TVN24 | Polska

Zakonnik z opactwa w Tyńcu zatrzymany. Miał molestować dziewczynkę

TVN24 | Polska

Autor:
Szymon
Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)
Źródło:
tvn24.pl
Episkopat opublikował dane dotyczące wykorzystywania seksualnegotvn24
wideo 2/9
tvn24Episkopat opublikował dane dotyczące wykorzystywania seksualnego

W czwartek 6 lutego został zatrzymany Artur W., 52-letni zakonnik z zakonu benedyktynów w Tyńcu - dowiedział się portal tvn24.pl. Prokuratura postawiła mu zarzut molestowania dziewczynki, którą duchowny przed laty uczył religii.

Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze wszczęła kilka miesięcy temu śledztwo w tej sprawie. Śledczych zawiadomiły władze opactwa benedyktynów w Tyńcu, do których zgłosiła się z kolei rodzina molestowanej, teraz 19-letniej, dziewczyny. Z ich relacji wynikało, że ojciec W. 12 lat temu zaczął uczyć religii ich córkę.

Do pierwszych przypadków molestowania miało dojść we wrześniu 2008 roku, zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego. Dziewczynka miała wtedy siedem lat. Zakonnik miał się dopuszczać czynów zabronionych względem dziecka przez dwa lata szkolne, do czerwca 2010 roku.

Pełnoletnia dziś ofiara molestowania potwierdziła w trakcie śledztwa informacje dotyczące molestowania przez ojca W. Prokuratura przesłuchała licznych świadków, w tym opata zakonu benedyktynów w Tyńcu. W ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o zatrzymaniu zakonnika. W czwartek policjanci odnaleźli go w domu rodzinnym w Białymstoku.

Po przewiezieniu do Krakowa mężczyzna w sobotę usłyszał zarzut przestępstwa z artykułu 200 paragraf 1 Kodeksu karnego, który mówi o obcowaniu płciowym, dopuszczeniu się innej czynności seksualnej lub doprowadzeniu do takich czynności małoletniego poniżej 15. roku życia. To czyn zagrożony karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Zakonnik miał się dopuszczać przestępstw w latach 2008-2010.

Opactwo w TyńcuZygmunt Put Zetpe0202 BY-SA Wikipedia

Zakonnik nie przyznaje się do winy

Artur W. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, złożył krótkie wyjaśnienia. Po przesłuchaniu wyszedł na wolność. Ma orzeczony dozór policji, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz zakaz wyjazdu z kraju. 

Artur W. był odsunięty od posługi

Mężczyzna zamieszkał w opactwie w latach 90. ubiegłego wieku, po kilku latach przyjął święcenia kapłańskie.

Według informacji tvn24.pl od trzech lat mężczyzna był odsunięty od posługi duszpasterskiej. Zakaz orzeczono w toku wewnętrznej procedury przeprowadzonej przez zakon benedyktynów. Miało mieć to związek z czynami nieobyczajnymi wobec innych kobiet.

Rzecznik opactwa w Tyńcu nie odpowiedział na pytania, czego dotyczyły czyny, które spowodowały odsunięcie zakonnika od posługi duszpasterskiej, jak zareagował na nie zakon ani jaki jest obecnie status Artura W.

Oświadczamy, że w dniu 6 lutego jeden z mnichów naszego klasztoru został zatrzymany przez policję na podstawie postanowienia Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze. Po przesłuchaniu w dniu 8 lutego został wypuszczony. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. W sprawie, której dotyczy postępowanie prokuratury, klasztor w Tyńcu złożył zawiadomienie niezwłocznie po otrzymaniu informacji o możliwości popełnienia przestępstwa. Kwestia została również zbadana przez wewnętrzną komisję zakonu, a wyniki jej prac udostępniono prokuraturze. Z uwagi na fakt, iż postępowanie przygotowawcze nie zostało jeszcze zakończone oraz w trosce o dobre imię wszystkich osób związanych z tą sprawą na obecnym etapie nie możemy informować ani o tożsamości podejrzanego, ani o przedmiocie postępowania i o okolicznościach mu towarzyszących. 

Autor:Szymon Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Zygmunt Put Zetpe0202 BY-SA Wikipedia