Przetarg na limuzyny do powtórki. A czas ucieka

Jak tłumaczy BOR, nowe samochody są niezbędne przed lipcowym szczytem NATO, który odbędzie się w Warszawie
Jak tłumaczy BOR, nowe samochody są niezbędne przed lipcowym szczytem NATO, który odbędzie się w Warszawie
Źródło: Maciej Śmiarowski/KPRM
Wraca sprawa rządowych limuzyn. Tym razem nie chodzi o przebitą oponę, lecz o nowe samochody zamówione na lipcowy szczyt NATO. Zakończony trzy tygodnie temu przetarg okazał się nieprawidłowy. Materiał "Faktów" TVN.

W konkursie na dostarczenie dla BOR 20 nowych limuzyn zwyciężył Porsche Inter Auto Polska - spółka sprzedająca samochody Audi, Porsche, Volkswagena i Skody. Firma pokonała tym samym Auto Fus - warszawskiego dilera marek BMW, Rolls Royce i Mini oraz dilera marki Mercedes - firmę Zeszuta z Radomia.

Przetarg do powtórki

Jeden z dilerów zaprotestował, a Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że rzeczywiście BOR nie miał powodu, by odrzucić jego ofertę. BOR naruszył procedury, więc trzeba je powtórzyć, nawet jeśli czas goni. - Izba nakazała unieważnienie wyboru oferty najkorzystniejszej, które poczynił zamawiający i powtórzenie czynności badania i oceny ofert. I ponowny wybór oferty najkorzystniejszej - tłumaczy Justyna Tomkowska z Krajowej Izby Odwoławczej.

Zwycięzca miał dostarczyć samochody do 20 czerwca 2016 roku. Jak tłumaczył BOR, nowe pojazdy są niezbędne przed szczytem NATO, który odbędzie się w Warszawie w dniach 8-9 lipca 2016 roku na Stadionie Narodowym.

- Przed nami ważne wydarzenia, mam nadzieję że przetarg zostanie szybko rozstrzygnięty bo te bardzo potrzebne samochody są niezbędne w najbliższym czasie - przyznaje Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

WIĘCEJ ZOBACZYSZ NA STRONIE "FAKTÓW" TVN.

Autor: ToL//gak / Źródło: Fakty TVN

Czytaj także: