Morderstwo, napady z maczetami, strzelaniny. Kibice-gangsterzy rządzą klubem

[object Object]
"Piłka nożna i gangsterzy" - pierwsza część reportażuSuperwizjer TVN
wideo 2/4

Na stadionie brutalne bójki, po meczu napady i strzelaniny - tego dopuszczają się pseudokibice Wisły Kraków. Poza piłką nożną, angażują się w zorganizowaną przestępczość, trenują do "ustawek", handlują narkotykami. I zostają też wysoko postawionymi postaciami w zarządzie klubu. Materiał "Superwizjera" o tym, w jaki sposób gangsterzy weszli na salony polskiej piłki nożnej.

Grudzień 2016 roku. Derbowy mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Cracovią przyciąga niemal 30 tysięcy widzów. Na rozgrzewkę piłkarze Wisły wybiegają w koszulkach z napisem "Dudek wracaj do zdrowia". Wśród nich byli między innymi ówcześni reprezentanci Polski.

To część większej akcji charytatywnej, jej celem była zbiórka środków na rehabilitację kibica, który miał doznać poważnego urazu, jadąc na mecz do Krakowa. Ale nigdzie nie opisano szczegółów tego wypadku. Reporterzy "Superwizjera" ustalili, że po przewiezieniu do szpitala z ciała Kamila D. pseudonim "Dudek" wyciągnięto kule po postrzale z pistoletu.

"Młody chuligan, ale już miał poważanie"

"Dudek" pochodzi z Górnego Śląska. Szymon Jadczak, reporter "Superwizjera" TVN, dotarł do człowieka, który doskonale orientuje się w środowisku pseudokibiców i zetknął się z Kamilem D.

- To był młody chuligan, ale już miał poważanie. Jakby mu nie ufali, to by nie pojechał na taką akcję. Ćwiczył sztuki walki, nawet chyba miał jakieś sukcesy, ale poznał chłopaków z bojówki i zamiast w sport, poszedł w bandyterkę - mówi anonimowy informator.

Do akcji wspierania Kamila D. pseudonim "Dudek" dołączali kolejni kibice w Polsce, a nawet w Europie. Oprócz piłkarzy, zaangażowały się w nią koszykarki Wisły. Tymczasem reporterzy "Superwizjera" dowiedzieli się, że zdarzeniem przedstawionym jako wypadek komunikacyjny zajęło się Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Departament do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Śledczy odmawiali jakichkolwiek komentarzy. Ale o szczegółach zdarzenia opowiedział człowiek ze środowiska pseudokibiców. - Tam nie chodziło o żaden wypadek. To była rozróba pod agencją towarzyską w Mysłowicach. "American Bikini" chyba się nazywała. "Dudek" z ekipą napadli na jakiegoś gościa z Cracovii, zmasakrowali go maczetami. Wtedy ktoś strzelił, zrobiło się zamieszanie. Okazało się, że "Dudek" dostał (kulą - red.) i jest z nim źle - relacjonuje.

Właściciele agencji odmawiają komentarza

Agencja towarzyska, pod którą postrzelono Kamila D. została zlikwidowana. Ale jej właściciele prowadzą inne lokale na Śląsku. Reporter "Superwizjera" chce porozmawiać z nimi o strzelaninie.

- Było takie zdarzenie, pamiętam - mówi właścicielka. Jednak na pytanie o to kto postrzelił "Dudka" reaguje nerwowo i każe reporterowi "Superwizjera" wyjść z budynku.

Maczety, młotki, pistolety

Kamil D. pseudonim "Dudek" był związany z grupą chuliganów Ruchu Chorzów, działających pod nazwą "Psychofans". Gang kiboli ma na swoim koncie napady, włamania i handel narkotykami na wielką skalę.

Według źródeł "Superwizjera" w policji i prokuraturze, gangsterzy z Chorzowa do spółki z zaprzyjaźnionymi chuliganami z Krakowa zajmowali się także egzekucją długów oraz wyrównywaniem porachunków w imieniu innych przestępców.

W agencji towarzyskiej w Mysłowicach ich ofiarą padł krakowski gangster Janusz K., pseudonim "Bokserek".

"Bokserek" to znana postać w krakowskim półświatku. Ma na koncie wyroki między innymi za wymuszenia i rozboje. Trzy lata temu było o nim głośno, po tym jak w jednej z krakowskich restauracji półnagi zaczął grozić maczetą gościom lokalu. Gdy 21 października 2016 roku mężczyzna pojawił się w agencji towarzyskiej w Mysłowicach, informację o tym natychmiast dostali gangsterzy z bojówek Wisły Kraków oraz Ruchu Chorzów. W ekipie, która miała rozprawić się z "Bokserkiem" był między innymi Kamil D., pseudonim "Dudek".

