Sprawa wypadku byłej premier Beaty Szydło. Już siódmy funkcjonariusz byłego BOR z zarzutami

Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim 2017 r.
Prokuratura wraca do sprawy wypadku byłej premier Szydło. Komentarze polityków
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Andrzej Grygiel
Już siódmy funkcjonariusz byłego BOR usłyszał zarzuty w sprawie wypadku z 2017 roku z udziałem ówczesnej premier Beaty Szydło. Odpowie za składanie fałszywych zeznań. Śledztwo prowadzone jest przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała o jeszcze jednym, siódmym już, byłym funkcjonariuszu Biura Ochrony Rządu, który usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy wypadku kolumny rządowej z udziałem byłej premier Beaty Szydło.

Podejrzany pracuje obecnie w Służbie Ochrony Państwa. Ma odpowiedzieć za składanie fałszywych zeznań.

Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim, 2017 r.
Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim, 2017 r.
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Grygiel

Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Tak samo zresztą jak pozostałym osobom.

Czynności procesowe przeprowadzono w trybie niejawnym, prokuratura nie ujawnia na tym etapie postawy procesowej podejrzanych. Nie zastosowano wobec nich środków zapobiegawczych, gdyż nie było to konieczne dla prawidłowego toku postępowania.

Jak informowała wcześniej prokuratura, śledczy zapowiadali przedstawienie zarzutów w sumie ośmiu osobom, w tym siedmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom Służby Ochrony Państwa (dawne BOR) oraz jednej osobie cywilnej. Po zakończeniu w marcu tych czynności mają zostać przekazane bardziej szczegółowe informacje.

Wypadek z udziałem kolumny rządowej i Fiata Seicento

We wszczętym wiosną ubiegłego roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017–2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.

Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 roku z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń.

Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań - w charakterze świadków - przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.

Jak podawała białostocka prokuratura wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Kierowca Seicento winny, postępowanie warunkowo umorzono

W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.

W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.

Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Opracował Tomasz Mikulicz /tok

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: