Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Radosław Sikorski poruszył kwestię wniosku o zgodę na przelot samolotu słowackiego premiera Roberta Ficy przez polską przestrzeń powietrzną. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał 20 kwietnia, że Polska otrzymała od strony słowackiej taką prośbę.
- Wedle mojej bieżącej wiedzy ten problem przestał istnieć - odpowiedział Sikorski, nie podając więcej szczegółów.
Z informacji PAP ze źródeł dyplomatycznych wynika, że wszystko wskazuje na to, że nie będzie potrzeby wydawania przez Polskę zgody na notę przelotową dla premiera Ficy. Oznacza to, że - jeżeli słowacki premier zdecyduje się do na podróż do stolicy Rosji - to może udać się tam w inny sposób niż przelot nad terytorium Polski.
Wizyta Ficy w Rosji
W drugiej połowie kwietnia minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna oświadczył, że Fico nie otrzyma zgody na przelot do Moskwy na paradę 9 maja, która gloryfikuje agresora. Podobne stanowisko zajęły Litwa i Łotwa.
- Żaden kraj nie może wykorzystywać naszej przestrzeni powietrznej do zacieśniania więzi z Rosją w czasie, gdy Moskwa nadal łamie normy międzynarodowe i dopuszcza się agresji wobec Ukrainy i działa przeciw bezpieczeństwu całej Europy - dodał szef estońskiej dyplomacji.
Kraje bałtyckie zareagowały w ten sam sposób również w ubiegłym roku, nie wyrażając zgody na przelot samolotów zagranicznych oficjeli przez swoje terytoria w drodze do Moskwy, gdzie 9 maja tradycyjnie obchodzone jest zwycięstwo ZSRR nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej.
Wówczas Fico, który utrzymuje przyjazne relacje z Kremlem, zmuszony był odbyć dłuższy lot, korzystając z korytarza nad Węgrami, Rumunią oraz Morzem Czarnym. Także prezydent Serbii Aleksandar Vucic musiał skorzystać z innej trasy.