Z ustaleń "Superwizjera" wynika, że napastnicy zmasakrowali Janusza K. maczetami, młotkami i nożami.

W trakcie napadu "Dudek" został postrzelony w kręgosłup. Koledzy porzucili go pod jednym z katowickich szpitali. Do dziś nie odzyskał pełnej sprawności. Jak to możliwe, że kilka tygodni później, podczas jednego z najbardziej prestiżowych meczów roku - starcia Wisły z Cracovią - piłkarze życzyli powrotu do zdrowia ofierze przestępczych porachunków?

"Piłka nożna i gangsterzy" - pierwsza część dyskusji
"Piłka nożna i gangsterzy" - pierwsza część dyskusjiSuperwizjer TVN

Droga "Miśka" na szczyt

Akcja wsparcia dla kibola rannego w gangsterskich porachunkach to efekt wpływów jakie w krakowskim klubie mają "Sharksi", czyli gang pseudokibiców Wisły. Na jego czele stoi Paweł M., pseudonim "Misiek".

Droga "Miśka" na przestępczy szczyt zaczęła się 20 października 1998 roku na stadionie przy ul. Reymonta. podczas meczu krakowskiego klubu z AC Parma. W czasie meczu rzucił z trybun nóż, który trafił Dino Baggio w głowę.

"Misiek" został za to skazany na 6 i pół roku więzienia. O tym, co działo się z nim po wyjściu na wolność, opowiada policjant zajmujący się w przeszłości kibolami.

- Od kiedy wyszedł z więzienia, dążył do tego, żeby pozostać typowym władcą absolutnym. Z tego zresztą słynie. Jest bezwzględny i raczej nie oszczędza nikogo, kto mu się sprzeciwia - mówi policjant.

W kilka lat Paweł M. zamienił grupę pseudokibiców "Wisła Sharks" w sprawnie zarządzany gang. To członkowie "Sharksów" w 2011 roku zamordowali w biały dzień na jednym z krakowskich osiedli Tomasza C., lidera kibiców Cracovii, zadając mu 64 ciosy ostrymi narzędziami.

"Podpalali mieszkania, samochody, wybijali szyby, grozili"

Rok temu sąd skazał na siedem lat więzienia Krzysztofa M., pseudonim "Szkodnik", młodszego brata "Miśka", za kierowanie jedną z odnóg gangu "Sharksów".

W aktach sprawy znajdujemy zeznania skruszonych kiboli. Z ich lektury wyłania się obraz wyjątkowo bezwzględnej i brutalnej organizacji.

"W maju 2013 roku (…) dokonaliśmy kradzieży na stacji benzynowej. (…) Przyznałem się do dokonania tej kradzieży i dobrowolnie poddałem się karze. (…) To w późniejszym czasie zostało bardzo źle odebrane przez grubasów. (…) ze mną rozmawiali 'Zielak' i 'Misiek'. Mieli pretensję o to, że przyznałem się do kradzieży. (…) W czasie rozmowy byłem bity. (…) Potem podszedł do mnie Chudy albo P. i co najmniej dwa razy potraktował mnie paralizatorem. (…) Ogólnie jest zakaz, aby się przyznawać i dobrowolnie poddawać karze. Ma panować zmowa milczenia, nie wolno nikomu współpracować w jakiejkolwiek formie" - czytamy w zeznaniu Kamila Ł. - Często zdarza się tak, że jeżeli ktoś jest zatrzymany i trafia na zakład karny, na tymczasowe aresztowanie, to podjeżdżają pod taki zakład karny i wychodzą z samochodów, starają się przekazać informacje, groźby do tych kibiców, którzy mogą być słabi i zacząć współpracować z policją - wyjaśnia anonimowy policjant.

- A jeżeli będziesz się próbował łamać, to z reguły przesyłają takie informacje, żebyś to sobie z głowy wybił. Na przykład, że za chwilę stanie się krzywda ojcu, matce, bratu albo dziewczynie. Podpalali mieszkania, samochody, wybijali szyby, grozili - podkreśla. W zeznaniach skruszonego kibola znajdujemy wstrząsający fragment opisujący, w jaki sposób przywódcy gangu "Sharksów" karali przypadki nieposłuszeństwa.

"Mietek ze Szkodnikiem postanowili przesłuchać mnie i Siwego w ten sposób, że zagotowali wodę w czajniku elektrycznym. Siwy dostał od Mietka w głowę pięścią, po chwili obaj ze Szkodnikiem okładali go pięściami. Następnie Mietek powiedział, że będziemy mieli z Siwym lany wrzątek do buzi. Zawołał Siwego i Mietek wlał mu gorącą wodę w usta. Potem kazali podejść mi i Mietek zaczął mi wlewać wrzątek" - zeznaje Kamil Ł.

Słowa krytyki - spalony samochód

Paweł M., pseudonim "Misiek", lider gangu "Sharksów", po wyjściu z więzienia nie wchodzi w poważniejsze konflikty z prawem, zakłada legalnie działającą firmę, staje się właścicielem siłowni, która działa w budynkach wynajmowanych od Wisły.

Postanawia też wzmocnić swoje wpływy w Towarzystwie Sportowym Wisła Kraków, stowarzyszeniu, które zarządza atrakcyjnym majątkiem w centrum Krakowa oraz wszystkimi sekcjami sportowymi oprócz piłki nożnej.

Reporterzy "Superwizjera" dotarli do działaczy, którzy opisują, w jaki sposób kibole przejęli władzę w Towarzystwie Sportowym Wisła Kraków. - Stworzyli "Trenuj Sporty Walki". Dzięki temu weszli do Towarzystwa Sportowego. Pozapisywali sobie członków i na walne zgromadzenie mogli wybrać iluś delegatów. Z tyloma delegatami mogli zrobić wszystko - podkreśla informator. Nowa ekipa natrafiła jednak na opór przy przejmowaniu władzy w stowarzyszeniu. - Podczas zgromadzenia rocznego pojawili się przedstawiciele bojówki Wisły. Jedna z osób wypowiedziała się negatywnie na temat kibiców. Podpalono jej samochód tej nocy, po skończonym walnym - relacjonuje były członek TS Wisła Kraków.

Kibole czuli się coraz pewniej w klubie. W klubowych budynkach pseudokibice ćwiczą ustawki, czyli walki z innymi kibolami.

"Piłka nożna i gangsterzy" - druga część reportażu
"Piłka nożna i gangsterzy" - druga część reportażuSuperwizjer TVN

Ludzie "Miśka" rządzą klubem

Reporterzy "Superwizjera" próbowali dotrzeć do Pawła M., pseudonim "Misiek". Według ich informacji "Misiek" jest często widywany w restauracji znajdującej się w klubowym budynku Wisły. Reporterzy nie zastali go tam, ale przy jednym ze stolików siedzieli członkowie bojówki "Sharksów", na czele z Grzegorzem Z., pseudonim "Zielak", najbliższym współpracownikiem "Miśka". Latem 2016 roku Towarzystwo Sportowe przejęło 100 procent udziałów w spółce Wisła Kraków SA, zarządzającej sekcją piłkarską i w ten sposób ludzie związani z Pawłem M., pseudonim "Misiek", zdobyli pełnię władzy w jednym z najstarszych polskich klubów.

Prezesem zarówno Towarzystwa Sportowego jak i Wisły Kraków SA została Marzena Sarapata. Do władz klubu trafiła jako delegatka sekcji sportów walki. W 2014 roku Sarapata reprezentowała "Miśka" jako radca prawny w procesie z "Gazetą Wyborczą". W pozwie udowadniała, że artykuły prasowe mogą mieć destrukcyjny wpływ na resocjalizację Pawła M.

Wiceprezesem Wisły Kraków SA oraz członkiem zarządu Towarzystwa Sportowego został Damian D. Wcześniej zarządzał siłownią należącą do "Miśka". Funkcję w klubie łączył z prezesowaniem Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków. Jedną z aktywności stowarzyszenia jest cykliczna akcja wysyłania kartek świątecznych członkom gangu "Sharksów" odsiadującym wyroki w zakładach karnych.

Damian D., sprawca jednego z najgroźniejszych incydentów

Z zeznań skruszonych kiboli Wisły wynika, że Damian D. świetnie zna przywódców gangu "Sharksów" i to on odpowiada za jeden z najgroźniejszych incydentów na polskich stadionach w ostatnich latach.

W 2015 roku kibole Wisły - z powodu swoich poprzednich wybryków - nie zostali wpuszczeni na mecz ich drużyny z Ruchem Chorzów w Krakowie. Z zewnątrz obrzucili stadion płonącymi racami. Spadały one na widzów na trybunach, na murawę i na dach stadionu.

