W środę w ramach wizyty w USA szef MSZ wziął udział w zorganizowanej przez Departament Stanu USA konferencji ministerialnej na temat zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych, która była głównym punktem jego wizyty.
Sikorski o minerałach krytycznych
Jak podkreślił Sikorski na konferencji prasowej, "jest to sprawa bardzo ważna dla całego Zachodu". - Stany Zjednoczone zidentyfikowały poważny problem, z którym już mierzyły się nasze firmy i to od jakiegoś czasu: najpierw niedoboru magnesów, a później mieliśmy do czynienia z propozycjami, które ustanowiłyby de facto reglamentację krytycznych minerałów - zaznaczył. Zwrócił uwagę, że w tej sprawie stanowisko ma już Unia Europejska, "a teraz Stany Zjednoczone zaproponowały wielką, międzynarodową inicjatywę" w tej kwestii. - I z celami tej inicjatywy Polska i reszta Unii Europejskiej się zgadza. Krytyczne minerały nie powinny być przedmiotem szantażu, ich produkcja powinna być geograficznie bardziej zróżnicowana, bo jest to element naszego bezpieczeństwa ekonomicznego, bezpieczeństwa łańcuchów dostaw - dodał.
Podkreślił, że "amerykańska inicjatywa jest świeża, ale sprawy posuwają się bardzo szybko" i w najbliższych tygodniach można się spodziewać intensyfikacji negocjacji w tej sprawie, zarówno z UE, jak i z jej państwami członkowskimi.
Sikorski o możliwości wejścia prezydenta Nawrockiego do Rady Pokoju
Minister Sikorski zapytany o kwestię wejścia prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju, przypomniał, że "to kwestia, która w Polsce jest uregulowana Konstytucją i ustawami".
- Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, że żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta (Karola Nawrockiego). Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, że chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie - kontynuował.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie RBN. Jednym z tematów ma być zaproszenie do Rady Pokoju. - Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów - podkreślił wicepremier.
Sikorski: nie widzę tsunami próśb czy entuzjazmu
Sikorski zaznaczył, że sama konstrukcja Rady "jest bardzo nietypowa". - Niejasne jest to, jaki będzie status tej Rady i status jej przewodniczącego z absolutnymi prerogatywami po skończeniu przez niego kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych - dodał.
- Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu - zaznaczył. - Skoro pan prezydent umieścił to w agendzie Rady Bezpieczeństwa, to znaczy, że chyba chciałby przystąpić (do niej) - powiedział szef MSZ. Zaznaczył, że "inni przedstawiciele opozycji powiedzieli, że trzeba wpłacić ten miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy".
- Miliard dolarów to jest dzisiaj 3,6 miliarda złotych. I to w sytuacji, gdy mamy i wyzwania w kraju, i walczącą Ukrainę. No więc ja chcę usłyszeć, dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę, którą przecież nie my zniszczyliśmy i to jeszcze w formule pośredniej. Bo przecież jeśli chcemy przeznaczyć pieniądze na odbudowę Gazy, to jest budżet rozwojowy, jest budżet humanitarny. Można to zrobić bezpośrednio - argumentował.
- Ja nie widzę jakiegoś tsunami próśb czy entuzjazmu polskiej opinii publicznej na odbudowywanie Gazy. Ale pan prezydent na pewno ma swoje argumenty, które rząd oczywiście z szacunku dla głowy państwa wysłucha - podsumował Sikorski.
Sikorski w USA
Dalszy program wizyty Sikorskiego przewiduje spotkania z członkami obu partii politycznych w Kongresie, lokalnymi think tankami oraz otwarcie wydarzenia w polskiej ambasadzie, która ma upamiętniać 280-lecie urodzin Tadeusza Kościuszki w 250. rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości USA.
Opracował Adam Styczek /lulu
Źródło: PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24