Zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters, zainicjowana przez youtubera Piotra o nicku Łatwogang, zakończyła się w niedzielę wieczorem ogromnym sukcesem. W poniedziałek fundacja poinformowała, że zebrana kwota przekroczyła 257 milionów złotych.
W obliczu ogromnej skali pomocy fundacja ogłosiła w poniedziałek, 27 kwietnia, stworzenie specjalnej strony internetowej, która pełniła będzie funkcję publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków. "Na ten moment znajdziecie tam aktualną kwotę zebraną podczas streamu Łatwoganga oraz wszystkich zbiórek. To właśnie w tym miejscu będziemy krok po kroku pokazywać, co dzieje się dalej" - napisała Cancer Fighters w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Strona dostępna jest pod linkiem: https://dissnaraka.cancerfighters.pl/
"Chcemy, żeby każdy, kto był częścią tej zbiórki, mógł zobaczyć, co dzieje się dalej. Jakie decyzje podejmujemy, do kogo trafia pomoc i jakie konkretne efekty przynosi każda wydana złotówka" - podkreśliła fundacja.
Charytatywny stream Łatwoganga
Impulsem do rozpoczęcia akcji był utwór rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej Fundacji Cancer Fighters, zatytułowany "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)".
17 kwietnia influencer Łatwogang rozpoczął akcję charytatywną dla Cancer Fighters w serwisie YouTube. Podczas 9-dniowej całodobowej transmisji na żywo zbierał pieniądze dla podopiecznych fundacji, słuchając przez cały ten czas utworu Bedoesa i Mai Mecan.
Początkowo celem było zebranie 500 tysięcy złotych. Transmisja zakończyła się jednak wieczorem w niedzielę, 26 kwietnia, z wynikiem ponad 251 mln zł. W akcję zaangażowało się wielu znanych artystów, sportowców i celebrytów, a transmisja ustanowiła rekord największej liczby jednoczesnych widzów oglądających polski stream - 26 kwietnia śledziło ją 1,6 miliona osób. Transmisja ustanowiła również rekord Guinnessa jako największy charytatywny stream na świecie.
W poniedziałek przed południem zebrana kwota przekroczyła 257 mln zł. Zbiórka cały czas trwa, więc suma będzie się zwiększać.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: GW JM