Zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters, zainicjowana przez youtubera Piotra o nicku Łatwogana, okazała się ogromnym sukcesem. W poniedziałek fundacja poinformowała, że zebrana kwota przekroczyła 257 milionów złotych. Zbiórka cały czas trwa, więc suma będzie się zwiększać.
O kulisach dziewięciodniowego streamu mówiła w TVN24 jedna z uczestniczek akcji - influencerka Katarzyna Paciorek, znana w sieci jako Kasix. - Teraz to mi się wydaje, że najbardziej tak mi pasuje Łysix - przyznała na początku rozmowy.
W geście solidarności z osobami chorującymi na nowotwory, a także aby zachęcić do wpłat na zbiórkę - zgodziła się ogolić sobie głowę w trakcie transmisji na kanale Łatwoganga.
"Są ludzie, którzy nie mają tego wyboru"
Twórczyni zdecydowała się na ten gest pod warunkiem, że zbiórka uzyska 13 milionów złotych. - Myślałam, że daliśmy bardzo wygórowaną kwotę (...) i będzie ciężko nam to zebrać. Okazało się, ze serca i portfele się otworzyły - mówiła. Jak wyznała, inicjator zbiórki Łatwogang powiedział jej, że "fajnie byłoby, jakby udało się zebrać 38 milionów. To tak, jakby każdy Polak dał jedną złotówkę". - Skończyło się tak, że dali i to nawet dużo więcej, bo ponad 250 milionów złotych - zwróciła uwagę.
Kasix powiedziała w TVN24, że gdy podejmowała decyzję w drodze na stream, co będzie tam robić, zwróciła uwagę na możliwość podjęcia przez siebie decyzji. - Są ludzie, którzy nie mają tego wyboru (...) mam nadzieję, że widząc tych wszystkich ogolonych celebrytów, influencerów, że doda im to trochę otuchy - mówiła o osobach chorujących onkologicznie.
"Ta mała kawalerka była magicznym miejscem"
Paciorek mówiła o zbieraniu pieniędzy dla chorujących dzieci "ponad podziałami". - Wszyscy byli w stanie się w to zaangażować. Każdy dokładał coś od siebie i mogliśmy razem uczynić ten stream takim wydarzeniem, jakie miało miejsce. Każda wpłata, nawet te najmniejsze po pięć, dziesięć złotych to były właśnie te cegiełki, które nas wszystkich połączyły - podkreśliła.
Jak oceniła, "różnica pokoleniowa została zasypana". - W imię trochę większego dobra porzuciliśmy nasze pokoleniowe niesnaski. I ja tak samo. Było parę osób, których pewnie nie kojarzyłam ze świata tych tradycyjnych mediów, ale każdy dokładał coś od siebie i wydawało mi się, że to było właśnie super - relacjonowała w TVN24.
Kasix była pytana o kulisy streamu, który odbywał się w mieszkaniu Łatwoganga. - Ta mała kawalerka była magicznym miejscem przez te dziewięć dni. Od razu wchodząc tam, czuło się energię super - wyznała. Jak dodała, organizatorzy zbiórki "spali po cztery, pięć godzin".
- Wszystkie gwiazdy telewizji, świata sportu, muzyki, wszyscy tak razem się włączyli i po prostu robili coś super. Niesamowite było i myślę, że ten blok długo tego nie zapomni - kontynuowała. Gościni TVN24 pytana o to, co może zmienić ta zbiórka, wyraziła nadzieję, że zmieni się podejście do chorób nowotworowych i "będziemy się szybciej diagnozować". - Wydźwięk tego streama miał być taki, że rak to słowo, a nie wyrok, że możemy z tym walczyć (...) możemy zbierać się wszyscy i próbować pomóc tym, którzy mają trochę mniej szczęścia - mówiła.
Na koniec rozmowy Kasix zachęcała do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku DKMS oraz przekazywania 1,5 proc. z podatku na rzecz Fundacji Cancer Fighters.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24