Tusk: tu nie może być miejsca na wahania

Donald Tusk
Wewiór o traktacie polsko-brytyjskim. "Kancelaria prezydenta była regularnie informowana o postępach prac"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Ratyfikacja traktatu polsko-brytyjskiego powinna być oczywistością - napisał premier Donald Tusk. Podkreślił, że "nie może być miejsca na wahania". Do ratyfikacji potrzeba zgody prezydenta Karola Nawrockiego.

W ubiegłym tygodniu premierzy Polski i Wielkiej Brytanii - Donald Tusk i Keir Starmer - podpisali w Londynie traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki skomentował, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i samego prezydenta o tym, że takie rozwiązania są przygotowywane. Dodał, że informacje na ten temat pozyskiwał wyłącznie "z opinii publicznej". Przedstawiciele rządu twierdzą, że informowali prezydenta i jego kancelarię na bieżąco.

Traktat, aby wejść w życie, musi w obu krajach przejść procedurę ratyfikacji. - Oczywiście się zagłębię, zrobię wszystko, co będzie dobre dla bezpieczeństwa Polski i dla współpracy z naszymi sojusznikami - powiedział wtedy Nawrocki.

W poniedziałkowym wpisie na portalu X premier zaznaczył, że w polsko-brytyjskim traktacie "kluczowe jest wskazanie Rosji jako długoterminowego zagrożenia dla obu naszych państw".

"Ratyfikacja powinna być oczywistością. Tu nie może być miejsca na jakiekolwiek wahania. Chyba że prezydent Karol Nawrocki inaczej definiuje zagrożenie" - napisał.

Spór wokół traktatu. Jak wyglądała komunikacja?

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz napisał w czwartek wieczorem w mediach społecznościowych, że treść traktatu "trafiła do Kancelarii Prezydenta 26 maja br. na dzień przed podpisem w Northolt".

"Negocjacje prowadził rząd i trwały one cały 2025 r., a nawet do początku tego roku. Kancelaria Prezydenta była w kontakcie ze stroną brytyjską, której jesteśmy wdzięczni za bieżące informacje. Prezydent K. Nawrocki wskazał, że po powrocie ze Szwajcarii zapozna się z treścią traktatu. Wskazał również, że wszelkie działania zwiększające bezpieczeństwo Polski mogą liczyć na jego poparcie" - oznajmił.

Z kolei rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że "MSZ od początku procesu regularnie informowało Kancelarię Prezydenta RP o stanie negocjacji i planowanej treści Traktatu". W rozmowie z TVN24 mówił o chronologii komunikacji między pałacem prezydenckim a resortem.

Traktat polsko-brytyjski

W traktacie Polska i Wielka Brytania zapowiedziały pogłębienie współpracy w dziedzinie obronności i wzajemne wspieranie swoich przemysłów obronnych. Potwierdziły również swoją determinację do wypełniania zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO.

Obie strony zaznaczyły też, że Rosja "stanowi zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa" i potwierdziły "swoje zaangażowanie w przeciwdziałanie i powstrzymywanie rosyjskiej agresji oraz wszelkich form ingerencji z jej strony". Tym samym Polska i Wielka Brytania potwierdziły dalsze wsparcie wojskowe dla Ukrainy oraz zadeklarowały gotowość do pomocy w jej odbudowie.

Ponadto Warszawa i Londyn mają współdziałać na rzecz bezpieczeństwa międzynarodowego, przeprowadzać wspólne ćwiczenia wojskowe i ściślej współpracować w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Źródło: PAP
Czytaj także: