbywał się 26 października. Dziewczyna szła na czele protestu, niosła transparent i wykrzykiwała - według policji - wulgarne hasła. Została wylegitymowana i spisana. W trakcie jej rozmowy z policjantami do radiowozu podeszła babcia nastolatki, która wzięła ją pod swoją opiekę.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>

Olsztyńska policja uznała, że skoro dziewczyna szła na czele protestu, jest jego współorganizatorką. 14-latce zarzucono też, że zgromadzenie, w którym brała udział, było nielegalne. Policja w skierowanych do sądu materiałach podała też, że 14-latka miała wprowadzić protestujących na jezdnię na placu Ofiar Katynia i nie stosować się do obowiązku zakrywania ust i nosa.

Wtorkowe protesty między innymi w Gdyni, Łodzi, Olsztynie i BiałymstokuTVN24

Będzie zażalenie?

Policyjne materiały dotyczące protestującej 14-latki wpłynęły do sądu w Olsztynie w miniony piątek.

- Z uwagi na to, że postanowienie zapadło na posiedzeniu niejawnym, bez udziału stron, uzasadnienie orzeczenia sądu może być sporządzone tylko na wniosek stron. Strony mają na to siedem dni. Do tej chwili takie wnioski jeszcze nie wpłynęły. Jednocześnie informuję, że na postanowienie w powyższej sprawie służy zażalenie - poinformował sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

Zachowanie olsztyńskiej policji względem 14-latki wywołało burzę w mieście i wzbudziło zainteresowanie mediów w całym kraju. Do sprawy odniosły się przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, o czym pisaliśmy. - Staniemy solidarnie za każdą jedną taką dziewczynką, kobietą, która będzie represjonowana z powodu tego, że broni swoich praw i broni swojej godności - oświadczyły podczas konferencji prasowej w ubiegły piątek.

Autor:eŁKa/gp/kwoj

Źródło: TVN24 Pomorze/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24