- Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie - powiedział Nawrocki ogłaszając w piątek swoje weto.
KPH reaguje na weto prezydenta
Na decyzję Karola Nawrockiego zareagowała Kampania Przeciw Homofobii. "Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej to zaledwie strzępki pierwszej wersji dokumentu, który traktował o związkach partnerskich. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że w toku prac legislacyjnych zabrakło zabezpieczenia praw dzieci par jednopłciowych, możliwości ceremonii w Urzędzie Stanu Cywilnego czy dziedziczenia ustawowego dla osób zawierających umowę. Dzisiejsze zawetowanie ustawy pokazuje jednak, że nawet to absolutne minimum praw, które miała zapewnić ustawa, to dla prezydenta zbyt wiele" - komentuje Miko Czerwiński z KPH.
Jak pisze organizacja, kolejny raz "głos strony społecznej okazał się dla rządzących nieistotny". Zapowiada kontynuowanie działań na rzecz pełnej równości małżeńskiej. "Nie pozwolimy, by lata pracy organizacji pozarządowych, osób aktywistycznych i całej naszej społeczności poszły na marne" - podkreśla Miko Czerwiński.
Ustawa o osobie najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu została uchwalona przez Sejm pod koniec maja. Zapewniała takim osobom m.in. możliwość wspólności majątkowej i wspólnego rozliczania podatku dochodowego, dostęp do informacji medycznej, prawo do decyzji o pochówku, prawo do zasiłku opiekuńczego i renty rodzinnej czy zwolnienie z podatku od spadków i darowizn. By odrzucić weto prezydenta potrzebna jest większość kwalifikowana 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.