Policja zatrzymała w czwartek Radosława Piesiewicza w związku ze śledztwem Zondacrypto. Jako pierwsze poinformowały o nim TVN24 i WP. Tego samego dnia został doprowadzony do siedziby Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie usłyszał dwa zarzuty: płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
Przesłuchanie Piesiewicza przerwano późno w nocy. W piątek rano Prokuratura Krajowa zapowiedziała kontynuowanie czynności z udziałem zatrzymanego. "Dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu przesłuchania" - czytamy w komunikacie.
Przed godziną 11 służby doprowadziły Piesiewicza do prokuratury.
Były agent CBA w siedzibie prokuratury
Reporter "Superwizjera" TVN24 Maciej Duda ustalił nieoficjalnie, że w prokuraturze wraz z pełnomocnikiem pojawił się w piątek były agent CBA Artur Chodziński. Miał chcieć zeznawać w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Nie był wzywany - dowiedział się dziennikarz.
O współpracy Chodzińskiego z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem pisaliśmy w tvn24.pl już wcześniej. Były agent CBA między innymi pośredniczył w kontaktach prawicowych polityków z Kralem.
Co do tej pory wiemy o kryptoaferze? Podsumowanie zdarzeń przeczytasz tutaj >>>