Na nagraniu widać, jak Krzysztof Łapiński pogania sympatyków PiS. Działacze próbują ignorować ochroniarzy, którzy chcą sprawdzić ich identyfikatory. Na zdjęciach widać też, że działacze PiS-u nawzajem je sobie przekazywali.
- To nas poganiano, to nas prowokowano. Ale nie daliśmy się sprowokować - tłumaczył Łapiński na środowej konferencji prasowej, z udziałem Beaty Szydło. Przy okazji kandydatka PiS na premiera udzieliła wsparcia swojemu rzecznikowi, który również kandyduje na posła. - Bardzo odważny, nasi oponenci polityczni czują przed nim respekt. Jak jest trudne zwarcie, to zawsze zabieramy Krzysztofa - mówiła Szydło.
Do incydentu odniosła się też TVP, w której gmachu odbyła się debata. W opublikowanym komunikacie tłumaczyła: "Trzy godziny przed wtorkową debatą przedstawiciele KW PiS zażądali podwojenia liczby identyfikatorów umożliwiających dostęp do garderoby i studia Debaty. Spełnienie tych oczekiwań nie było jednak możliwe".
Telewizja Polska wydała komunikat w sprawie zajścia.
Przepychanki przed debatą wyborczą
Autor: fil / Źródło: tvn24