Z protokołów przesłuchań, do których dotarli reporterzy "Superwizjera" wynika, że to Damian D. zorganizował i kontrolował tę akcję oraz inne incydenty z użyciem nielegalnych środków pirotechnicznych na stadionie Wisły. "Damian D. odpowiadał za zorganizowanie rac, flar, petard, rękawiczek i peleryn na oprawy. To on rozdawał Ultrasom pirotechnikę na derbach w toalecie sektora C, a także gdy doszło do ostrzelania stadionu Wisły. (…) Damian D. powiedział nam, że będziemy wystrzeliwać świece w stronę stadionu, żeby zakłócić mecz. (…) Przed meczem w kiblu przy sektorze C3 lub C4 mieliśmy się zgłosić do Damiana D. i on miał rozdać race plus każdemu rękawiczki. Chodziło o to, żeby na racach nie było odcisków palców, bo używanie rac jest zabronione na stadionie" - czytamy w protokołach. O zażyłości działacza Wisły z gangsterami świadczą też zdjęcia Damiana D., do których dotarł "Superwizjer", z wspólnych imprez ze "Szkodnikiem" i "Mietkiem", czyli kibolami, którzy mieli torturować swoich kolegów, a także z Pawłem M., pseudonim "Misiek", i innymi członkami grupy "Sharksów". Zostały zrobione między innymi podczas wyjazdu do Szwecji w lipcu 2015 r. Wiślacy wywołali wtedy zamieszki, po których siedmiu kiboli trafiło do aresztu.

Wyroki dla kiboli

Na liście pracowników klubu przekazanej przez informatora znajduje się Wojciech Ł., skazany na cztery lata więzienia za udział w śmiertelnym pobiciu Tomasza C., pseudonim "Człowiek". Przy sprzedaży biletów w Wiśle pracowali także inni członkowie gangu "Sharksów". Na meczu z Lechem Poznań w Krakowie w 2014 roku, jednego z kibiców Wisły, który z żoną wybrał się na mecz, nagle bez powodu atakuje kilkuosobowa bojówka. W grupie "Sharksów" widać późniejszego wiceprezesa Wisły Damiana D.

Kibole biją mężczyznę, plują na niego, wyrywają mu szalik. Za ten incydent Marek Z., pseudonim "Korek", został ukarany przez sąd dwuletnim zakazem stadionowym. Podobny wyrok za udział w bójce podczas meczu Wisły z Piastem Gliwice w 2013 roku usłyszał Piotr M., pseudonim "Młody Macho". W tym zdarzeniu również brał udział Damian D., który z bojówką Wisły zastraszał kibiców za mało angażujących się w doping. Na jednym z nagrań z udziałem "Korka" i "Młodego Macho", zarejestrowanym przez sklepowy monitoring na krakowskim Salwatorze, kibole Wisły przewracają na ziemię, brutalnie kopią i okradają 16-latka idącego do szkoły. Atakują bo w chłopaku rozpoznali syna wysoko postawionego kibola Cracovii. Sąd był bezwzględny dla bandytów - obu skazał na trzy lata więzienia.

Prezes klubu organizuje konferencję

W styczniu 2017 roku Damian D., już jako wiceprezes Wisły, wraz z prezes Marzeną Sarapatą zaangażowali się w obronę "Korka" i "Młodego Macho". W piśmie wysłanym do sądu tydzień po skazaniu obu kiboli za rozbój, zarząd klubu zapewnia, że zatrudni ich znowu, jeśli sąd uchyli im areszt.

Dlaczego władze Wisły chcą zatrudniać bandytów, którzy wywoływali burdy na jego stadionie? I dlaczego wiceprezesem został człowiek, który organizował ataki na klub?

Przez półtora miesiąca reporterzy "Superwizjera" starali umówić się na rozmowę z zarządem Wisły. Zastrzegali, że ze względu na charakter zgromadzonego przez nich materiału zależy im na bezpośredniej rozmowie. Rzecznik klubu w końcu wyznaczyła termin spotkania. Ale na dzień przed nim poinformowała, że będzie miało ono formę konferencji z udziałem innych dziennikarzy.

- Rozliczmy to raz na zawsze. Mówi się że mamy nieformalne powiązania z grupami kibicowskimi, a z materiałów dziennikarskich wynika, że chodzi o jedną osobę. Na pytania, czy Paweł M. zasiada we władzach Wisły, czy też nieformalnie nią rządzi, odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie - mówiła na konferencji Marzena Sarapata, prezes Wisły.

