- Nasze uwagi zostały wysłane stronie białoruskiej. Czekamy teraz na bardziej szczegółową dokumentację oraz przede wszystkim na wskazanie lokalizacji inwestycji. Gdy otrzymamy te bardziej konkretne informacje, rozpoczną się dalsze etapy procedury – mówi Aneta Sienkiewicz, starszy specjalista wydziału ocen oddziaływania na środowisko w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku.
Od 26 stycznia do 26 lutego w białostockim RDOŚ można było składać uwagi do dokumentacji środowiskowej dotyczącej inwestycji, którą na swoim terenie zamierza zrealizować Republika Białorusi. Chodzi o budowę składowiska odpadów promieniotwórczych związanych przede wszystkim z funkcjonowaniem tamtejszej elektrowni jądrowej w Ostrowcu.
Biorą pod uwagę trzy lokalizacje
Białoruś, realizując zapisy konwencji o ocenach oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym (zwaną konwencją Espoo) prosi o opinie ościenne kraje. Jak wynika z informacji, które uzyskaliśmy w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, strona białoruska bierze pod uwagę trzy lokalizacje wysypiska. Są to: rejon chojnicki w obwodzie homelskim w południowo-wschodniej części Białorusi, rejon mścisławski w obwodzie mohylewskim na wschodzie kraju oraz rejon ostrowiecki w obwodzie grodzieńskim graniczącym z Polską.
Tutaj uwaga. Nawet jeśli Białoruś wybrałaby tę trzecią opcję, to choć obwód grodzieński faktycznie graniczy z naszym krajem, to jest on dość rozległy i rejon ostrowiecki (tak samo zresztą jak elektrownia jądrowa w Ostrowcu) leży bliżej Litwy niż Polski.
Odpady m.in. z przerobu wypalonego paliwa jądrowego
"Postępowanie jest na wczesnym etapie ustalania zakresu dokumentacji środowiskowej. W związku z tym Białoruś przekazała podstawowe informacje na temat przedsięwzięcia" – pisze nam w mailu Joanna Niedźwiecka, rzecznika Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Dodaje, że "składowisko ma służyć do składowania odpadów bardzo niskoaktywnych, krótkożyciowych średnioaktywnych, a także przechowywania odpadów długożyciowych średnio- i wysokoaktywnych oraz kategorii zużytych zamkniętych źródeł promieniotwórczych".
"Odpady średnioaktywne i wysokoaktywne przeznaczone do długotrwałego przechowywania na terenie składowiska będą pochodzić m.in. z przerobu wypalonego paliwa jądrowego wykorzystywanego w eksploatacji Białoruskiej Elektrowni Jądrowej oraz odpadów pochodzących z przyszłej likwidacji reaktorów Białoruskiej Elektrowni Jądrowej" – zaznacza rzeczniczka.
Uwagi natury ogólnej
Strona polska, po przeanalizowaniu informacji przekazanych przez Białoruś i po zasięgnięciu opinii szeregu instytucji (m.in. Państwowa Agencja Atomistyki), podjęła decyzję o przystąpieniu do postępowania transgranicznego. Przekazane zostały też uwagi polskich instytucji, które (zgodnie z konwencją Espoo) powinny zostać uwzględnione w kolejnym etapie postępowania. A tym kolejnym etapem jest przygotowania przez stronę białoruską dokumentacji środowiskowej, która stanowi odpowiednik – znanego w polskiej procedurze - raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
- Kiedy dostaniemy tę szczegółową dokumentację, zostanie ona wyłożona do publicznego wglądu i – podobnie jak w styczniu i lutym – będzie można zgłaszać do niej swoje uwagi – mówi, cytowana na wstępie, Aneta Sienkiewicz.
Dodaje, że podczas poprzedniego wyłożenia wpłynęły pojedyncze uwagi.
- Były natury ogólnej, podobnie zresztą jak informacje, które dostaliśmy od strony białoruskiej. Kiedy dostaniemy bardziej szczegółową dokumentację, zostanie ona wyłożona do publicznego wglądu i znów będziemy czekać na uwagi. Te które otrzymaliśmy w styczniu i w lutym zostały wysłane do GDOŚ – zaznacza Sienkiewicz.
Czekają na dokumentację
GDOŚ natomiast poinformował nas, że na bieżąco monitoruje sprawę i strona białoruska dostała już ze strony polskiej szereg uwag. Dotyczyły one m.in.: technologii i infrastruktury składowania odpadów promieniotwórczych (w tym rozwiązań technicznych zabezpieczających środowisko oraz infrastruktury transportowej), oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i bezpieczeństwo (obejmującego transfer radionuklidów, wpływ na wody podziemne i powierzchniowe oraz scenariusze awaryjne), warunków lokalizacyjnych i monitoringu (charakterystyki geologicznej, hydrogeologicznej i geotechnicznej oraz organizacji i wyników monitoringu radiacyjnego).
"Obecnie Polska oczekuje na przekazanie dokumentacji środowiskowej przez Białoruś do analiz i opiniowania przez polskie organy. Dokumentacja zostanie też opublikowana do udziału społeczeństwa z możliwością składania uwag i wniosków" – pisze nam w mailu Joanna Niedźwiecka z GDOŚ.