TVN24 | Polska

Zapowiedź wniosku o odwołanie Czarnka. "Zwrócę się do koleżanek i kolegów"

TVN24 | Polska

Autor:
mart//now
Źródło:
PAP, tvn24.pl
"Zwrócę się do koleżanek i kolegów z Koalicji Obywatelskiej o przygotowanie wniosku o odwołanie ministra Czarnka"TVN24
wideo 2/5
trzask

Zwrócę się do Koalicji Obywatelskiej o przygotowanie wniosku o odwołanie ministra edukacji Przemysława Czarnka - poinformował w poniedziałek Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy brał udział w konferencji prasowej "Wspólny głos" w sprawie planów zmian w oświacie. - Rządzący próbują szkołę upartyjnić. Próbują wprowadzić indoktrynację zamiast szkoły nowoczesnej, zamiast szkoły, która uczy otwartych postaw, która uczy samodzielnego myślenia - argumentował.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wziął udział w poniedziałek w konferencji prasowej "Wspólny głos" w sprawie zmian w systemie edukacji. Na konferencji pojawili się również między innymi Iga Kazimierczyk, prezeska Fundacji "Przestrzeń dla edukacji", tegoroczna maturzystka Anna Maziarska oraz prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

"Dzisiaj rządzący chcą sami formować naszych uczniów"

- Rządzący próbują szkołę upartyjnić. Próbują wprowadzić indoktrynację zamiast szkoły nowoczesnej, zamiast szkoły, która uczy otwartych postaw, która uczy samodzielnego myślenia. Dzisiaj rządzący chcą sami formować naszych uczniów. Na to nie ma naszej zgody. (…) Dlatego zwrócę się do koleżanek i kolegów z Koalicji Obywatelskiej o przygotowanie wniosku o odwołanie ministra Czarnka - powiedział Trzaskowski.

Iga Kaźmierczyk na konferencji "Wspólny głos"TVN24

Prezydent Warszawy zarzucił rządzącym, że "zniszczyli polską szkołę". Zwrócił uwagę, że "w ostatnich miesiącach polska szkoła borykała się z problemami związanymi z epidemią", a "samorządowcy starali się organizować pracę szkół". - Dzisiaj szkoła ma wiele problemów, choćby powrót do normalności po epidemii - oznajmił.

Dodał, że fakt, iż samorządowcy, organizacje reprezentujące rodziców, organizacje pozarządowe czy uczniowie stoją wszyscy razem, pokazuje że "ten sprzeciw ma naturę powszechną". - Nie zgadzamy się wszyscy na to, żeby polska szkoła była upartyjniona i żeby powrócić do czasów PRL. Dlatego ten apel. Dlatego będziemy apelowali do wszystkich w Polsce, żeby się przeciwstawili tym zmianom w edukacji - podkreślił.

Według Trzaskowskiego "z jednej strony jest społeczeństwo obywatelskie, które protestuje i podpisuje petycję, z drugiej strony są samorządowcy, którzy się sprzeciwiają temu, żeby szkoła była partyjna". - Każdy organizuje się na taki sposób, jaki potrafi, tak żeby być efektywnym. Z jednej strony petycja - my, jako partie polityczne, będziemy składali wniosek w Sejmie - ale najważniejsze jest, żeby rozpocząć debatę. I przede wszystkim (...) żeby pokazać Polkom i Polakom, co się szykuje. Żeby nie zaspać tych zmian - ocenił.

Anna Maziarska o planowanych zmianach w edukacjiTVN24

"Nie możemy być obojętni wobec demontażu polskiej edukacji"

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zaznaczył, że protest to "głos w imieniu między innymi Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Oświatowej, która również przygotowała swoje bardzo krytyczne stanowisko".

- Nie ulega wątpliwości, że przy całej złożoności sytuacji, z jaką mamy do czynienia w Polskiej szkole, przy tym ogromnym wysiłku ze strony uczniów, nauczycieli, samorządów, nie potrzebujemy niczego więcej, jak dobrego słowa, jak słowa dziękuję, jak zastanowienia się nad tym, jak się przygotować do nowego roku szkolnego, a otrzymujemy jakąś gwałtowną lawinę różnego rodzaju aktów prawnych, które de facto demontują polską edukację, przy których reformy Anny Zalewskiej jawią się jako coś bardzo delikatnego i wrażliwego - mówił Broniarz.

Zdaniem szefa ZNP "nie możemy być obojętni wobec mechanizmów, które funduje nam MEiN". - Nie możemy być obojętni wobec demontażu polskiej edukacji, wobec absolutnej cenzury, która będzie wprowadzana do polskiej szkoły - stwierdził.

Jak podkreślił, "faktycznie chodzi o rząd dusz nad uczniami i nauczycielami". - Chodzi o to, ażeby to wszystko, co dzieje się w polskiej szkole, podporządkowane było jednej osobie. To właśnie zawiera się w tej nowej formule, wobec której nie powinniśmy być obojętni - zastrzegł Broniarz.

Jak ocenił, "30 lat autonomii zostaje pogrzebane w tej formule, którą próbuje nam narzucić minister edukacji i nauki". - Nie bądźmy wobec tego obojętni - zaapelował.

