JEDEN NA JEDEN

Pytanie prowadzącego, śmiech Tomasza Treli. "To jest tak samo wiarygodne..."

Jeden na jeden - Tomasz Trela
Trela: to jest tak samo wiarygodne, jak to, że pan Piesiewicz oddał panu Kralowi pieniądze za zegarek
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
On poleciał tam, w moim przekonaniu, w konkretnym celu. Po finansowanie dla PiS - mówił Tomasz Trela z Lewicy w "Jeden na jeden" w TVN24. Komentował najnowsze ustalenia o spotkaniu bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Trela zapowiedział też, kiedy komisja do spraw Pegasusa pokaże końcowy raport.

Poseł PiS i wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, Michał Moskal, oraz Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, spotkali się 7 sierpnia 2025 roku na hiszpańskiej Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem - ustalili reporter "Superwizjera" Michał Fuja i Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski. Kierownictwo PiS twierdzi, że o spotkaniu nic nie wiedziało.

- Po pierwsze, nie wierzę w to, co mówi kierownictwo PiS-u. Po drugie, uważam, że Michał Moskal pojechał tam za zgodą Jarosława Kaczyńskiego - mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 Tomasz Trela z Lewicy. Jak dodał, w tej sytuacji pytanie brzmi: - Czy Michał Moskal pojechał tam po finansowanie partii Prawo i Sprawiedliwość?

- Jeżeli bliski, o ile nie najbliższy współpracownik Jarosława Kaczyńskiego leci na Ibizę do faceta, który ma nieograniczony dostęp do pieniędzy, i wiemy, że finansuje czy współfinansuje prawicowe przedsięwzięcia, to poleciał tam w moim przekonaniu w konkretnym celu - ocenił Trela.

Pytanie prowadzącego, śmiech Treli

Trela odniósł się też do wątku agenta CBA Artura Chodzińskiego. To on miał zapłacić za bilety lotnicze na Ibizę. Jak zauważył prowadzący program Patryk Michalski, "Michał Moskal tłumaczy, że on później zwrócił te pieniądze".

Trela zareagował śmiechem. - Wie pan, dlaczego się śmieję? Bo to jest tak samo wiarygodne, jak to, że pan Piesiewicz oddał panu Kralowi pieniądze za zegarek - powiedział. Jak dodał, "dla mnie ludzie, którzy spotykają się gdzieś potajemnie z biznesmenami, są zdyskredytowani i nie powinni funkcjonować w życiu publicznym".

Sprzeciw PiS do ustawy. "Nic nie dzieje się bez przyczyny"

Półtora miesiąca po spotkaniu na Ibizie PiS złożyło 13 poprawek łagodzących ustawę o kryptoaktywach, a wcześniej sam Moskal wysłał oficjalne pismo do szefa KNF w obronie "blisko dwóch tysięcy polskich przedsiębiorców" z branży krypto. - I to właśnie pokazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny - ocenił Trela.

Przypomniał sprzeciw PiS i prezydenta Karola Nawrockiego do rządowej ustawy o kryptowalutach. - Jest sekwencja zdarzeń, kiedy my bardzo konsekwentnie chcemy bronić obywateli, chronić ich pieniądze, przedkładamy projekty ustaw, i najpierw PiS to blokuje, a później Nawrocki to wetuje - powiedział. 

- Moskal był w moim przekonaniu emisariuszem PiS-u do tego, żeby załatwiać jakieś interesy z Kralem. (...) Jak ten serial się dalej będzie rozwijał, to w moim przekonaniu będziemy poznawać kolejne nazwiska i kolejne fakty - ocenił. 

Krytyka Waldemara Żurka, obrona Romana Giertycha

We wtorek wiceprzewodniczący KO Roman Giertych ogłosił, że "od maja tego roku pełni funkcję obrońcy Przemysława Krala". - Ja nie widzę tutaj absolutnie żadnego problemu. Pan Roman Giertych jest adwokatem. Adwokat reprezentuje różnych klientów - odparł Trela.

- Dla mnie tutaj nie ma żadnego konfliktu - podkreślił. Jak dodał, "jeżeli przy okazji Roman Giertych zrobi też dobrą robotę dla Rzeczypospolitej Polskiej, że zdemaskuje tych łobuzów z prawicy i skrajnej prawicy, to tylko trzeba mu za to przyklasnąć".

Dużo bardziej krytyczny Trela był wobec działań prokuratury. - Czasami są niezrozumiałe działania, bardzo opieszałe - ocenił. Jako przykład podał toczącą się sprawę wobec byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Ma zarzuty prokuratorskie, ale od zarzutu do aktu oskarżenia cały czas czekamy. Mija kilkanaście miesięcy. Tu prokuratura powinna naprawdę zdecydowanie przyśpieszać, bo obywatele oczekują, że wszyscy są równi wobec prawa - powiedział Trela.

Potwierdził, że "jest krytyczny" wobec pracy ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. - Dlatego że politycy starają się robić swoje. Dostarczamy materiały, dostarczamy dokumenty, komisje śledcze pracują (…) i oczekujemy jasnych działań i szybkich działań prokuratury w tej sprawie - mówił.

O sprawie Morawieckiego mówił w zeszłym tygodniu w TVN24 prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Jak wskazał, "od kwietnia 2025 roku czekamy na rozpoznanie dwóch wniosków o uchylenie tajemnicy adwokackiej", w związku z czym "prokurator ma związane ręce i nie może wysłać aktu oskarżenia".

Kiedy raport komisji do spraw Pegasusa? "Jednoznaczna" deklaracja Treli

Czy według Treli w sprawie Zondacrypto powinna powstać sejmowa komisja śledcza? - Ja na razie widzę potrzebę, żeby w tej sprawie działała bardzo szybko prokuratura - odparł Trela. - Natomiast jeżeli nie będzie właściwego przepływu informacji, jeżeli nie będzie opinia publiczna szybko informowana w tej sprawie, to tego nie wykluczam - dodał.

W tym kontekście Trela zapytany został o końcowy raport komisji ds. Pegasusa, której jest wiceprzewodniczącym. -  Tak naprawdę jesteśmy w gotowości - powiedział. Jak tłumaczył, "czekamy na jeden dokument z prokuratury, o który poprosiliśmy". - Jeżeli ten dokument otrzymamy, to we wrześniu jest prezentacja raportu zarówno na Komisji, jak i na forum Sejmu - mówił.

- Powstaną trzy dokumenty - zapowiedział Trela. - To będzie wyjątkowy raport, który będzie się składał z części jawnej, tajnej i ściśle tajnej - wyjaśniał. 

Czy komisja zakończy pracę do końca roku? - Tak. I to jest jednoznaczna deklaracja - powiedział Trela. Jak dodał, "nie ma co już tutaj zwlekać, wszystko jest gotowe".

OGLĄDAJ: Trela o spotkaniu Moskala z szefem Zondacrypto: uważam, że pojechał tam za zgodą Kaczyńskiego
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: