Oficjalnie Ministerstwo Finansów odmawia komentarza w tej sprawie. W obydwu fundacjach trwają bowiem kontrole celno-skarbowe, o których całkowitej poufności mówi ustawa o Krajowej Administracji Skarbowej.
- To znacznie poważniejsza forma kontroli niż kontrola podatkowa. Prześwietlona zostanie każda złotówka, która trafiała na ich konta oraz to, gdzie stąd wypływała - mówi nasz rozmówca, zastrzegający swoją anonimowość.
Zgodnie z przepisami, kontrolerzy mają niemal tak szerokie uprawnienia jak prowadzący śledztwa prokuratorzy.
Dwie fundacje
Zbigniew Ziobro zarejestrował fundację Instytut Polski Suwerennej wiosną ubiegłego roku, został jej prezesem. Nie prowadzi ona działalności gospodarczej, a cele jej istnienia to m.in. "poprawa jakości życia publicznego" czy "wspomaganie obywatelskiej kontroli władzy". Przemysław Wipler jest fundatorem i prezesem zarządu fundacji Dobry Rząd, która działa od 2023 roku.
8 kwietnia na konferencji przed posiedzeniem rządu poświęconym kryzysowi związanemu z upadkiem giełdy Zondacrypto o fundacjach Ziobry i Wiplera mówił premier Donald Tusk.
- Na przełomie października i listopada 2025 roku, miesiąc przed głosowaniem weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut Przemysław Kral, prezes zarządu Zondacrypto (...) dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji. 450 tysięcy złotych wpłacono fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro (...) Inna spółka związana z Zondacrypto i panem Kralem zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera - poinformował. Cytował informacje pochodzące z raportu, który opracowywała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl kontrole karno-skarbowe realizowane przez inspektorów Krajowej Administracji Skarbowej w obu fundacjach ruszyły w około dwa tygodnie po tym posiedzeniu rządu. Prześwietlenie finansów fundacji Wiplera zostało rozszerzone także na kontrolę jego samego jako podatnika.
Ziobro i pożyczka z fundacji
Sprawa przelewów od ukrywającego się Przemysława Krala wróciła w ubiegłym tygodniu. Zbigniew Ziobro, wypełniając swoje najnowsze oświadczenie majątkowe, napisał, że działania prokuratury dotyczące prób jego zatrzymania i postawienia mu zarzutów w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości zaskoczyły go, gdy przebywał na konferencji w Budapeszcie. I dlatego - jak stwierdził - zwrócił się o pomoc w sfinansowaniu obrony do fundacji Instytut Polski Suwerennej. Czyli wziął pożyczkę od założonej przez siebie fundacji, której jest zarazem prezesem i beneficjentem rzeczywistym.
Zobacz całe oświadczenie majątkowe Zbigniewa Ziobry.
- Jak się domyślacie, ja nie jestem zaskoczony tym, że pan Ziobro także osobiście chciał skorzystać z tych pieniędzy (...) To jest mocniejsze niż akt oskarżenia w sądzie. Prędzej czy później Ziobro odpowie przed sądem, ale tak naprawdę ta informacja jest mocniejsza niż jakikolwiek sądowy akt oskarżenia - ocenił premier.
Wipler zaprzecza
Jak informował premier Donald Tusk, fundacja Dobry Rząd Wiplera otrzymała od jednej ze spółek kontrolowanych przez prezesa Zondacrypto przelew w wysokości około 300 tysięcy.
Wipler stanowczo zaprzecza, aby przelew miał związek z jego zaangażowaniem jako posła w lobbowanie rozwiązań korzystnych dla Zondacrypto, w tym weta prezydenta Karola Nawrockiego. Jednak - przed upadkiem największej polskiej giełdy kryptowalut - wielokrotnie wypowiadał się, publicznie krytykując plany rządu dotyczące wprowadzenia regulacji dla tej branży.
Według naszych rozmówców efekty zakończonych kontroli zostaną przekazane także do prokuratury. A dokładnie, do śląskiego pionu przestępczości zorganizowanej i korupcji gdzie trwa śledztwo dotyczące funkcjonowania i spektakularnego upadku największej polskiej giełdy kryptowalut.
Redagowała Katarzyna Guzik