Ustawa wdrażająca unijny program SAFE została uchwalona przez parlament i trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. W ubiegłym tygodniu Nawrocki zaprezentował alternatywę dla unijnych pożyczek na obronność, co w ocenie koalicji rządzącej było przygotowaniem pod ewentualne weto.
We wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk ogłosił, że "dotarły do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE". - To bardzo zła wiadomość. Spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest - powiedział.
Jeszcze dziś planowane jest spotkanie premiera, prezydenta, prezesa NBP Adama Glapińskiego i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie prezydenckiego projektu "polski SAFE zero procent".
Tusk: przygotujemy plan B
W ocenie premiera, jeśli Nawrocki zdecyduje o wecie, to "byłby niewybaczalny błąd". - Powiem szczerze, jestem głęboko poruszony tymi sygnałami. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można w sytuacji globalnych konfliktów i wojny przy naszej granicy, jak można w ogóle myśleć o blokowaniu tego typu spraw - mówił Tusk.
- Chcę zapewnić tych wszystkich, którzy czekają w dziesiątkach miast w Polsce na te pieniądze, w setkach zakładów pracy, że my - cokolwiek pan prezydent i pan prezes wymyślili - tak czy inaczej znajdziemy sposób, aby te pieniądze trafiły do Polaków - oświadczył i dodał, że to "niestety będzie kosztowało dużo więcej czasu i negocjacji z partnerami".
Tusk po posiedzeniu rządu spotkał się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i generałami, aby "w sytuacji, w której rzeczywiście miałoby dojść do weta, przygotować plan B". "Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od jednego podpisu" - napisał na platformie X.
Pałac Prezydencki reaguje
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz skomentował wypowiedź premiera wpisem w mediach społecznościowych. "Nie pierwszy raz musimy wyjaśniać Panu Premierowi, jaki jest porządek ustrojowy w Polsce. Decyzje w sprawie ustaw podejmuje Prezydent RP. Na tę w sprawie pożyczki SAFE Pan Prezydent ma czas do 20 marca" - oświadczył na X.
Prezydent na podjęcie decyzji w sprawie ustawy ma formalnie trzy tygodnie, od chwili, gdy trafiła ona na jego biurko. W przypadku ustawy dotyczącej SAFE termin mija 20 marca. Dotychczas Nawrocki wielokrotnie mówił, że jego wątpliwości budzi kwestia warunkowości wypłaty środków.
Tusk o pomyśle prezydenta i prezesa NBP
Premier odniósł się też do prezydenckiego projektu "polski SAFE zero procent". Powiedział, że mimo wielokrotnych próśb rząd nie otrzymał żadnych informacji o tym, jak miałby wyglądać wkład NBP w finansowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego i polskiej obrony.
Tusk wyraził nadzieję, że w trakcie wtorkowego spotkania on i członkowie jego gabinetu - wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański - poznają jakieś konkrety dotyczące inicjatywy prezydenta. - Jak dotąd wszystkie sygnały, jakie płyną z tamtej strony, wskazują, że mamy do czynienia z podejrzanymi operacjami. Będę chciał otrzymać pełną jasność, zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje w tej sprawie - powiedział szef rządu.
"Polski SAFE zero procent" ma być - według prezydenta i prezesa NBP - korzystną i efektywną alternatywą finansowaną z pomocą NBP dla unijnego programu SAFE. Prezydent przekonywał, że jego propozycja ma zagwarantować 185 miliardów złotych, które "nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w Unii Europejskiej, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu".
Glapiński argumentował, że program nie będzie wiązał się z żadnymi odsetkami. Mówił, że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z żadnej części rezerw NBP, gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu. Wciąż nie jest jasne, w jaki sposób i na jakich zasadach NBP miałby przekazać środki na obronność.
opracowała Aleksandra Sapeta /akw, lulu
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: x.com/donaldtusk