Sławomir Broniarz przemawiający w imieniu ZNPTVN24

Na zakończenie uczestnicy spotkania podpisali wspólny apel, który został złożony do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

KO przygotowuje wniosek

O przygotowywaniu wniosku w sprawie odwołania ministra Czarnka informowały również w poniedziałek w Sejmie posłanki Koalicji Obywatelskiej. - Pan minister Czarnek wciska szkołę w taki wzór z XIX wieku, kontynuowany później w czasach PRL-u. Szkołę podporządkowaną władzy politycznej, szkołę niesamodzielną, szkołę w której pan minister chce jednoosobowo podejmować decyzje - mówiła posłanka Krystyna Szumilas.

- Przygotowujemy wniosek o odwołanie ministra edukacji narodowej. Ten wniosek ma już 11 stron informacji o tym, jak minister Czarnek szkodzi polskiej szkole - dodała. - Chcemy, żeby szkoła była wolna od polityki, chcemy, aby szkoła była autonomiczna, aby w szkole rodzice, nauczyciele i samorządy mogły decydować o najlepszej edukacji dla naszych dzieci. Minister Czarnek nie spełnia standardów związanych z niezależnością, z wychowaniem, standardów, które by pozwoliły na wychowanie nowego pokolenia otwartego na świat, pokolenia wartości, pokolenia, które nie boi się prawdy i szanuje drugiego człowieka - stwierdziła posłanka.

Szumilas: pan minister Czarnek wciska szkoły we wzór z XIX wiekuTVN24

Nowacka: to jest walka o przyszłość dzieci

Zdaniem posłanki Barbary Nowackiej to jest "walka o przyszłość dzieci". - Decyzje, które proponuje dzisiaj minister Czarnek, rozwiązania prawne, które proponuje minister Czarnek drastycznie wpłyną na szanse edukacyjne, rozwojowe, później na rynku pracy dzisiejszej młodzieży szkolnej - powiedziała.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej Nowacka poinformowała, że wniosek jest obecnie przygotowywany i do Sejmu trafi "na dniach". - Od wielu lat uczniowie, nauczyciele, organizacje pozarządowe apelują o naukę niepolityczną, o naukę i edukację, które dają szansę na rozwój. PiS na to miejsce, tę wrażliwą funkcję ministra edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego postawił jednego z najbardziej twardogłowych swoich polityków - ministra Czarnka - powiedziała Nowacka.

Zarzuciła szefowi MEiN próbę "zdeptania wolności nauki", atak na wolność szkół oraz prześladowanie uczniów, którzy mają odwagę mieć własne zdanie, bo np. biorą udział w protestach.

"Trzymać pod butem wszystkich dyrektorów i zdeptać autonomię szkół"

Kinga Gajewska zarzuciła ministrowi edukacji i nauki chęć centralizacji szkół i indoktrynacji uczniów. - Chodzi mu o to, aby trzymać pod butem wszystkich dyrektorów i zdeptać autonomię szkół. Nie chce żadnej wolności słowa w szkołach - powiedziała posłanka KO.

Zwróciła uwagę, że projektowana nowela Prawa oświatowego ma objąć nie tylko szkoły publiczne, ale i prywatne. - Jeżeli dyrektor szkoły prywatnej będzie chciał na przykład realizować jakieś zajęcia pozalekcyjne bez zgody kuratora, nie będzie wykonywał poleceń kuratora, to wówczas również minister Czarnek będzie miał takie możliwości, aby nakazać kuratorowi wykreślić taką szkołę z ewidencji - wskazała Gajewska. - Nie będzie więc żadnego azylu - ani w szkole publicznej, ani w prywatnej - dodała.

Czarnek chce zmian w podstawie programowej

Przemysław Czarnek niemal od początku szefowania resortowi edukacji zapowiadał, że chciałby zmienić listę lektur. Najczęściej w czasie wypowiedzi publicznych w mediach, na konferencjach prasowych i w Sejmie mówił o tym, że chciałby, aby młodzież czytała więcej tekstów Jana Pawła II.

Na początku czerwca okazało się, że plany ministra edukacji i nauki są szerzej zakrojone. Do konsultacji trafiły projekty zmian rozporządzeń z podstawą programową, których częścią jest wykaz lektur obowiązkowych i uzupełniających. Nie ma na niej wierszy Marcina Świetlickiego, bo "myśli zawarte w utworach nie reprezentują wartości, które wpisane zostały w podstawie programowej". W projekcie są za to teksty o Janie Pawle II, pięć pozycji Zofii Kossak-Szczuckiej oraz "Raport Witolda", książka napisana na podstawie dokumentów spisanych przez rotmistrza Witolda Pileckiego po pobycie w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Ministerstwo Edukacji chce też, by kurator miał większy niż dotychczas wpływ na powoływanie dyrektorów szkół i innych placówek, a także na odwoływanie i zawieszanie dyrektorów w przypadku, gdy nie wypełniają poleceń.

CZYTAJ WIĘCEJ: Minister Czarnek chce przejąć władzę nad dyrektorami szkół. "Najgorszy pomysł w oświacie od 25 lat"

Minister edukacji Przemysław CzarnekTVN24

Autor:mart//now

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24