"Paweł M. dzieli i rządzi na terenie Krakowa"

Pod koniec stycznia władze Wisły Kraków nie zgodziły się na rozmowę z dziennikarzem Superwizjera dotyczącą powiązań z Pawłem M. i gangiem "Sharksów".

Cztery miesiące później "Misiek" był już poszukiwany listem gończym. W maju podczas największej operacji w historii Centralnego Biura Śledczego Policji ponad tysiąc funkcjonariuszy zatrzymało 40 kiboli Wisły Kraków i Ruchu Chorzów. Do aresztu trafił między innymi Grzegorz Z., pseudonim "Zielak", najbliższy współpracownik Pawła M.

Sam "Misiek" dwa dni przed akcją policji wyleciał do Włoch. Jeśli uda się go odnaleźć, usłyszy zarzuty kierowania grupą przestępczą, handlu narkotykami oraz rozbojów z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

- Paweł M. dzieli i rządzi na terenie Krakowa. W tej chwili jest poszukiwany przez nas listem gończym. Między innymi ma usłyszeć zarzuty jako członek zorganizowanej grupy przestępczej, zarzuty przeciwko życiu i zdrowiu - mówi funkcjonariusz CBŚP.

- Brał udział przy pobiciu jednego z liderów bojówki GKS-u Katowice. Napad był bardzo brutalny, przy użyciu maczet. Osoba, która została pobita, może mówić o cudzie, że przeżyła - dodaje. We wrześniu ubiegłego roku Paweł M. z grupą kiboli Wisły i Ruchu rozprawili się z Danielem D., liderem kibiców GKS-u Katowice. Mężczyzna dostał 40 ciosów maczetami, doznał między innymi ciężkiego uszkodzenia kręgosłupa.

Szefostwo wpuszcza pseudokibiców na mecz. Bez biletów, bez kontroli

Przez ostatnich kilka miesięcy dziennikarze "Superwizjera" wielokrotnie próbowali porozmawiać z wiceprezesem Wisły Kraków Damianem D., między innymi o jego znajomości z Pawłem M., pseudonim "Misiek". Mężczyzna konsekwentnie odmawiał kontaktu z redakcją "Superwizjera". Tuż przed startem nowego sezonu Ekstraklasy, Damian D. zrezygnował z funkcji wiceprezesa Wisły Kraków.

Nadal pozostaje jednak członkiem zarządu Towarzystwa Sportowego, czyli właściciela piłkarskiej Wisły. A kibole nie tracą wpływów w klubie.

Na nagraniu z meczu drugiej kolejki Ekstraklasy Wisła Kraków - Miedź Legnica widać jak dyrektor i kierownik bezpieczeństwa Wisły wpuszczają na mecz grupę "Sharksów". Bez biletów, bez sprawdzenia danych osobowych i kontroli osobistej. Po ominięciu bramek pracownicy klubu eskortują kiboli na trybuny.

Piłka w rękach gangsterów

Piłka nożna to źródło emocji, ale i pieniędzy, które można na niej zarobić. To przyciąga ludzi z najróżniejszych środowisk.

Część z nich nie powinna mieć wstępu na trybuny, a co dopiero do prezesowskich gabinetów, czy na futbolowe salony. Osobom, które decydują o obliczu polskiej piłki powinno zależeć, żeby takie postaci eliminować ze środowiska.

"Piłka nożna i gangsterzy" - druga część dyskusji
"Piłka nożna i gangsterzy" - druga część dyskusjiSuperwizjer TVN

Autor: ads/tr / Źródło: Superwizjer TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

- Ja bym zakładał, że jeżeli ten duet (Donald Trump - J.D. Vance) wygra, to będą przez najbliższe miesiące po wyborach koncentrowali się na Stanach Zjednoczonych. Co dla nas nie jest dobrym znakiem - mówił w "Faktach po Faktach" Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Amerykanista i politolog profesor Bohdan Szklarski podkreślał, że Vance "jest nowicjuszem", ale to "dobry gracz, który widzi się w Białym Domu któregoś dnia".

Krytykował Trumpa, teraz staje u jego boku. "Podejrzewam, że ta zmiana stanowiska nie jest szczera"

Krytykował Trumpa, teraz staje u jego boku. "Podejrzewam, że ta zmiana stanowiska nie jest szczera"

Źródło:
TVN24

- Na temat projektu dekryminalizacji aborcji ani na Radzie Ministrów, ani poza Radą Ministrów nie rozmawialiśmy z premierem Donaldem Tuskiem - powiedział w TVN24 wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapytany, czy jego zdaniem zaufanie w koalicji wisi na włosku, odparł twierdząco.

Zaufanie w koalicji wisi na włosku? "No ma pani rację"

Zaufanie w koalicji wisi na włosku? "No ma pani rację"

Źródło:
TVN24

W ekskluzywnym hotelu w Bangkoku znaleziono zwłoki sześciu osób - poinformował rząd Tajlandii. Służby nie wiedzą dokładnie, co się stało. Brak jest śladów walk, napadu czy strzelaniny. Jednocześnie policja podała, że osoby te nie targnęły się na swoje życie. Oświadczono też, że ciała należą do trzech kobiet i trzech mężczyzn, a każde z nich przybyło do hotelu w innym czasie.

Sześć ciał w ekskluzywnym hotelu

Sześć ciał w ekskluzywnym hotelu

Źródło:
Reuters

Podtopione ulice, woda wybijająca ze studzienek kanalizacyjnych, połamane gałęzie na poboczach i powalone drzewa oraz zalany dworzec główny w Gdyni - to skutki wtorkowych burz w Trójmieście. Do późnego popołudnia na Pomorzu odnotowano ponad tysiąc zgłoszeń, z czego najwięcej w Gdyni.

Powalone drzewa, podtopione ulice. Trójmiasto dotknięte skutkami nawałnicy

Powalone drzewa, podtopione ulice. Trójmiasto dotknięte skutkami nawałnicy

Źródło:
PAP, TVN24

Rząd przyjął projekt ustawy, której celem jest podwyższenie sum gwarancyjnych w ubezpieczeniach - poinformowała we wtorek Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Zmiany w ubezpieczeniach. Decyzja rządu

Zmiany w ubezpieczeniach. Decyzja rządu

Źródło:
PAP

Laurent już chodzi, ale cały czas w pieluchach. Maluje obrazy z zapałem godnym co najmniej studenta naszej ASP. Jego dzieła są prezentowane na wystawach i kosztują od 7 tysięcy euro w górę. Sukcesami może pochwalić się też 10-letnia Sofia, która będzie mieć wystawę w podziemiach Luwru, czy 11-letni Kareem, którego rysunki robią furorę.

Dwulatek maluje obrazy za tysiące euro. Małych artystów, choć nieco starszych, jest więcej

Dwulatek maluje obrazy za tysiące euro. Małych artystów, choć nieco starszych, jest więcej

Źródło:
Fakty TVN

Hiszpańskie służby potwierdziły, że zwłoki młodego mężczyzny odnalezione na Teneryfie to 19-letni Jay Slater. Poszukiwania Brytyjczyka trwały prawie miesiąc. Jego ciało znajdowało się w trudno dostępnym terenie.

Znalezione ciało to poszukiwany 19-latek. Służby potwierdzają i wskazują przyczynę śmierci

Znalezione ciało to poszukiwany 19-latek. Służby potwierdzają i wskazują przyczynę śmierci

Źródło:
Reuters, "Guardian", tvn24.pl

Dwóch 54-latków, którym zarzucono uśmiercenie około 300 piskląt kormoranów i zniszczenie ponad 100 gniazd na Jeziorze Tonowskim (woj. kujawsko-pomorskie), zostało skazanych na rok bezwzględnego pozbawienia wolności - poinformowała Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Wyrok jest nieprawomocny.

Rzeź kormoranów. Jest wyrok

Rzeź kormoranów. Jest wyrok

Źródło:
tvn24.pl

Do sądu został skierowany wniosek o tymczasowy areszt dla posła Suwerennej Polski i byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Jak wyjaśnił rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, wynika to z "uzasadnionej obawy bezprawnego utrudniania postępowania", a także z uwagi na wysoką karę, jaka grozi za przestępstwa zarzucane Romanowskiemu. Decyzja sądu w tej sprawie ma zapaść w środę rano. Według pełnomocnika posła, chroni go immunitet członka delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Innego zdania jest prokuratura.

Jest wniosek o areszt dla Romanowskiego. Decyzja sądu w środę rano

Jest wniosek o areszt dla Romanowskiego. Decyzja sądu w środę rano

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24

Wtorek upływa pod znakiem burz. Zjawiskom towarzyszą obfite opady deszczu. Niebezpiecznie było w Małopolsce, gdzie pojawił się grad. W woj. świętokrzyskim drzewa spadały na drogi, na Pomorzu deszcz zalewał ulice, a na Lubelszczyźnie tysiące obiorców nie mają prądu.

Drzewa spadały na drogi, sypał grad wielkości śliwek, podtopiło Gdynię i Kościerzynę

Drzewa spadały na drogi, sypał grad wielkości śliwek, podtopiło Gdynię i Kościerzynę

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, tvnmeteo.pl

Nadchodzące dni przyniosą spokój w pogodzie - upał nieco zelżeje, a burz będzie niewiele. Uwaga: w środę zagrzmi w górach.

W tych dniach odetchniemy i od burz, i od nieznośnego gorąca

W tych dniach odetchniemy i od burz, i od nieznośnego gorąca

Źródło:
tnmeteo.pl

Ewa Kopacz została wybrana w pierwszej turze na jedną z 14 wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Była polska premier pełniła już tę funkcję w poprzedniej kadencji.

Ewa Kopacz ponownie wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego

Ewa Kopacz ponownie wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego

Źródło:
PAP

"Nie obchodzi mnie, co się stanie z Ukrainą" - deklarował J.D. Vance. Mówił też, że Ukraina będzie musiała oddać Rosji część swojego terytorium, by wojna się zakończyła. Sytuację w Polsce po zmianie władzy w 2023 roku nazwał natomiast "zamachem na demokrację". Jeśli wybory prezydenckie wygra Donald Trump, senator Vance zostanie wiceprezydentem USA.

Co kandydat Trumpa na wiceprezydenta mówił o wojnie w Ukrainie, Putinie i Polsce

Co kandydat Trumpa na wiceprezydenta mówił o wojnie w Ukrainie, Putinie i Polsce

Źródło:
tvn24.pl, Politico, NBC News, CNN, Kyiv Independent

Ri Il-kyu, doświadczony północnokoreański dyplomata i były ambasador na Kubie, w listopadzie ubiegłego roku wraz z rodziną uciekł do Korei Południowej. Doniesienia potwierdziła Narodowa Służba Wywiadowcza w Seulu.

Ucieczka doświadczonego północnokoreańskiego dyplomaty

Ucieczka doświadczonego północnokoreańskiego dyplomaty

Źródło:
PAP

Dopracowany w najmniejszych szczegółach polski serial kryminalny "Odwilż" zdobył ogromną popularność w całej Europie. Historia o poranionej życiowo policjantce, która nie umie uporządkować swojego życia, a jednocześnie obsesyjnie próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa - hipnotyzuje. Produkcja korzysta z hollywoodzkich schematów, jednak robi to w sposób ciekawy i przemyślany. Pierwszy sezon można obejrzeć na platformie Max. Wkrótce premiera drugiego.

Polski serial podbił Europę. Wkrótce drugi sezon na platformie Max

Polski serial podbił Europę. Wkrótce drugi sezon na platformie Max 

Źródło:
tvn24.pl

Premiera piątego odcinka "Rodu smoka" wywołała lawinę komentarzy wśród widzów serialu. Szczególne emocje fanów wzbudziła kontrowersyjna scena z udziałem Daemona Targaryena.

Burza po premierze najnowszego odcinka "Rodu smoka". Wszystko przez jedną scenę

Burza po premierze najnowszego odcinka "Rodu smoka". Wszystko przez jedną scenę

Źródło:
tvn24.pl

Regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa alarmują, że w wielu placówkach brakuje krwi. Stali krwiodawcy wyjeżdżają na wakacje, a nowych często nie przybywa. Medycy apelują do wszystkich, by zgłaszali się i oddawali krew. Zapewniają, że to wcale nie boli, a nasza krew może uratować niejedno ludzkie życie.

Banki krwi apelują o to, żeby je odwiedzać. W wakacje rośnie zapotrzebowanie na krew, ale brakuje dawców

Banki krwi apelują o to, żeby je odwiedzać. W wakacje rośnie zapotrzebowanie na krew, ale brakuje dawców

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Personel Wojska Polskiego liczy ponad 216 tysięcy żołnierzy, więcej w NATO mają tylko USA i Turcja - wynika z szacunkowych danych opublikowanych przez Sojusz. Porównano także wydatki na obronność. "Polska ma trzecią co do wielkości armię w NATO" - komentował w mediach społecznościowych szef BBN Jacek Siewiera.

