Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej jego zdjęcie z lotniska w USA dostaliśmy na Kontakt24. Ziobro oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. We wtorek zdradził, że przebywa w Waszyngtonie.
Ziobro jest, wraz z byłym wiceszefem MS, posłem PiS Marcinem Romanowskim, podejrzany w prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Większość posłów PiS, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa, przyznaje, że Ziobro nie informował partii o swoich zamiarach, a parlamentarzyści dowiedzieli się o jego wyjeździe z mediów. Jeden z polityków podkreślił, że w strukturach PiS mimo wszystko spekulowano, iż Ziobro może udać się do USA. Według posła należącego do kierownictwa partii była to indywidualna decyzja byłego ministra.
Więcej na temat podróży Ziobry: "Skutecznie skorzystałem". Jak Ziobro znalazł się w USA
Czy Ziobro ma kontakt z prezesem Kaczyńskim? Zdania w PiS są podzielone. Źródło ze ścisłego kierownictwa, utożsamiane ze zwolennikami prezesa, zaprzecza wszelkim kontaktom. Z kolei bliski współpracownik byłego premiera, wiceprezesa partii Mateusza Morawieckiego twierdzi, że Ziobro i Kaczyński rozmawiają telefonicznie.
Co PiS zrobi z Ziobrą? "Oni się boją"
Z wypowiedzi posłów PiS z różnych frakcji wynika, że Kaczyński będzie domagał się od partii obrony Ziobry. - Myślę, że Kaczyński wzmocni narrację obronną Ziobry. Radykałowie w PiS zaczną mówić, że nawet Trump widzi w Polsce kryzys demokracji, skoro przyjmuje Ziobrę uciekającego przed Tuskiem. Trudno, żeby miarka się przebrała w tej sprawie - ocenił poseł związany z Morawieckim.
Parlamentarzysta związany z kierownictwem partii przyznał z kolei, że pozytywnie ocenia decyzję byłego ministra o wyjeździe do USA. Jego zdaniem, "nagonka na Zbigniewa Ziobrę" to "akcja polityczna".
Zwolennicy byłego szefa MS, należący wcześniej do Suwerennej Polski podkreślali, że nie rozmawiali z Ziobrą o wyjeździe do USA ani o jego planach politycznych. Informowali, że nie kontaktowali się z politykiem w ostatnim czasie i odmawiali szerszego komentarza w tej sprawie.
Poseł związany z "harcerzami", czyli zwolennikami Morawieckiego, który od lat wypowiada się krytycznie na temat Ziobry, powiedział, że "ziobryści" nie komentują wyjazdu byłego szefa MS do USA, bo "boją się odpowiedzialności karnej".
- Prokuratura Krajowa już zapowiadała, że prowadzi czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały mu w ucieczce. Poseł (Dariusz) Matecki mówił w mediach, że nic absolutnie nie wiedział i mówił, jak bardzo Ziobro jest znienawidzony przez establishment Unii Europejskiej. Oni się boją konsekwencji swoich działań, ale będą go w taki ogólny sposób bronić, bo są wobec Ziobry bardzo lojalni - ocenił rozmówca.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Pod koniec 2025 roku, gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że były minister przebywa w Budapeszcie.