- Irańczycy są silniejsi, niż sądzono, a Amerykanie ewidentnie nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej - powiedział Merz podczas wizyty w szkole w mieście Marsberg w swoim rodzinnym regionie Sauerland.
Merz o wojnie na Bliskim Wschodzie: panuje dość skomplikowana sytuacja
Wskazując Irak i Afganistan, kanclerz ostrzegł, że w przypadku wojen na Bliskim Wschodzie "nie wystarczy tylko w nie wejść, lecz trzeba jeszcze umieć z nich wyjść".
- Obecnie panuje dość skomplikowana sytuacja, która kosztuje nas bardzo dużo pieniędzy - dodał.
W dyskusji kanclerza z uczniami pojawił się też temat Ukrainy. Szef rządu wezwał Unię Europejską do podjęcia wobec Ukrainy "wiarygodnych i nieodwracalnych" kroków, które będą prowadzić do jej członkostwa we Wspólnocie.
"Moglibyśmy być co najmniej tak silni jak Stany Zjednoczone"
Zaapelował przy tym do Niemiec o przejęcie wiodącej roli w UE. - Gdybyśmy (jako Unia Europejska - red.) potrafili skuteczniej się jednoczyć i robić więcej wspólnie, moglibyśmy być co najmniej tak silni jak Stany Zjednoczone - ocenił.
Podczas szczytu UE na Cyprze w ubiegłym tygodniu kanclerz zaproponował, aby przedstawiciele Ukrainy mogli bez prawa głosu uczestniczyć w posiedzeniach Rady Europejskiej, Parlamentu Europejskiego czy Komisji Europejskiej.