Jak silna jest polska armia? Nowe dane NATO

Jak silna jest polska armia? Nowe dane NATO

Źródło:
PAP

- Do gmachu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na rogu Nowogrodzkiej i Brackiej wszedł mężczyzna, który w torbie miał niebezpieczne przedmioty - powiedział Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji.

Akcja służb w ministerstwie. 44-latek miał w torbie broń hukową, pałkę teleskopową, gaz pieprzowy i kilka noży

Akcja służb w ministerstwie. 44-latek miał w torbie broń hukową, pałkę teleskopową, gaz pieprzowy i kilka noży

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Tytuł tekstu jednego z serwisów posłużył politykom opozycji do rozpowszechniania tezy o "rządowym festiwalu podwyżek". Chodzi o większe opłaty za publiczne żłobki. Tylko że ich wysokości nie ustala rząd, a powodem podwyżki jest rozporządzenie premiera... Mateusza Morawieckiego.

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

- Ryszard Czarnecki zostanie wezwany przez prokuraturę i usłyszy zarzuty - poinformował prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Chodzi o sprawę rozliczania tak zwanych kilometrówek. Były eurodeputowany zapowiedział w rozmowie z korespondentem TVN24 w Brukseli, że nie będzie utrudniał postępowania. - Szanuję prawo, więc oczywiście skorzystam z zaproszenia pana prokuratora - zapewnił.

Prokurator zapowiada zarzuty dla Czarneckiego. Polityk: nie będę utrudniał postępowania

Prokurator zapowiada zarzuty dla Czarneckiego. Polityk: nie będę utrudniał postępowania

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24

Sieć drogerii Kontigo zamierza zlikwidować wszystkie placówki stacjonarne działające na terenie Polski. "Trwa proces zamykania ostatnich 15 sklepów sieci, który rozpoczął się w drugim kwartale bieżącego roku" - przekazano w odpowiedzi na pytania redakcji biznesowej tvn24.pl. Firma chce się skupić na sprzedaży przez internet.

Sieć drogerii likwiduje sklepy w Polsce. "Trwa proces zamykania"

Sieć drogerii likwiduje sklepy w Polsce. "Trwa proces zamykania"

Źródło:
tvn24.pl

Wypoczywająca w Krynicy Morskiej turystka odpłynęła 400 metrów od brzegu na dmuchanym materacu. Gdy dotarli do niej policjanci, sprawiała wrażenie, jakby się obudziła. Pouczyli 33-latkę i eskortowali ją do brzegu.

Dryfowała na dmuchanym materacu kilkaset metrów od brzegu

Dryfowała na dmuchanym materacu kilkaset metrów od brzegu

Źródło:
KPP Nowy Dwór Gdański

Policja hrabstwa Orange na przedmieściach Los Angeles poinformowała o zatrzymaniu pary, która miała kraść biżuterię przytulając się do napotkanych osób. Władze apelują w mediach społecznościowych o ostrożność.

Policja ostrzega przed przytulającymi się złodziejami

Policja ostrzega przed przytulającymi się złodziejami

Źródło:
tvn24.pl

Odpoczywający w Łebie plażowicze pomogli utworzyć "łańcuch życia" w reakcji na wiadomość, że w wodzie zaginęła 12-letnia dziewczynka. Do akcji zaangażowano też Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa oraz policję.

Plażowicze utworzyli "łańcuch życia"

Plażowicze utworzyli "łańcuch życia"

Źródło:
TVN24

- W amerykańskiej polityce głośne wydarzenia polityczne interpretuje się w kategoriach zerojedynkowych, a to sprzyja rozpowszechnianiu teorii spiskowych - uważa prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Według profesor, te zaś powstają zwykle na zamówienie polityczne. Nie inaczej jest po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

Źródło:
Konkret24

Polskę można zwiedzać wzdłuż i wszerz na wiele sposobów. Jednym z nich jest podążanie szlakiem polskich zabytków wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znajduje się na niej aż 17 obiektów. Pierwszy trafił na nią w 1978 roku.

Miejsca, które warto odwiedzić w Polsce

Miejsca, które warto odwiedzić w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Nowości filmowe, hitowe seriale oraz kultowe produkcje, tak najkrócej można streścić listę piętnastu najchętniej wybieranych pozycji programowych serwisu Max w ciągu pierwszego miesiąca funkcjonowania w Polsce.

Pierwszy miesiąc Max w Polsce. Oto 15 najchętniej oglądanych pozycji na platformie

Pierwszy miesiąc Max w Polsce. Oto 15 najchętniej oglądanych pozycji na platformie

Źródło:
prasa.wbdpoland.pl