Kobieta zginęła od ciosów siekierą. Podejrzany jest jej syn

Kobieta padła ofiarą oszustów (zdjęcie ilustracyjne)
Prokurator rejonowy w Gryficach o zabójstwie kobiety
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: DarSzach/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie żyje 42-letnia kobieta ze Skalina pod Gryficami (woj. zachodniopomorskie). Zginęła w poniedziałek wieczorem od ciosów siekierą. Policja zatrzymała jej 21-letniego syna, który usłyszał zarzut zabójstwa.

W poniedziałek wieczorem w miejscowości Skalin pod Gryficami doszło do zabójstwa 42-letniej kobiety. Jak przekazał prokurator rejonowy w Gryficach Krzysztof Mejna, kobieta zginęła od ciosów siekierą. Mieszkała razem ze swoim 21-letnim synem. Miała także troje innych dzieci, którymi się nie opiekowała. Jedno z nich pozostaje pod opieką ojca, a dwoje pod opieką brata zamordowanej.

W związku ze śmiercią kobiety zatrzymano jej 21-letniego syna. W chwili zatrzymania mężczyzna zachowywał się spokojnie, jednak - jak przekazał prokurator - nie było z nim logicznego kontaktu. Miał mówić w sposób wskazujący na możliwe urojenia.

Ze względów bezpieczeństwa mężczyzna został przesłuchany na policji. Usłyszał zarzut zabójstwa, ale nie odniósł się do niego i nie złożył wyjaśnień. Prokuratura zapowiedziała skierowanie do sądu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

Krzysztof Mejna wyjaśnił, że zarówno 21-latek, jak i jego matka leczyli się psychiatrycznie. Mężczyzna ma również historię leczenia psychiatrycznego w szpitalu.

- Nie znamy motywów, być może do zdarzenia doszło na tle chorobowym, ale będziemy to badać - powiedział prokurator.

W sprawie zostanie zlecone badanie psychiatryczne. Jeśli lekarz uzna to za konieczne, mężczyzna może zostać poddany obserwacji psychiatrycznej, między innymi pod kątem poczytalności.

Morderstwo w Skalinie

Śledczy zbierają dowody, przesłuchują świadków i członków rodziny oraz gromadzą dokumentację medyczną. Zabezpieczono także monitoring z domu, jednak kamery nie obejmowały miejsca, w którym doszło do zabójstwa.

Prokurator poinformował również, że wcześniej w miejscu zamieszkania rodziny były interwencje policji. Nie podał jednak, w jakich okolicznościach do nich dochodziło.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: