W ostatnich dniach kampanii pojawiają się nowe informacje na temat kandydata PiS. Onet informował, że Karol Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości hotelu w Sopocie. Są też nowe informacje ze służb na jego temat.
Wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty, mówiąc w "Kropce nad i" w TVN24 o różnych doniesieniach na temat Nawrockiego, ocenił, iż "ilość absurdów tak jest zadziwiająca, że to jest aż trudno komentować".
"Mówię: przepraszam"
Czarzasty podkreślał, że "czekają nas naprawdę wielkie wybory".
- Polska potrzebuje bezpieczeństwa. To nie jest slogan. Mamy wojnę za granicą. Mamy totalnie zdestabilizowaną w tej chwili Unię Europejską i naszego najbliższego sojusznika w Stanach Zjednoczonych, który tak naprawdę nie wiemy, co powie jutro. A jak powie coś jutro, to nie wiemy, czy temu nie zaprzeczy pojutrze - mówił dalej.
Jego zdaniem "sytuacja w kraju również z różnych względów jest niedobra". - Potrzebny jest nam prezydent, dzięki któremu i przy współpracy z nim ustabilizujemy sprawę związaną z praworządnością - wskazywał, przyznając, że "masa polskich wyroków sądowych w tej chwili może być podważonych ze względu na udział w nich neosędziów".
Wymieniał też "kolejki do sądów, o co jest pretensja do rządu, za co zresztą przepraszałem na marszu". - Bo uważam, że te dwa miliony ludzi, które nie poszły do wyborów, takie słowo "przepraszam" za to, że coś robimy źle albo za wolno, powinni usłyszeć. Jeszcze raz, patrząc prosto państwu w twarz, mówię: przepraszam - oświadczył, kierując wzrok do kamery w studiu.
Przyznał, że na dotychczasowych działaniach rządu mogło zawieść się "wielu ludzi". - Trzeba powiedzieć, proszę państwa: bardzo przepraszamy za to. Bardzo przepraszam jako jedna czwarta tej koalicji, ale chcę państwu powiedzieć naprawdę z ręką na sercu: jeżeli nie wybierzemy osoby, z którą uda nam się dokończyć wszystkie te rzeczy, o których państwu mówiliśmy, jeżeli nie wybierzemy osoby, z którą jednym zdaniem będziemy mówili w stosunku do Unii Europejskiej... - zaczął mówić, jednak nie dokończył swojej myśli.
Wspomniał jednak w tym momencie "nawiasem" o rzeczy, którą "Tusk naprawdę robi dobrze". - Mamy niewyobrażalną szansę mieć olbrzymią rolę w Unii Europejskiej. Tak naprawdę serce mi rośnie, jak widzę premiera polskiego rządu, bez względu na to, czy on jest Tusk, czy nie Tusk, w tej chwili jest Tusk, który jest bardzo ważnym partnerem dla Niemiec, dla Francji, dla kogoś spoza Unii Europejskiej - wyliczał.
Pytany, czy gdyby Karol Nawrocki został prezydentem, byłoby to zagrożenie dla naszej wielkości w Unii Europejskiej, potwierdził.
Skąd decyzja Kaczyńskiego? "Są dwie wersje, obydwie źle o nim świadczą"
Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy był też pytany, dlaczego jego zdaniem prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował się na wystawienie kandydatury Nawrockiego, który - jak mówiła prowadząca program Monika Olejnik - ma mglistą przeszłość.
- Są dwie wersje, obydwie źle o nim świadczą - odpowiedział Czarzasty. Jak mówił, "pierwsza wersja jest taka, że wybrał człowieka, o którym wszystko wiedział".
- Wybrał takiego gościa, bo wszystko wiedział i uznał, że po prostu to nie wyjdzie. To by było głupie bardzo, ale to jest jedna wersja - mówił. - Druga wersja jest taka, że nie wiedział tego. To jest jeszcze gorsze - stwierdził.
Autorka/Autor: Aleksandra Koszowska/akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24