JEDEN NA JEDEN

"Setki" zgłoszeń w sprawie kryptoafery. Żurek potwierdza "rosyjski ślad"

Zondacrypto, kryptowaluty
Żurek potwierdza "rosyjski ślad" w kryptoaferze
Źródło: TVN24
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził w "Jeden na Jeden" w TVN24, że ma wiedzę o zamieszaniu rosyjskich pieniędzy w aferę giełdy kryptowalut Zondacrypto. Mówił też o informacjach przekazywanych przez służby prezydentowi Karolowi Nawrockiemu oraz wątkach badanych przez prokuraturę.

Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa na szkodę klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto. Powodem wszczęcia dochodzenia są zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

Do prokuratury zgłaszają się kolejne osoby pokrzywdzone w kryptoaferze. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w "Jeden na Jeden" w TVN24, że są już oni liczeni "w setkach".

Agata Adamek pytała ministra, czy za Zondacrypto stoją pieniądze rosyjskiej mafii. - Mam taką wiedzę - odpowiedział. Dopytywany czy w tej sprawie jest rosyjski ślad, stwierdził: Tak, potwierdzam to, co mówił premier.

W ubiegłym tygodniu Donald Tusk informował w jawnej części obrad Sejmu o "bezpośrednim finansowaniu" giełdy przez rosyjską grupę mafijną i rosyjskie służby. Powiedział to przed głosowaniem nad odrzuceniem już drugiego weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy, który miała regulować rynek kryptowalut w Polsce.

Żurek: prezydent miał pełną wiedzę

Minister sprawiedliwości był dalej pytany, czy prezydent wiedział o wszystkich wątpliwościach wokół Zondacrypto. - Jestem pewny, że prezydent wiedział, bo byłem przy różnych rozmowach i wiem, że prezydent i jego ludzie są informowani o wszystkim - powiedział.

Jak dodał, służby specjalne przygotowały "stosowne dokumenty". - Nie wolno nam ich ujawniać, bo one są klauzulowane, ale prezydent ma pełną informację i pełen wgląd - zapewnił.

- Dziwię, że przy takiej sytuacji kolejny raz zawetował ustawę, która ma chronić polskich obywateli - przyznał Żurek.

Żurek: musimy sprawdzić, czy to nie był lobbing

Adamek pytała gościa TVN24 także o prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza, który powiedział w RMF FM, że w inwestycjach w Zondacrypto stracił około miliona złotych.

Jak powiedział Żurek, "na pewno w tym postępowaniu, które zostało uruchomione w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach, będą badane różne wątki". - Myślę, że będzie badany także wątek finansowania przez Zondacrypto różnych politycznych ugrupowań bądź fundacji posłów. I na pewno będzie badany też wątek pana Piesiewicza - dodał.

Giełda od października jest sponsorem generalnym PKOl. Piesiewicz zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. Poszkodowanymi są olimpijczycy, którzy nie mogą spieniężyć swoich tokenów. Łącznie Zondacrypto za wyniki w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w formie nagród 1,38 miliona złotych.

Minister sprawiedliwości, mówiąc o wątkach fundacji posłów, nawiązał do informacji o przekazywaniu środków przez Zondacrpto na rzecz fundacji Zbigniewa Ziobry i posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Wiadomo, że firma wsparła też finansowo konferencję CPAC w szczycie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej. Wystąpili na niej ówczesny prezydent Andrzej Duda i Karol Nawrocki.

- Musimy wiedzieć, czy to nie był zakazany prawem niedozwolony lobbing (...) jeżeli widzimy, że ktoś wetuje ustawę, która ma chronić polskiego obywatela - powiedział minister i dodał, że Nawrocki zawetował ustawę mimo informacji od służb specjalnych.

Pytany, czy prezydent jest lobbystą, stwierdził: - Myślę, że każdy z polskich obywateli, zwłaszcza z tych, którzy będą tracić środki na Zondzie, powinien to ocenić.

Minister zaapelował też do pokrzywdzonych i przekazał, że prokuratura w Katowicach opublikowała komunikat na swojej stronie internetowej z informacjami o sposobie zgłaszania roszczeń i podejrzeń o popełnieniu przestępstwa.

OGLĄDAJ: "Najwyższa prowizja, o jakiej słyszałem". Przyjrzeliśmy się finansom PKOI
Piesiewicz

"Najwyższa prowizja, o jakiej słyszałem". Przyjrzeliśmy się finansom PKOI

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Gdzie jest prezes Zondacrypto?

W piątek Onet ujawnił, że prezes Zondacrypto Przemysław Kral przebywa w Izraelu. Adamek pytała ministra, czy ma informacje w tej sprawie. - Tego bym jeszcze nie przesądzał, bo nie wiem tego na sto procent, ale rzeczywistość jest taka, że wielu potencjalnych przestępców, zwłaszcza tych, którzy wyprowadzili z Polski duże środki, lokuje się w takich krajach, gdzie będzie trudno ich wydobyć - mówił i zapowiedział, że mimo to "będziemy to sukcesywnie robić".

W ubiegłym tygodniu Kral ujawnił adres portfela z 4500 bitcoinami, by odeprzeć zarzuty o przywłaszczenie środków. Później przyznał jednak, że dostęp do niego ma zaginiony były prezes Sylwester Suszek.

Wcześniej dziennikarz "Superwizjera" TVN Michał Fuja dotarł do oświadczenia szefa giełdy dla współpracowników. Znalazły się w nim informacje o wypowiedzeniach i wezwanie do zwrotu firmowego sprzętu.

OGLĄDAJ: "W Moskwie zacierają ręce". Żurek o zapowiedzi prezydenta ws. raportu WSI
Waldemar Żurek

"W Moskwie zacierają ręce". Żurek o zapowiedzi prezydenta ws. raportu WSI

Waldemar Żurek
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: