Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z dowódcami wojskowymi czekał w piątek w Łasku na przylot trzech myśliwców F-35. Po godzinie 18.00 samoloty wylądowały w bazie lotniczej.
- To jest niesamowity wieczór, to jest wielki dzień dla Polski, dla Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej, dla lotnictwa, dla wszystkich Polaków - mówił. Dodał, że to "wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska, a baza staje się dla 'Husarzy', bo takie imię noszą samoloty, nowym domem".
Nagranie w stylu "Top Gun" z szefem MON
Polskie Stronnictwo Ludowe opublikowało w sobotę w social mediach wideo inspirowane filmem "Top Gun". W hicie kinowym lat 80. w roli głównej wystąpił Tom Cruise, a pochodzący z filmu utwór "Take My Breath Away" nieodłącznie się z nim kojarzy. Na sobotnim filmiku PSL widzimy Kosiniaka-Kamysza, który - w garniturze i ciemnych okularach - idzie po płycie lotniska, rozmawiając przez telefon i patrząc w niebo na nadlatujące myśliwce. Promienie słońca odbijają się w okularach wyraźnie zadowolonego szefa MON.
"Dajcie głośniej! Oglądajcie! Taki jest Nasz Szef! Każda Misja Władysława Kosiniaka-Kamysza to sukces! Każda związana jest z bezpieczeństwem Polaków. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz to Lider dla Wszystkich Polaków!", napisano we wpisie Polskiego Stronnictwa Ludowego, który towarzyszył nagraniu.
"Jesteśmy dumni z naszego szefa", dodano na końcu. W ciągu kilku godzin filmik stał się hitem sieci, a pod oryginalnym postem pojawiły się tysiące komentarzy, głównie negatywnych. "Czy to jest fejk?", dopytują pod wpisem internauci. "Jaki kraj, taki Tom Cruise" - piszą.
Kosiniak-Kamysz o kontrowersyjnym wideo
Szef MON został zapytany o to wideo na konferencji prasowej w poniedziałek. - To są takie momenty, kiedy też trochę dystansu do siebie nie zaszkodzi - stwierdził. Jak dodał, "Łask, który zmodernizowaliśmy w ostatnich latach, i F-35 dają mi taką szansę..." - To jest wielkie przeżycie. I taki moment satysfakcji z tego, co się robi w tej naszej brutalnej rzeczywistości politycznej. I dystans do siebie jest potrzebny - powtórzył.