Jak "Miś" namieszał w Sobótce. Mieszkańcy odwołali burmistrza

Burmistrza pogrążył spór o ratusz
Sobótka (woj. dolnośląskie)
Źródło: Google Earth
Mirosław Jarosz nie jest już burmistrzem Sobótki (woj. dolnośląskie). Z funkcji odwołali go mieszkańcy, którzy wzięli udział w niedzielnym referendum. Jednocześnie nie zmieni się rada miejska - do urn poszło za mało mieszkańców, by ją rozwiązać.

W niedzielnym referendum w sprawie odwołania burmistrza miasta i gminy Sobótka wzięło udział 3145 uprawnionych do głosowania. To o 400 osób więcej niż wymagana 3/5 liczby osób głosujących w wyborach na burmistrza tego miasta w 2024 r. Przed dwoma laty do urn poszło 4573 osób, w związku z czym by referendum było ważne, głos musiało oddać co najmniej 2744 mieszkańców.

Ponad 97 procent osób, które wzięły udział w referendum zagłosowało za odwołaniem burmistrza.

Mirosław Jarosz został odwołany z funkcji
Mirosław Jarosz został odwołany z funkcji
Źródło: facebook.com/sobotkaburmistrz

Mieszkańcy jednocześnie głosowali w sprawie odwołania rady miejskiej. W tym przypadku, by wynik referendum był wiążący musiało w nim wziąć udział 3195 wyborców. Do tego zabrakło 51 głosów - głosy oddało bowiem 3144 mieszkańców Sobótki (blisko 96 proc. głosujących chciało odwołania rady), wobec czego referendum jest w tym przypadku nieważne.

Kością niezgody wyprowadzenie ratusza z Rynku

Czym naraził się burmistrz? W 2024 roku Jarosz szedł do wyborów z hasłem "Inwestycje i rozwój". I to własnie na tym polu poległ. Inicjatorzy referendum zarzucali jemu oraz radnym nietrafione inwestycje i brak konsultacji społecznych.

Głównym zarzutem był plan zakupu przez samorząd Hotelu "Miś", który miał się stać nową siedzibą magistratu. Zakup wraz z remontem miał pochłonąć około 10 milionów złotych. To blisko 10 procent rocznego budżetu gminy.

Siedzibą magistratu jest obecnie budynek z XIX wieku, pierwotnie służący jako zajazd "Pod Złotą Koroną". Władze miasta wprowadziły się do niego po II wojnie światowej. Budynek stoi na środku Rynku.

Władze miasta miały rozważać jego sprzedaż i na zdjęciach pokazywali jego aktualny stan. "Niebezpieczne zdarzenia z udziałem petentów, wypadki wynikające z barier architektonicznych i złego stanu technicznego obecnego budynku, przyspieszyły konieczność podjęcia decyzji. Bezpieczeństwo mieszkańców oraz komfort obsługi mieszkańców nie może być odwlekany w czasie" - przekonywano.

Budynek hotelu, do którego burmistrz chciał przenieść ratusz, powstał w 1969 roku, jednak w 2018 roku przeszedł gruntowny remont oraz termomodernizację. Jest też przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz ma windę. Znajduje się też w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku.

Pierwsze plany w tym temacie pojawiły się w 2024 roku. Pod koniec stycznia 2026 roku radni w Sobótce zagłosowali za zakupem dawnego hotelu "Miś".

To przelalo czarę goryczy. "My mieszkańcy Gminy Sobótka nie pozwolimy na marnowanie naszych pieniędzy na zakup starego pudrowanego misia" - pisali w internecie.

Mieszkańcy zdecydowali o zbieraniu podpisów pod referendum o odwołaniu burmistrza. Jak przekonywali inicjatorzy referendum, zakup hotelu odbywał się bez rzetelnych, niezależnych ekspertyz i analiz, a obecne władze trzykrotnie odrzuciły wniosek o konsultacje społeczne.

Zwolennicy odwołania władz miasta i gminy Sobótka podnosili również, że niepokoi ich skala i tempo zadłużenia samorządu.

Burmistrz zachęcał, by zostać w domu

Burmistrz Sobótki Mirosław Jarosz odpierał zarzuty inicjatorów referendum. Przekonywał, że przekształcenie hotelu "Miś" w nową siedzibę magistratu ma służyć poprawie "dostępności i jakości obsługi mieszkańców". Podnosił też, że opowiadał się za przeprowadzeniem konsultacji społecznych, ale – jak mówił – "wniosek o ich przeprowadzenie wycofali sami radni".

Przed samym referendum zachęcał też mieszkańców do pozostania w domach. "Trudno mi zaakceptować referendum, za którym nie widzę programu, konkretnych propozycji ani merytorycznej rozmowy o przyszłości gminy" - pisał, dodając, że w ostatnim czasie otrzymał wiele wiadomości z wyrazami zaufania.

"Wystarczy wyjść na ulicę, rozejrzeć się wokół lub odpowiedzieć na proste pytanie: czy Sobótka jest dziś piękniejszym i bardziej rozwiniętym miejscem niż jeszcze 10 lat wcześniej? Myślę, że zdecydowanie tak. Zachęcam Państwa, aby 26 kwietnia nie brać udziału w referendum. Lepiej spędzić ten czas aktywnie, z rodziną i przyjaciółmi. Odpocząć po ciężkim tygodniu pracy i innych obowiązków" - napisał.

Po odwołaniu z funkcji jak dotąd nie zabrał głosu.

Pożegnanie po ośmiu latach

Mirosław Jarosz ma 66 lat. Burmistrzem Sobótki był od 2018 roku, wówczas wygrał w pierwszej turze zdobywając 63,39 proc. głosów. Dwa lata temu nie zdobył już bezwzględnej większości głosów w pierwszej turze. W drugiej zdobył 51,89 proc. głósów, o 172 więcej niż kontrkandydat.

Sobótka to gmina wiejsko-miejska położona w powiecie wrocławskim u stóp popularnego wśród mieszkańców Dolnego Śląska Masywu Ślęży. Jej historia - według źródeł - sięga XII w. Zgodnie z danymi GUS zamieszkuje ją ok. 10 tys. dorosłych osób.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: